Buta i arogancja władzy! Czarzasty proponuje „standardy rodem z PRL"
Podczas gdy politycy obecnej koalicji rządzącej nieustannie pouczają Polaków w kwestii demokracji, europejskich standardów i pluralizmu, na korytarzach Sejmu RP dochodzi do jawnego łamania prawa i dyskryminacji niewygodnych dla władzy mediów. Głównym aktorem tych gorszących scen stał się Włodzimierz Czarzasty – niegdyś aparatczyk PZPR, a dziś druga osoba w państwie.
Jawne łamanie Prawa prasowego i butne deklaracje
Lider Nowej Lewicy od dłuższego czasu demonstruje otwartą pogardę wobec dziennikarzy konserwatywnej stacji wPolsce24. Zamiast merytorycznej odpowiedzi na pytania o istotne sprawy państwowe, reporterzy spotykają się z kpinami, wywyższaniem się i próbami publicznego ośmieszania.
Czarzasty przekroczył kolejną granicę, gdy wprost przed kamerami oświadczył:
Szanuję widzów pana stacji (...), ale nie szanuję pana telewizji. Dlatego nie będę z państwa stacją współpracował. Zdania nie zmienię”.
Polityk zdaje się zapominać, że urząd Marszałka Sejmu nie jest jego prywatnym folwarkiem, a konstytucyjnym obowiązkiem osób piastujących najwyższe stanowiska publiczne jest transparentność i odpowiadanie przed wszystkimi obywatelami – w tym milionami odbiorców mediów konserwatywnych.
Selekcjonowanie redakcji na „wygodne” i „niemile widziane” stoi w sprzeczności z fundamentalnymi regułami państwa prawa. Zgodnie z art. 44 ust. 1 i 2 ustawy – Prawo prasowe, utrudnianie lub tłumienie krytyki prasowej, a także działanie na szkodę mediów z powodu publikowanej krytyki przy nadużyciu swojego stanowiska, jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny lub ograniczenia wolności.
Dziennikarze mówią „dość”: zawiadomienie w prokuraturze
Wobec permanentnego lekceważenia prawa, redakcja Telewizji wPolsce24 podjęła zdecydowane kroki prawne i złożyła w prokuraturze oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Włodzimierza Czarzastego. Do wniosku dołączono obszerny materiał dowodowy dokumentujący serię incydentów z udziałem marszałka.
Jak podkreślał redaktor naczelny stacji Jacek Karnowski:
Składamy to zawiadomienie, bo to jest walka o standardy w Polsce, o standardy demokratyczne i o poszanowanie roli mediów. Włodzimierz Czarzasty nie tylko odmawia odpowiedzi, ale przed kamerami, w obecności wielu dziennikarzy, obraża naszą stację i naszych reporterów”.
Reporterka Julia Borkowska relacjonowała codzienne realia sejmowej pracy:
Włodzimierz Czarzasty dokładnie wie, co robi. Stara się nas ośmieszyć i poniżyć przed innymi dziennikarzami. Doświadczamy nieprzyjemnych komentarzy i pogardliwych uśmieszków. Polityk wybiera sobie media – tym przychylnym władzy chętnie odpowiada, a gdy my dopytujemy o istotne sprawy publiczne, spotykamy się ze złośliwościami. Robimy to dla naszych widzów, którzy mają prawo wiedzieć, co robi władza”.
Z kolei dziennikarz Piotr Czyżewski przypomniał polityczną genezę zachowań marszałka:
Włodzimierz Czarzasty to były aparatczyk PZPR, do której wstępował w latach 80., w cieniu stanu wojennego i represji. Jemu nie przeszkadzała komunistyczna propaganda, a dziś przeszkadzają mu dziennikarze wolnych mediów. To bezczelność, której nie będziemy tolerować”.
Wsparcie CMWP SDP i ekspertów: „Demokracja upadła”
Działania wPolsce24 spotkały się ze stanowczym poparciem środowisk dziennikarskich, w tym Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP, które przypomniało o konstytucyjnym nakazie równego traktowania mediów i niedopuszczalności cenzury prewencyjnej czy bojkotu informacyjnego.
Komentatorzy i eksperci ds. praw człowieka zwracają uwagę, że sytuacja, w której jedna z najważniejszych osób w państwie ostentacyjnie odmawia kontaktu z krytycznymi mediami, jest w państwach dojrzałego Zachodu nie do pomyślenia:
My żyjemy w demokracji upadłej, która traci cechy państwa praworządnego. To są rzeczy nie do wyobrażenia w cywilizacji zachodnioeuropejskiej, by druga osoba w państwie w ten sposób odzywała się do dziennikarzy i lekceważyła pytania o elementarne kwestie publiczne” – komentował dr Michał Skwarzyński.
Podwójne standardy obecnej władzy
Sprawa traktowania dziennikarzy wPolsce24 przez Włodzimierza Czarzastego obnaża obłudę środowisk kreujących się na jedynych obrońców „wolnych mediów”. Gdy rządziła prawica, każdy przejaw polemiki z mediami lewicowo-liberalnymi urastał do rangi zamachu na wolność słowa. Dziś, gdy u władzy znajduje się koalicja Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego, buta, arogancja i rugowanie niezależnych dziennikarzy z konferencji prasowych stają się nową normą.
Konserwatywne media zapowiadają jednak, że nie dadzą się zastraszyć ani zepchnąć na margines, a o bezprawnych działaniach sejmowych decydentów informowane będą również instytucje międzynarodowe.
źr. wPolsce24









