Gospodarka

Słowacja ogranicza sprzedaż benzyny Polakom. To jeszcze podniesie ceny

opublikowano:
Słowacja ogranicza sprzedaż benzyny i diesla  Słowacja stacja benzynowa w Nitrze
Słowacja ogranicza sprzedaż benzyny i diesla (fot schutterstock/Pe3k)
To, co jeszcze niedawno było codziennością na przygranicznych stacjach, dziś zaczyna się kończyć. Słowacja wprowadza nadzwyczajne ograniczenia sprzedaży paliw, uderzając m.in. w kierowców z Polski. Powód? Masowy napływ Polaków tankujących tańszy olej napędowy i benzynę. Diesel i benzyna kosztuje na Słowacji obecnie ok 1,5 euro, czyli ok 6,40 zł)
Nowe przepisy pozwalają stacjom paliw ograniczać sprzedaż diesla do pełnego baku i maksymalnie 10 litrów do kanistra, różnicować ceny dla aut z zagranicznymi tablicami, wprowadzić limit wydatków na tankowanie do 400 euro na pojazd.

Dodatkowo wprowadzono zakaz eksportu oleju napędowego – paliwo można wywieźć tylko w baku samochodu. To bezprecedensowe działania w ramach Unii Europejskiej, które pokazują skalę problemu.

Polacy na celowniku

Słowacki premier Robert Fico nie pozostawił złudzeń – chodzi przede wszystkim o kierowców z Polski. Jak wskazał, to właśnie oni masowo przekraczali granicę, by tankować tańsze paliwo. Efekt? Dziesiątki stacji paliw na północy Słowacji miały po prostu… "wysychać".

Zjawisko tzw. „turystyki paliwowej” nie jest nowe. W ostatnich tygodniach obserwowano je także w drugą stronę – gdy to Niemcy przyjeżdżali tankować do Polski, przyciągani niższymi cenami. To pokazuje jedno: rynek paliw w Europie jest dziś niestabilny jak nigdy wcześniej.

Kryzys energetyczny w tle

Decyzja Słowacji nie wzięła się znikąd. W tle mamy poważne problemy: wzrost cen energii związany z napięciami geopolitycznymi, zakłócenia dostaw ropy, m.in. przez rurociąg „Przyjaźń”, globalne napięcia na Bliskim Wschodzie wpływające na ceny surowców.

W takiej sytuacji państwa zaczynają działać przede wszystkim we własnym interesie – nawet kosztem zasad wspólnego rynku UE.

Uderzenie w Polaków

Choć decyzje zapadły w Bratysławie, ich skutki odczują przede wszystkim Polacy: koniec taniego tankowania za granicą, większa presja na wzrost cen w Polsce, ograniczona dostępność paliwa w regionach przygranicznych.

To kolejny przykład, jak brak stabilnej polityki energetycznej w Europie i takie programy jak ETS odbijają się bezpośrednio na zwykłych obywatelach.

Sytuacja rodzi poważne pytania o funkcjonowanie Unii Europejskiej. W teorii mamy wspólny rynek i swobodę przepływu towarów. W praktyce – gdy pojawia się kryzys, państwa wprowadzają jednostronne ograniczenia.

Słowacja de facto ogranicza sprzedaż paliwa cudzoziemcom i ingeruje w ceny w zależności od kraju rejestracji pojazdu. To rozwiązania, które jeszcze niedawno byłyby trudne do wyobrażenia.

Co więcej, nie mamy prawa Słowacji za to winić. Narodowy rząd powinien dbać przede wszystkim o własnych obywateli. 

Co dalej?

Nowe przepisy mają obowiązywać przez 30 dni, ale wiele wskazuje na to, że mogą zostać przedłużone, jeśli sytuacja się nie poprawi.

Jedno jest pewne: „turystyka paliwowa” dobiega końca, a europejski rynek paliw wchodzi w okres dużej niepewności.

