Koniec uległości wobec Brukseli. Prof. Czarnek w Karpaczu: „Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej!”

Okienko geopolityczne dla Warszawy nie będzie otwarte wiecznie. Zdaniem prof. Czarnka nasz kraj nie ma dekady na bezczynne debaty – czas na podjęcie strategicznych decyzji to zaledwie od dwóch do pięciu lat.
Polska ma wszelkie dane ku temu, żeby być liderem tej części świata, zarówno ze względu na jej położenie, jak i ze względu na wypadkową różnych zdarzeń na świecie” — podkreślił prof. Czarnek.
Wśród fundamentalnych przewag Polski polityk wymienił nie tylko strategiczne położenie geograficzne, ale przede wszystkim jednolitość narodową, brak potężnych napięć i problemów społecznych trawiących kraje Europy Zachodniej, silny sojusz transatlantycki oraz imponujące tempo modernizacji i rozbudowy Sił Zbrojnych RP.
Brukselska inwazja i gospodarczy sabotaż
Wystąpienie prof. Czarnka w Karpaczu było mocnym uderzeniem w eurokratyczne elity forsujące centralizację i radykalną agendę klimatyczną. Jak zauważył polityk, udział europejskiego przemysłu w skali globalnej gwałtownie stopniał z 25 proc. do zaledwie 17 proc., co jest bezpośrednim skutkiem biurokratycznego dławienia wolnego rynku.
Pytany o przyszły kształt polityki zagranicznej i relacji z Brukselą, Czarnek zaznaczył, że rzeczywistość uległa drastycznej zmianie:
Po pierwsze, na pewno ta polityka wyglądałaby inaczej niż 2015–2023, bo nie jesteśmy już w latach 2015–2023. Zmieniła się Europa od tamtego czasu. Bruksela zmieniła się na niekorzyść od tamtego czasu. Inwazja ideologiczna, brukselska, antyeuropejska i można powiedzieć, idąca w kierunku jednolitego państwa europejskiego jest ogromna.”
Zamiast kapitulanckiej postawy polityk postuluje asertywność opartą na twardych realiach gospodarczych – zwłaszcza w momencie, gdy stajemy się płatnikiem netto do unijnej kasy:
Stajemy się płatnikami netto. Nie będziemy podlegać takim szantażom, jakim podlegaliśmy. Jak Europa chce zakręcać nam kurek, to i my możemy teraz zakręcić kurek. Trzeba umieć postawić się Unii Europejskiej.”
Czarnek przestrzegł przed kosztami bierności:
Dalsze trwanie w absurdach unijnych, ideologicznych, klimatycznych, lewackich w pierwszej kolejności uderza w konkurencyjność polskiej gospodarki, co prowadzi prostą drogą do wyprowadzania się przedsiębiorstw z Polski, wyprowadzania się kapitału z Polski, zwiększania bezrobocia, nędzy, zmniejszenia dochodów budżetowych, upadków finansów publicznych.”
Jednocześnie polityk jednoznacznie odciął się od haseł polexitu, wskazując, że celem jest gruntowna reforma wspólnoty i obrona narodowego interesu:
Jestem przeciwnikiem referendum europejskiego w sprawie wyjścia Polski z Europy, z Unii Europejskiej, nie chcę wychodzić z Unii Europejskiej.”
Bezpieczeństwo buduje się w domu
W kwestii obronności i relacji transatlantyckich wiceprezes PiS zaapelował o polityczny realizm i odrzucenie naiwnego polegania wyłącznie na zewnętrznych gwarancjach. Sojusz z USA jest kluczowy, lecz wymaga partnerskiego podejścia i zrozumienia perspektywy Amerykanów:
Jeśli chcemy liczyć na to, że ktoś nam pomoże w sytuacji, kiedy będziemy zagrożeni, to najpierw musimy liczyć na siebie. (...) Europa musi przede wszystkim zadbać o siebie, o swoje bezpieczeństwo pod każdym względem. Także to migracyjne bezpieczeństwo. Bo przeciętny Amerykanin nie ma pojęcia, gdzie leży Polska, gdzie leżą Węgry, gdzie leżą Niemcy nawet. Przeciętny Amerykanin zajmuje się Stanami Zjednoczonymi i żąda od rządu Stanów Zjednoczonych zajęcia się sprawami amerykańskimi, a nie polskimi czy czeskimi.”
Wadliwy ustrój kulą u nogi
Mówiąc o wyzwaniach wewnętrznych, profesor nauk prawnych nie zostawił suchej nitki na obecnej ustawie zasadniczej z 1997 roku, zarzucając jej systemowe generowanie chaosu i paraliżu decyzyjnego – czego dowodem są choćby obecne spory wokół obsady polskich placówek dyplomatycznych:
Konstytucja z 1997 roku jest najgorszą konstytucją i tu nie ma w ogóle dyskusji. To jest najgorsza konstytucja w Europie, w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o system rządu, który nas hamuje i spowalnia…”
Wyjście z historycznego impasu wymaga więc spójnego planu: obrony suwerenności gospodarczej, rozbudowy własnej armii oraz odważnej naprawy instytucji państwa, by Polska w nadchodzących latach zajęła należne jej miejsce w centrum europejskiej architektury bezpieczeństwa i rozwoju.
źr. wPolsce24 za wGospdarce.pl









