Gospodarka

Na metce 80 proc. bawełny, w laboratorium... zero! Skandaliczna prawda o tym, w co ubieramy polskie dzieci

opublikowano:
Dzieci w odświętnych białych koszulach i bluzkach siedzące tyłem podczas uroczystości szkolnej
Rodzice wściekli! Skontrolowali ubranka z popularnych sieciówek. „Zamiast bawełny czysty poliester” (fot. Fratria)
Polscy rodzice oszukiwani na masową skalę! Kupujesz ubranie z myślą o zdrowiu i komforcie własnego dziecka, płacisz niemałe pieniądze za naturalną bawełnę, a w rzeczywistości ubierasz malucha w tani, sztuczny plastik. Najnowsze ustalenia Inspekcji Handlowej i UOKiK obnażają bezduszne praktyki producentów i sieci handlowych. Wyniki kontroli laboratoryjnych są druzgocące.

Eksperci z laboratorium UOKiK w Łodzi wzięli pod lupę odzież przeznaczoną dla najmłodszych – ubrań dla dzieci do 168 cm wzrostu. Wyniki inspekcji, która objęła pierwsze półrocze 2026 roku, budzą uzasadniony gniew. Blisko co czwarta partia ubrań trafiła pod lupę z powodu rażących nieprawidłowości, a w przypadku badań laboratoryjnych niemal 25 proc. próbek bezczelnie mijało się z prawdą deklarowaną na metce!

Trzy porażające przykłady bezczelności dostawców

To nie są drobne pomyłki o ułamek procenta. W wykazie zakwestionowanych produktów znalazły się przypadki jawnego, bezczelnego fałszowania składu surowcowego:

  • Piżama dziecięca Xiaokaitai 14 (LUIN Sp. z o.o.) – totalne fałszerstwo: Na etykiecie bezczelnie deklarowano 80 proc. bawełny (zapisane zresztą z naruszeniem prawa po angielsku: 80% Cotton, 20% Polyester). Co wykazały badania laboratoryjne? W piżamie nie było ani grama bawełny – w 100 procentach uszyto ją z syntetycznego poliestru! Dziecko zamiast w przewiewnym, naturalnym materiale miało spać owinięte w plastik.
  • Kurtka dziecięca art. YB-0446A (HAO YUN Sp. z o.o., Wólka Kosowska) – bawełna wyłącznie na papierze: Producent zadeklarował rodzicom, że kurtka składa się w 85 proc. z bawełny i tylko w 15 proc. z poliestru. Rzeczywistość w laboratorium? Część wierzchnia to w 100 proc. poliamid, natomiast podszewka, rękawy, kaptur i wypełnienie to w 100 proc. poliester. Zapewnienia o bawełnie okazały się fikcją.
  • Spódnica dziewczęca (LPP S.A.) – bawełna wyparowała: Klientów kuszono metką obiecującą 85 proc. bawełny z domieszką wiskozy (10 proc.) i elastanu (5 proc.). Analiza chemiczna bezlitośnie obnażyła prawdę: bawełny nie było tam w ogóle, a spódnicę uszyto w 93,6 proc. z wiskozy oraz 6,4 proc. z elastanu.

Uderzenie w znane marki i hurtownie

Kontrola objęła aż 166 podmiotów gospodarczych w całym kraju. Inspektorzy weszli zarówno do wielkich, znanych sieci handlowych – takich jak Smyk, Pepco, KiK czy Coccodrillo – jak i do hurtowni w zagłębiach tekstylnych, m.in. w Wólce Kosowskiej. Sprawdzono łącznie 949 partii odzieży.

Oprócz fałszowania składów surowcowych kontrolerzy wykryli całą masę uchybień formalnych:

  • Wypieranie języka polskiego: Zamiast jasnych, polskich oznaczeń „bawełna” czy „wiskoza”, konsumentów wprowadzano w błąd obcojęzycznymi nazwami cotton, polyester czy viscosa.
  • Kłamstwa w sieci: Składy podawane na stronach sklepów internetowych rażąco różniły się od tego, co fizycznie znajdowało się na metkach ubrań.
  • Manipulowanie kolejnością: Producenci ukrywali zawartość sztucznych domieszek, łamiąc twardą zasadę podawania składników w kolejności od najwyższego udziału.

Koniec bezkarności? Będą płacić za badania!

Po interwencji państwowych inspektorów zakwestionowane partie ubrań zostały natychmiast wycofane z półek sklepowych. To jednak nie koniec konsekwencji. Przedsiębiorcy, którzy próbowali żerować na zaufaniu polskich rodzin, nie tylko zostali zobowiązani do usunięcia niezgodności, ale zostaną uderzeni po kieszeni – będą musieli z własnych środków pokryć koszty analiz laboratoryjnych!

Inspekcja Handlowa zapowiada, że to dopiero początek, a bezwzględne kontrole ubrań dziecięcych trwają. Do rodziców apeluje się o szczególną czujność przy sklepowych półkach i zgłaszanie wszelkich podejrzeń do wojewódzkich inspektoratów. Polskie dzieci zasługują na jakość, zdrowie i bezpieczeństwo, a nie na syntetyczny plastik z fałszywą metką!

