Gospodarka

Koniec uległości wobec Brukseli. Prof. Czarnek w Karpaczu: „Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej!”

opublikowano:
Przemysław Czarnek w Karpaczu
Przemysław Czarnek w Karpaczu (fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Polska stoi przed unikatową, dziejową szansą wywalczenia pozycji niekwestionowanego lidera Europy Środkowo-Wschodniej – ocenia prof. Przemysław Czarnek. Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości przedstawił twardą diagnozę sytuacji geopolitycznej i gospodarczej. Warunek jest jeden: zerwanie z bezrefleksyjnym podporządkowywaniem się brukselskiemu dyktatowi i odrzucenie ideologicznych absurdów, które drenują nasz potencjał.

Okienko geopolityczne dla Warszawy nie będzie otwarte wiecznie. Zdaniem prof. Czarnka nasz kraj nie ma dekady na bezczynne debaty – czas na podjęcie strategicznych decyzji to zaledwie od dwóch do pięciu lat.

Polska ma wszelkie dane ku temu, żeby być liderem tej części świata, zarówno ze względu na jej położenie, jak i ze względu na wypadkową różnych zdarzeń na świecie” — podkreślił prof. Czarnek.

Wśród fundamentalnych przewag Polski polityk wymienił nie tylko strategiczne położenie geograficzne, ale przede wszystkim jednolitość narodową, brak potężnych napięć i problemów społecznych trawiących kraje Europy Zachodniej, silny sojusz transatlantycki oraz imponujące tempo modernizacji i rozbudowy Sił Zbrojnych RP.

Brukselska inwazja i gospodarczy sabotaż

Wystąpienie prof. Czarnka w Karpaczu było mocnym uderzeniem w eurokratyczne elity forsujące centralizację i radykalną agendę klimatyczną. Jak zauważył polityk, udział europejskiego przemysłu w skali globalnej gwałtownie stopniał z 25 proc. do zaledwie 17 proc., co jest bezpośrednim skutkiem biurokratycznego dławienia wolnego rynku.

Pytany o przyszły kształt polityki zagranicznej i relacji z Brukselą, Czarnek zaznaczył, że rzeczywistość uległa drastycznej zmianie:

Po pierwsze, na pewno ta polityka wyglądałaby inaczej niż 2015–2023, bo nie jesteśmy już w latach 2015–2023. Zmieniła się Europa od tamtego czasu. Bruksela zmieniła się na niekorzyść od tamtego czasu. Inwazja ideologiczna, brukselska, antyeuropejska i można powiedzieć, idąca w kierunku jednolitego państwa europejskiego jest ogromna.”

Zamiast kapitulanckiej postawy polityk postuluje asertywność opartą na twardych realiach gospodarczych – zwłaszcza w momencie, gdy stajemy się płatnikiem netto do unijnej kasy:

Stajemy się płatnikami netto. Nie będziemy podlegać takim szantażom, jakim podlegaliśmy. Jak Europa chce zakręcać nam kurek, to i my możemy teraz zakręcić kurek. Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej.”

Czarnek przestrzegł przed kosztami bierności:

Dalsze trwanie w absurdach unijnych, ideologicznych, klimatycznych, lewackich w pierwszej kolejności uderza w konkurencyjność polskiej gospodarki, co prowadzi prostą drogą do wyprowadzania się przedsiębiorstw z Polski, wyprowadzania się kapitału z Polski, zwiększania bezrobocia, nędzy, zmniejszenia dochodów budżetowych, upadków finansów publicznych.”

Jednocześnie polityk jednoznacznie odciął się od haseł polexitu, wskazując, że celem jest gruntowna reforma wspólnoty i obrona narodowego interesu:

Jestem przeciwnikiem referendum europejskiego w sprawie wyjścia Polski z Europy, z Unii Europejskiej, nie chcę wychodzić z Unii Europejskiej.”

Bezpieczeństwo buduje się w domu

W kwestii obronności i relacji transatlantyckich wiceprezes PiS zaapelował o polityczny realizm i odrzucenie naiwnego polegania wyłącznie na zewnętrznych gwarancjach. Sojusz z USA jest kluczowy, lecz wymaga partnerskiego podejścia i zrozumienia perspektywy Amerykanów:

Jeśli chcemy liczyć na to, że ktoś nam pomoże w sytuacji, kiedy będziemy zagrożeni, to najpierw musimy liczyć na siebie. (...) Europa musi przede wszystkim zadbać o siebie, o swoje bezpieczeństwo pod każdym względem. Także to migracyjne bezpieczeństwo. Bo przeciętny Amerykanin nie ma pojęcia, gdzie leży Polska, gdzie leżą Węgry, gdzie leżą Niemcy nawet. Przeciętny Amerykanin zajmuje się Stanami Zjednoczonymi i żąda od rządu Stanów Zjednoczonych zajęcia się sprawami amerykańskimi, a nie polskimi czy czeskimi.”

Wadliwy ustrój kulą u nogi

Mówiąc o wyzwaniach wewnętrznych, profesor nauk prawnych nie zostawił suchej nitki na obecnej ustawie zasadniczej z 1997 roku, zarzucając jej systemowe generowanie chaosu i paraliżu decyzyjnego – czego dowodem są choćby obecne spory wokół obsady polskich placówek dyplomatycznych:

Konstytucja z 1997 roku jest najgorszą konstytucją i tu nie ma w ogóle dyskusji. To jest najgorsza konstytucja w Europie, w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o system rządu, który nas hamuje i spowalnia…”

Wyjście z historycznego impasu wymaga więc spójnego planu: obrony suwerenności gospodarczej, rozbudowy własnej armii oraz odważnej naprawy instytucji państwa, by Polska w nadchodzących latach zajęła należne jej miejsce w centrum europejskiej architektury bezpieczeństwa i rozwoju.