Dla Polaków oznacza to jedno – droższe tankowanie i kolejne skutki kryzysu, który coraz wyraźniej pokazuje, że w Europie każdy zaczyna grać na własną rękę. Z wyjątkiem premiera Tuska, trudno nie odnieść wrażenia, że on zawsze gra tak jak życzą tego sobie Niemcy.

źr. wPolsce24 za sme.sk

Gospodarka

Przestaną wypłacać 800 plus, zasiłki, renty i emerytury? Są o krok od strajku, to będzie katastrofa dla polskich rodzin

opublikowano:
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Przed budynkiem Ministerstwa Finansów w Warszawie odbyła się dziś pikieta pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Manifestacja, zorganizowana przez związki zawodowe, była wyrazem rosnącego niezadowolenia z niskich wynagrodzeń, chronicznego przeciążenia obowiązkami oraz niedofinansowania instytucji.
Gospodarka

Mamy to! USA popierają polski hub LNG. To kolejny efekt ofensywy prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
USA wspierają polskie dążenia do bycia liderem Europy. Mapa przedstawia zasięg gazociągów LNG, a w telewizji widzimy Aleksandrę Jakubowską, doświadczoną dziennikarkę
USA wspierają polskie dążenia do bycia liderem Europy (fot. wPolsce24)
Stany Zjednoczone wyraziły poparcie dla aspiracji Polski, aby stać się regionalnym hubem LNG. To jeden z najważniejszych efektów 16. rundy Dialogu Strategicznego Polska-USA, która odbyła się w Warszawie. Decyzja Waszyngtonu wpisuje się w szerszą ofensywę dyplomatyczną prezydenta Karola Nawrockiego, który od miesięcy zabiega o wzmocnienie pozycji Polski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, w G20 i w regionalnym systemie bezpieczeństwa energetycznego.
Gospodarka

Niemcy miały być hubem rosyjskiego gazu, a to Polska może być hubem LNG z USA. Byle Tusk tego nie zepsuł!

opublikowano:
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Polska może stać się jednym z najważniejszych centrów energetycznych w Europie. Wszystko za sprawą planów budowy regionalnego hubu LNG, które – jak wynika z materiału „Wiadomości wPolsce24” – uzyskały wsparcie Stanów Zjednoczonych. To efekt intensywnych działań dyplomatycznych prezydenta Karola Nawrockiego.
Gospodarka

Pułapka UE zastawiona na Polskę. SAFE nie tylko zadłuży nasze dzieci i wnuki, ale zacznie rujnować budżet już teraz!

opublikowano:
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE (Fot. PAP/Leszek Szymański i Radek Pietruszka)
W debacie publicznej wokół mechanizmu SAFE dominuje jeden wątek – ogromne zadłużenie, które Polska ma zaciągnąć na modernizację armii. Tymczasem istnieje jeszcze drugi, znacznie mniej nagłośniony problem, który może okazać się równie dotkliwy dla finansów państwa. Chodzi o sposób rozliczania podatku VAT, narzucony przez przepisy Unii Europejskiej.
Gospodarka

Polakom wyższe rachunki i zaciskanie pasa, a sobie... miliony w nagrodach. Tak rząd Tuska dba sam o siebie

opublikowano:
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń (Fot. PAP/Marcin Obara)
Prawie 83 mln zł nagród w dwa lata – tyle Ministerstwo Finansów wypłaciło swoim pracownikom i kadrze kierowniczej. Wszystko w czasie, gdy budżet państwa notuje rekordowy deficyt.
Gospodarka

Rząd Tuska dobija kolejne firmy. Przedsiębiorcy mają dość i wychodzą na ulice

opublikowano:
Chcą nakładać 20 tys. zł kary za drobne błędy! Przepisy rządu uderzą w 120 tysięcy polskich firm
W powiatach w Polsce mamy już milion bezrobotnych. Pracę tracą ludzie nawet w tych miejscach, które tradycyjnie głosują na Koalicję Obywatelską. Teraz okazuje się, że rząd Donalda Tuska w kłopoty wpędza także przedsiębiorców, którzy postanowili wyjść na ulice Warszawy.