Rozmowa Wikły: profesor Czarnek tłumaczy Tuskowi jak obniżyć ceny paliw. "Droga Daniela Obajtka"

Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli prewencyjnej, ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków z paliw. Prezydent wytłumaczył, że jego wątpliwości budzi to, że prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale ma obejmować zyski uzyskanie przez Orlen i inne koncerny od marca. Dodał, że jego zdaniem jej koszty zapłacą klienci przy dystrybutorze.
Profesor Czarnek przypomniał o obietnicy Tuska, że benzyna będzie po 5,19 zł za litr i jego słowach z 2011 roku, po ogłoszeniu wyniku wyborów, że teraz paliwo może być po 7 złotych. Zauważył, że na wielu stacjach cena oleju napędowego wzrosła już powyżej 8 złotych i nadal rośnie. Ja w ogóle chcę powiedzieć, że chyba wystąpię jutro o nagrodę Nobla dla Tuska i Domańskiego w dziedzinie ekonomii. Bo to jest rzecz, to jest zupełnie nowe odkrycie, szanowni państwo, poprzez nakładanie nowych podatków, zmniejszanie cen paliw. No jakim cudem? - kpił.
Czarnek zgodził się z opinią prezydenta, że koncerny przerzucą koszty tego podatku na klientów. Podpowiedział Tuskowi co zrobić, by cena paliwa spadła. To jest droga Daniela Obajtka, z czasów, kiedy był prezesem Orlenu, i droga Prawa i Sprawiedliwości z czasów, kiedy to my rządziliśmy w Polsce.
Polityk PiS wyjaśnił, że chodzi mu o wykorzystanie Orlenu, który jest wielkim graczem na rynku paliw, a przy tym jest pod kontrolą państwa. W związku z tym może być użyty do tego, żeby w tych trudnych czasach ulżyć Polakom, zwłaszcza w wakacje.
Przypomniał, że w tamtych czasach, mimo ceny baryłki ropy powyżej 120 dolarów i wysokiego kursu dolara, cena paliwa mieściła się w 6 złotych na stacjach Orlenu. Podkreślił, że dziś ropa jest tańsza, dolar jest tańszy, a ceny na stacjach i tak są wyższe. To jest złodziejstwo uprawiane przez ten rząd na Polakach – podkreślił.
Więcej w materiale wideo
źr. wPolsce24











