Gospodarka

Unijny bat znów uderza w Polskę! Bruksela grozi nam milionowymi karami i pozywa do TSUE

opublikowano:
Donald Tusk znowu przegrywa z UE
Donald Tusk znowu przegrywa z UE (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Mimo zmiany władzy, na taką której nikt w Europie miał nie ograć, urzędnicy z Brukseli nie rezygnują z nękania naszego kraju. Komisja Europejska pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen skierowała kolejny pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE. Cenę za ideologiczne fiksacje eurokratów i brak asertywności rządu mogą zapłacić polscy podatnicy.

O co chodzi? Polska nie zdążyła na czas wdrożyć drakońskich przepisów unijnego systemu ETS, które likwidują darmowe pozwolenia na emisje dla linii lotniczych. Cenę za ideologiczne fiksacje eurokratów i opieszałość rządu zapłacą zwykli Polacy nie tylko w karach nałożonych przez TSUE, ale w drastycznie drożejących biletach lotniczych.

Jak donosi portal RMF24, Komisja Europejska oficjalnie skierowała sprawę przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE). Tym razem pretekstem do nękania naszego kraju i straszenia nas gigantycznymi, milionowymi karami finansowymi stało się niewdrożenie na czas nowelizacji tzw. dyrektywy klimatycznej dla sektora lotniczego.

Termin na implementację tych przepisów minął w grudniu 2023 roku. Mimo że rząd Donalda Tuska od miesięcy przekonuje o swojej „silnej pozycji na europejskich salonach”, Bruksela po raz kolejny udowodniła, że nie zna litości i bez wahania sięga po finansowy bat, zupełnie ignorując realia gospodarcze krajów członkowskich.

Koniec taniego latania. Unijny haracz uderzy w turystów i biznes

O co naprawdę chodzi w tym sporze? Unijna nowelizacja to jeden z najbardziej rygorystycznych filarów polityki „Zielonego Ładu”, wymierzony bezpośrednio w mobilność Europejczyków. Do tej pory linie lotnicze mogły korzystać z puli darmowych pozwoleń na emisję gazów cieplarnianych w ramach unijnego systemu handlu emisjami (ETS). Bruksela postanowiła jednak ukrócić te rzekome „przywileje”.

Nowe unijne prawo zakłada drastyczne, stopniowe wygaszanie darmowych uprawnień i zmuszenie przewoźników do kupowania ich na rynkowych, spekulacyjnych aukcjach. Oficjalny cel to oczywiście „ochrona środowiska” i „zmuszenie linii lotniczych do odpowiedzialności”. W praktyce oznacza to jednak brutalny drenaż finansowy branży lotniczej. Koszty zakupu drogich uprawnień ETS linie lotnicze przerzucą bezpośrednio na klientów. Efekt? Drastyczny wzrost cen biletów, który sprawi, że zagraniczne wakacje czy podróże biznesowe staną się dobrem luksusowym, dostępnym tylko dla najbogatszych.

Eurokraci śpieszą się z niszczeniem gospodarki, rząd bezradny

Podczas gdy polski projekt ustawy dostosowującej prawo do unijnego dyktatu wciąż utknął w rządowych korytarzach i czeka na zatwierdzenie, Bruksela straciła cierpliwość. Korespondentka RMF24 Katarzyna Szymańska-Borginon ustaliła, że w ocenie Komisji Europejskiej dotychczasowe wysiłki Warszawy były „niewystarczające”, stąd wniosek do TSUE o nałożenie surowych sankcji finansowych.

Warto zauważyć absurd tej sytuacji: w czasach głębokiego kryzysu geopolitycznego, wojny za naszą wschodnią granicą i problemów z bezpieczeństwem energetycznym, unijni urzędnicy uznają za absolutny priorytet ściganie państw członkowskich za to, że te nie dość szybko wprowadzają podatki od CO2 niszczące transport lotniczy. Pokazuje to kompletne odklejenie Brukseli od rzeczywistości i potrzeb zwykłych ludzi.