źr. wPolsce24 za Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

 

Gospodarka

Ceny paliw biją koleje rekordy. Pękła historyczna granica, a Tusk robi z ludzi głupców

opublikowano:
Ceny paliwa na stacjach coraz wyższe
Ceny paliwa na stacjach coraz wyższe (fot. shutterstock, wPolsce24)
Ropa za 9 złotych, benzyna dobijająca do 8 złotych – tak wygląda rzeczywistość na polskich stacjach paliw pod rządami „koalicji 13 grudnia”. W całej Polsce politycy Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali serię briefingów prasowych, alarmując o dramatycznej sytuacji milionów obywateli i rodzimych przedsiębiorców. Podczas konferencji w Gdyni poseł PiS Michał Kowalski nie zostawił na ekipie Donalda Tuska suchej nitki.
Gospodarka

Suwerenność w cieniu wielkiego kryzysu. Głosy rozsądku z Forum w Karpaczu obnażają słabość Brukseli

opublikowano:
Karpacz
Fratria
Tegoroczna, XXXV edycja Forum Ekonomicznego w Karpaczu nie pozostawia złudzeń: czas beztroskiego samozachwytu i bezrefleksyjnej wiary w brukselskie dogmaty dobiegł końca. W kuluarach i salach konferencyjnych próżno było szukać naiwnego optymizmu. Zamiast unijnej nowomowy o „zielonej transformacji”, ton dyskusjom nadawały twarde pojęcia: suwerenność, obronność i nadciągający wielki kryzys.
Polska

Presja miała sens! Odwołano warszawskie "targi surogacji"

opublikowano:
Po nagłośnieniu sprawy przez telewizję wPolsce24 organizatorom warszawskich "targów surogacji" odmówiono wynajęcia sali
(fot. zrzut ekranu z wPolsce24)
Organizowane w Warszawie targi surogacji jednak się nie odbędą. Po nagłośnieniu sprawy przez telewizję wPolsce24 właściciel lokalu, w którym miały się odbyć, odmówił ukraińskiej firmie jego wynajęcia.
Gospodarka

Wrzucasz puszkę, kaucja przepada – rząd nie widzi problemu

opublikowano:
Dwoje młodych ludzi oddaje plastikowe butelki do dużego, niebiesko-zielonego butelkomatu w markecie Lidl
Polacy w roli zbieraczy butelek. Nowa codzienność to wędrówki do automatów i walka o odzyskanie własnych pieniędzy (fot. M.Pacześniak/Fratria)
Wielkie obietnice o nowoczesnym, proekologicznym państwie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Rządzący zmusili miliony obywateli do magazynowania odpadów w domach i biegania z siatkami po mieście, a w zamian zafundowali dziurawy, nieintuicyjny mechanizm. Najnowszy absurd z krakowskiego lotniska obnaża całą prawdę: możesz wrzucić do butelkomatu opodatkowane kaucją opakowanie, nie dostać ani grosza, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska stwierdzi, że wszystko gra.
Gospodarka

Miażdżący raport o stanie państwa: marnujemy niemal połowę potencjału!

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”: od lewej moderator Krzysztof Ratnicyn z „Dziennika Gazety Prawnej”, Beata Daszyńska-Muzyczka (Prezes Zarządu Three Seas Business Council), Marcin Chludziński (Przewodniczący Rady Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych), Piotr Palutkiewicz (Prezes Zarządu Warsaw Enterprise Institute) / autor: materiały prasowe Fundacji CSR
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”(fot. Fratria/Maciej Wośko)
Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu zaprezentowano przełomowy dokument – Indeks Racji Stanu opracowany przez Centrum Strategii Rozwojowych. Wnioski ekspertów nie pozostawiają złudzeń: Polska rozwija się znacznie poniżej swoich możliwości, a doraźne gaszenie pożarów zastąpiło długofalową wizję rozwoju. Zamiast budować trwałą siłę instytucji, państwo dryfuje.
Gospodarka

Tak Chiny okradają Europę z technologii. Zrujnowano firmę, tajemnice zagrabiono

opublikowano:
młode kobiety badają nowe cząstki
młode kobiety badają nowe cząstki (fot. zdjęcie ilustracyjne/shutterstock)
Kolejny alarmujący sygnał z serca Europy. Belgijska prokuratura federalna poinformowała o zatrzymaniu 52-letniego naukowca z podwójnym, belgijsko-chińskim obywatelstwem. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży tajemnic handlowych oraz szpiegostwa gospodarczego na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej. Sprawa dotyczy kluczowego sektora nowoczesnych technologii – produkcji półprzewodników z azotku galu (GaN), stosowanych m.in. w systemach obronnych, telekomunikacji 5G i elektromobilności. To podręcznikowy wręcz przykład bezwzględnego procederu, za pomocą którego komunistyczny reżim w Pekinie drenuje zachodnią gospodarkę i innowacje.