źr. wPolsce24 za wGospdarce.pl

Gospodarka

Koniec ery „niedasizmu”! Morawiecki w Karpaczu uderza w rząd Tuska i przedstawia „Wielką Strategię Państwa Polskiego”

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w Karpaczu
Mateusz Morawiecki w Karpaczu (fot. Fratria/Artur Ceyrowski)
Podczas gdy koalicja Donalda Tuska dryfuje bez planu, wpędzając finanse publiczne w gigantyczny deficyt i paraliżując kluczowe inwestycje, z Forum Ekonomicznego w Karpaczu popłynął jasny sygnał: Polska potrzebuje odważnej wizji, a nie kapitulacji przed brukselskim dyktatem. Były premier Mateusz Morawiecki zaprezentował filary „Wielkiej Strategii Państwa Polskiego” – kompleksowego planu wyrwania naszej Ojczyzny z pułapki stagnacji.
Gospodarka

"Antyrosyjski" rząd Tuska pozwolił sprzedać strategiczny terminal gazowy spółce, której powiązania prowadzą do Rosji

opublikowano:
Ważny terminal LNG trafił w ręce Rosjan
(Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Oto "antyrosyjskość" rządu Donalda Tuska w praktyce. Kolejowy terminal LPG w Plancie na Podlasiu, położony zaledwie kilka kilometrów od granicy z Białorusią, został sprzedany za niemal 14 mln zł spółce WGT Group. Jak ujawnili dziennikarze podcastu „W związku ze śledztwem”, jeszcze przed finalizacją transakcji o potencjalnie niebezpiecznych powiązaniach nabywcy miały być informowane polskie instytucje, w tym Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz ABW. Mimo tych sygnałów transakcja została sfinalizowana.
Gospodarka

RPP zdecydowała w sprawie stóp procentowych. Co z ratami kredytów?

opublikowano:
Jest decyzja RPP w sprawie stóp procentowych
Jest decyzja RPP w sprawie stóp procentowych (Fot. Fratria)
Rada Polityki Pieniężnej nie zdecydowała się na kolejną obniżkę stóp procentowych. Po dwudniowym posiedzeniu pozostawiła je na dotychczasowym poziomie. Dla milionów Polaków spłacających kredyty oznacza to jedno: na razie nie ma kolejnego ruchu, który mógłby przełożyć się na niższe raty.
Gospodarka

Fikcja państwowego monopolu. Jak nielegalny hazard online drenuje polski budżet i uderza w obywateli

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Hotelu Golebiewski w Karpaczu
(fot. Fratria)
Monopol Totalizatora Sportowego w segmencie kasyn internetowych miał być skuteczną tarczą chroniącą obywateli i finanse publiczne. Po dekadzie od nowelizacji prawa rzeczywistość brutalnie weryfikuje te założenia: szara strefa iGaming generuje rocznie astronomiczny obrót rzędu 74 mld zł, z nielegalnych witryn korzysta ponad 3 mln Polaków, a do budżetu nie trafiają miliardy złotych. Podczas Okrągłego Stołu, który odbył się w ramach Forum Ekonomicznego w Karpaczu, eksperci, parlamentarzyści oraz autorzy najnowszego raportu Ogólnopolskiej Grupy Badawczej (OGB) bili na alarm: obecny model poniósł porażkę, a radykalne zmiany są niezbędne.
Gospodarka

Pracownicy niemieckich supermarketów powiedzieli „dość”. Żądają 1000 zł więcej i zmian w sklepach

opublikowano:
Pracownik Lidla przed sklepem z megafonem i symbolem Konfederacji Pracy
Pracownicy Lidla żądają 1000 zł podwyżki. W tle możliwy protest(fot. Fratria/graf. AI)
Czasy bezwzględnego dyktatu i zaciskania pasa zatrudnionym przez handlowego giganta dobiegają końca. W polskim oddziale niemieckiej sieci Lidl powstał nowy związek zawodowy – OPZZ Konfederacja Pracy. Związkowcy wchodzą do gry bez żadnych kompleksów i na „dzień dobry” rzucają wyzwanie korporacji: żądają natychmiastowej podwyżki o 1000 zł dla każdego pracownika, zatrudnienia dodatkowych rąk do pracy i bezwzględnego ukrócenia przeciążania personelu. Nad siecią zawisło widmo potężnego sporu, a w tle pojawia się nawet groźba strajku generalnego w handlu.
Gospodarka

Rolnik z Małopolski miał za dużo jaj. W dwa dni stworzył biznes, który działa bez sprzedawcy

opublikowano:
Samoobsługowa budka z jajkami rolnika z Małopolski – sprzedaż bez sprzedawcy
Postawił drewnianą budkę przy drodze i zaufał ludziom. Przez tygodnie nie zginęło ani jedno jajko (fot. Jakub Lis/facebook)
Co zrobić, gdy własne kury niosą więcej jaj, niż jesteś w stanie zjeść, sąsiedzi na wsi mają swoje kurniki, a perspektywa stania godzinami za ladą na miejskim targu wywołuje dreszcze? Paweł Garus, rolnik z Niedar w Małopolsce, znalazł rozwiązanie idealne. Wraz z pomagającym mu Jakubem Lisem w zaledwie dwa dni zbili z drewna samoobsługowy punkt sprzedaży. Zasada jest prosta: podchodzisz, bierzesz wytłaczankę świeżych jaj, płacisz gotówką lub BLIK-iem i ruszasz dalej.