Gospodarka

Zrobili z Polaków zbieraczy butelek, a system to farsa! Wrzucasz puszkę, kaucja przepada – rząd nie widzi problemu

opublikowano:
Dwoje młodych ludzi oddaje plastikowe butelki do dużego, niebiesko-zielonego butelkomatu w markecie Lidl
Polacy w roli zbieraczy butelek. Nowa codzienność to wędrówki do automatów i walka o odzyskanie własnych pieniędzy (fot. M.Pacześniak/Fratria)
Wielkie obietnice o nowoczesnym, proekologicznym państwie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Rządzący zmusili miliony obywateli do magazynowania odpadów w domach i biegania z siatkami po mieście, a w zamian zafundowali dziurawy, nieintuicyjny mechanizm. Najnowszy absurd z krakowskiego lotniska obnaża całą prawdę: możesz wrzucić do butelkomatu opodatkowane kaucją opakowanie, nie dostać ani grosza, a Ministerstwo Klimatu i Środowiska stwierdzi, że wszystko gra.

Polacy powoli przyzwyczajają się do nowej, narzuconej rutyny – zamiast wrzucić butelkę do żółtego kosza przed blokiem, trzeba ją starannie odłożyć, nie zgniatać, a potem dźwigać do punktów zbiórki. Rząd z dumą odtrąbił sukces, ale rzeczywistość nie jest taka kolorowa. Sprawa nietypowego urządzenia na lotnisku Kraków-Balice pokazuje, jak łatwo w tym systemie zrobić z konsumenta jelenia.

Maszyna połyka kaucję, ministerstwo umywa ręce

Na krakowskim lotnisku stanął butelkomat, który bez problemu przyjmuje butelki i puszki. Tyle że zamiast należnych 50 groszy, klient dostaje... obietnicę, że operator posadzi drzewo za każde 20 wrzuconych opakowań. Pieniądze, które konsument wyłożył z własnej kieszeni przy kasie w sklepie, po prostu przepadają.

Gdy branżowy portal Rynek Lotniczy zapytał Ministerstwo Klimatu i Środowiska, czy takie praktyki są zgodne z prawem, odpowiedź resortu wprawiła w osłupienie. Urzędnicy oznajmili, że przepisy wcale „nie zakazują prowadzenia równoległej zbiórki przy użyciu automatów”. Wystarczy, że operator gdzieś na maszynie umieści informację, iż urządzenie działa poza systemem. Jak ma wyglądać ten komunikat? Tego resort już nie sprecyzował. W pośpiechu przed odprawą pasażer po prostu widzi urządzenie, wrzuca plastik i zostaje bez pieniędzy.

Lista absurdów: tak wygląda rządowa „ekologia”

  • Przymusowa „dobroczynność” bez wyboru: Klient płaci przy kasie kaucję ze swoich ciężko zarobionych pieniędzy. Gdy chce ją odzyskać, trafia na maszynę, która bezczelnie przejmuje surowiec, oferując w zamian wirtualną cegiełkę pod sadzenie lasu.
  • Resortowa wolnaamerykanka: Ministerstwo oficjalnie zezwala na stawianie „prywatnych maszyn”, które z zewnątrz wyglądają identycznie jak oficjalne punkty zbiórki. To otwarta furtka do wprowadzania ludzi w błąd w miejscach publicznych.
  • Brak jasnych standardów: Rząd wymaga „poinformowania” konsumenta, ale nie określił, jak wielka musi być naklejka czy napis. Nikt nie chroni obywatela przed nieświadomą utratą pieniędzy na rzecz prywatnych inicjatyw.
  • Gdzie trafiają pieniądze?: Ponad 70% wpłaconych kaucji nie wraca do konsumentów. Zamiast wspierać ekologię, pieniądze trafiają na konta prywatnych operatorów i zagranicznych koncernów.
  • Propaganda sukcesu kontra szara codzienność: Podczas gdy wiceminister Anita Sowińska chwali się tysiącami punktów zbiórki i „wygodą Polaków”, w praktyce wdrożono potworka prawnego, w którym klient musi być prawnikiem, by sprawdzić, czy dany automat odda mu jego własne pieniądze.

Odpady w salonie, chaos na ulicy

Polacy zostali postawieni pod ścianą: w naszych domach i mieszkaniach wyrosły sterty niepogniecionych butelek i puszek, z którymi trzeba wędrować po mieście niczym zbieracze złomu czy makulatury. Zamiast płynnego i intuicyjnego mechanizmu, który automatycznie nagradza za proekologiczne nawyki, stworzono system pełen pułapek, furtek dla cwaniaków i urzędniczej obojętności. Rząd najpierw zmusił obywateli do zbieractwa, a na końcu dał zielone światło maszynom, które zamiast kaucji oddają puste obietnice.

