Tusk chwali się Orlenem. Morawiecki odpowiada: „Mistrz w przypisywaniu sobie cudzych zasług”

Wymianę uprzejmości między politykami zaczął Donald Tusk. Według niego wzrost wyceny Orlenu ponad wartość rosyjskiego koncernu gazowego Gazprom wynika ze zmiany władzy w Polsce.
„Dwa lata bez PiS-u i wartość polskiego Orlenu przekroczyła wartość rosyjskiego Gazpromu” - napisał obecny szef rządu, dodając rytualnie: „Wystarczy nie kraść”.
Rzeczywiście, jak pisze PAP, kurs Orlenu notowanego na Giełdzie Papierów wartościowych w Warszawie rośnie od ponad 14 miesięcy. Od początku zeszłego roku do 17 marca tego roku akcje koncernu prawie potroiły wartość, z około 47 zł do około 136 zł.
W ubiegłym tygodniu media odnotowały, że 11 marca akcje Orlenu wzrosły o 5,6 proc., co podniosło kapitalizację spółki do prawie 150 mld zł, czyli ponad 40 mld dolarów. Wskazywano przy tym, że dla porównania wartość rynkowa Gazpromu wynosiła w tym czasie około 38,9 mld dolarów.
"Donaldzie, wszyscy wiemy, że w przypisywaniu sobie cudzych zasług jesteś mistrzem" - odpisał mu Morawiecki. „To, co teraz obserwujemy, to efekty 8 lat rządów PiS - przemyślanych działań, ambitnej strategii rozwoju i prezesury @DanielObajtek”.
W podobnym tonie wpis Tuska skomentował były szef Orlenu. „Panie Premierze, tak się składa, że wartość Orlenu nie jest zasługą Pana ekipy”.
Na domiar złego podobnego jak politycy PiS zdania są eksperci. Jak przypomina businessinsider.com.pl „Analitycy wskazują, że na wzrost znaczenia Orlenu duży wpływ miały wcześniejsze przejęcia innych spółek energetycznych. W ostatnich latach koncern włączył do swojej struktury m.in. Grupę Lotos, PGNiG oraz Energę”.
źr. wPolsce24