Gdzie ta „normalność”? Uległość nie chroni przed karami

Ten kolejny pozew brutalnie obnaża mit, jakoby spolegliwa postawa wobec unijnych decydentów miała zapewnić Polsce spokój. Przed wyborami politycy obecnej koalicji obiecywali, że dzięki dobrym relacjom z Ursulą von der Leyen era sporów i kar z UE dobiegnie końca. Rzeczywistość weryfikuje te obietnice z całą surowością – brukselski walec jedzie dalej i bezlitośnie egzekwuje swoje ideologiczne projekty, bez względu na to, kto akurat sprawuje władzę w Warszawie.

Okazuje się, że polityka „płynięcia w głównym nurcie” i potakiwania eurobiurokratom nie przynosi żadnych korzyści. Zamiast partnerskiego traktowania, Polska znów jest stawiana pod pręgierzem. Jeśli Warszawa nie zacznie twardo i asertywnie bronić swoich interesów przed klimatycznym dyktatem, Polacy zapłacą podwójnie – najpierw w postaci milionowych kar nałożonych przez TSUE, a potem w drastycznie droższych biletach lotniczych, które uderzą w wolność podróżowania.

źr. wPolsce24 za rmf24

Gospodarka

Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

opublikowano:
jamesqube-poznan-2906170 ok
Poznań (zdjęcie ilustracyjne) (fot. pixabay)
Nadzór budowlany nakazał deweloperowi likwidację mikrokawalerek w jednej z zabytkowych kamienic w centrum Poznania. Inwestor podzielił 22 mieszkania na 56 lokali, zdaniem inspektorów bez zgody. Większość z mikrokawalerek liczy mniej niż 25 metrów kwadratowych i znalazła już właścicieli.
Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.
Gospodarka

W tych regionach przybywa milionerów! Sprawdź czy mieszkasz wśród najbogatszych Polaków

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Liczba najbogatszych Polaków rośnie szybciej niż krajowe PKB. Najnowsze dane z urzędów skarbowych pokazują jednak zaskakujący trend: podczas gdy w niektórych regionach liczba osób z dochodem powyżej miliona złotych gwałtownie rośnie, w innych zaczyna ich ubywać. Sprawdź, gdzie mieszka najwięcej polskich milionerów i który region okazał się absolutnym czempionem wzrostu.
Gospodarka

Czarny scenariusz staje się faktem. Motoryzacyjny gigant zwolni 100 tysięcy pracowników

opublikowano:
Samochód marki Volkswagen
(fot, ilustracyjna/ pixabay)
Niemiecki przemysł motoryzacyjny przechodzi przez bezprecedensowy kryzys, którego symbolem stały się właśnie radykalne decyzje koncernu Volkswagen. Rada nadzorcza spółki jednogłośnie zatwierdziła kompleksowy program głębokiej restrukturyzacji. Choć pierwotnie planowano zwolnienie 50 tysięcy pracowników, ostateczna skala redukcji etatów okazała się dwukrotnie większa – pracę ma stracić aż 100 tysięcy osób.
Gospodarka

Volkswagen skreśla markę, którą znali wszyscy Polacy. Ma zniknąć do 2029 roku, co z gwarancjami?

opublikowano:
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok (Fot. Pixabay)
Ibiza, Cordoba, Toledo, Leon - przez lata samochody hiszpańskiego Seata były stałym elementem polskich ulic. Dziś jednak marka, która dla wielu kierowców jest niemal symbolem motoryzacji przełomu lat 90. i 2000., znalazła się na równi pochyłej. Według dokumentu przygotowanego dla Rady Nadzorczej Grupy Volkswagen Seat ma zostać stopniowo wygaszony do końca 2029 roku. Ironia losu? Rok później marka powinna świętować swoje 80. urodziny.
Gospodarka

Zamiast odpowiedzi atak na dziennikarkę wPolsce24. Minister Motyka nie może już utrzymać nerwów na wodzy

opublikowano:
motyka ok
W rządzie Donalda Tuska musi panować coraz większa nerwowość. Chyba tylko tym można tłumaczyć coraz częstsze ataki ministrów na dziennikarzy mediów, które im się nie podobają. Tym razem padło na dziennikarkę wPolsce24. Powód? Bo zapytała ministra energii Miłosza Motykę, dlaczego paliwo jest takie drogie.