źr. wPolsce24 za Rynek Lotniczy

 

Gospodarka

Miażdżący raport o stanie państwa: marnujemy niemal połowę potencjału!

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”: od lewej moderator Krzysztof Ratnicyn z „Dziennika Gazety Prawnej”, Beata Daszyńska-Muzyczka (Prezes Zarządu Three Seas Business Council), Marcin Chludziński (Przewodniczący Rady Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych), Piotr Palutkiewicz (Prezes Zarządu Warsaw Enterprise Institute) / autor: materiały prasowe Fundacji CSR
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”(fot. Fratria/Maciej Wośko)
Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu zaprezentowano przełomowy dokument – Indeks Racji Stanu opracowany przez Centrum Strategii Rozwojowych. Wnioski ekspertów nie pozostawiają złudzeń: Polska rozwija się znacznie poniżej swoich możliwości, a doraźne gaszenie pożarów zastąpiło długofalową wizję rozwoju. Zamiast budować trwałą siłę instytucji, państwo dryfuje.
Gospodarka

Tak Chiny okradają Europę z technologii. Zrujnowano firmę, tajemnice zagrabiono

opublikowano:
młode kobiety badają nowe cząstki
młode kobiety badają nowe cząstki (fot. zdjęcie ilustracyjne/shutterstock)
Kolejny alarmujący sygnał z serca Europy. Belgijska prokuratura federalna poinformowała o zatrzymaniu 52-letniego naukowca z podwójnym, belgijsko-chińskim obywatelstwem. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży tajemnic handlowych oraz szpiegostwa gospodarczego na rzecz Chińskiej Republiki Ludowej. Sprawa dotyczy kluczowego sektora nowoczesnych technologii – produkcji półprzewodników z azotku galu (GaN), stosowanych m.in. w systemach obronnych, telekomunikacji 5G i elektromobilności. To podręcznikowy wręcz przykład bezwzględnego procederu, za pomocą którego komunistyczny reżim w Pekinie drenuje zachodnią gospodarkę i innowacje.
Gospodarka

Koniec ery „niedasizmu”! Morawiecki w Karpaczu uderza w rząd Tuska i przedstawia „Wielką Strategię Państwa Polskiego”

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w Karpaczu
Mateusz Morawiecki w Karpaczu (fot. Fratria/Artur Ceyrowski)
Podczas gdy koalicja Donalda Tuska dryfuje bez planu, wpędzając finanse publiczne w gigantyczny deficyt i paraliżując kluczowe inwestycje, z Forum Ekonomicznego w Karpaczu popłynął jasny sygnał: Polska potrzebuje odważnej wizji, a nie kapitulacji przed brukselskim dyktatem. Były premier Mateusz Morawiecki zaprezentował filary „Wielkiej Strategii Państwa Polskiego” – kompleksowego planu wyrwania naszej Ojczyzny z pułapki stagnacji.
Gospodarka

Koniec uległości wobec Brukseli. Prof. Czarnek w Karpaczu: „Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej!”

opublikowano:
Przemysław Czarnek w Karpaczu
Przemysław Czarnek w Karpaczu (fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Polska stoi przed unikatową, dziejową szansą wywalczenia pozycji niekwestionowanego lidera Europy Środkowo-Wschodniej – ocenia prof. Przemysław Czarnek. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przedstawił twardą diagnozę sytuacji geopolitycznej i gospodarczej. Warunek jest jeden: zerwanie z bezrefleksyjnym podporządkowywaniem się brukselskiemu dyktatowi i odrzucenie ideologicznych absurdów, które drenują nasz potencjał.
Gospodarka

"Antyrosyjski" rząd Tuska pozwolił sprzedać strategiczny terminal gazowy spółce, której powiązania prowadzą do Rosji

opublikowano:
Ważny terminal LNG trafił w ręce Rosjan
(Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Oto "antyrosyjskość" rządu Donalda Tuska w praktyce. Kolejowy terminal LPG w Plancie na Podlasiu, położony zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią, został sprzedany za niemal 14 mln zł spółce WGT Group. Jak ujawnili dziennikarze podcastu „W związku ze śledztwem”, jeszcze przed finalizacją transakcji o potencjalnie niebezpiecznych powiązaniach nabywcy miały być informowane polskie instytucje, w tym Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz ABW. Mimo tych sygnałów transakcja została sfinalizowana.
Polityka

Szaleństwo! Płyną skargi, a Hennig-Kloska.... rozszerza system kaucyjny

opublikowano:
Paulina Hennig-Kloska
fot. Fratria
Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zapowiada rozszerzenie systemu kaucyjnego, który działa w Polsce od października 2025 r. Tymczasem od samego początku działania systemu zarówno politycy opozycji, jak i samorządy oraz branża komunalna ostrzegały, że nowe rozwiązania przyniosą straty.