Pracownicy niemieckich supermarketów powiedzieli „dość”. Żądają 1000 zł więcej i zmian w sklepach

1000 zł dla każdego i koniec przeciążenia załogi
Działacze OPZZ Konfederacja Pracy nie zamierzają bawić się w kurtuazję. Ich zdaniem pracownicy niemieckiej sieci mają dość pracy ponad siły przy chronicznie zaniżonej obsadzie marketów. Codziennością kasjerów i magazynierów ma być obsługa tłumów klientów przy jednoczesnym dokładaniu towaru i sprzątaniu – wszystko pod nieustanną presją czasu.
Lista żądań związku to jasny sygnał, że skończyło się zamiatanie problemów pod dywan:
- 1000 zł podwyżki „na rękę” dla każdego zatrudnionego: Związkowcy chcą, by zyski generowane w Polsce przez niemiecki koncern realnie przełożyły się na portfele szeregowych pracowników.
- Koniec z głodowymi obsadami: Związek domaga się natychmiastowego zwiększenia liczby etatów w sklepach, by skończyć ze skrajnym fizycznym wyczerpaniem personelu.
- Bezwzględne przestrzeganie prawa pracy: Koniec z przymykaniem oka na normy czasu pracy i łamanie praw pracowniczych.
Niemiecka korporacja gra na czas? Związkowcy mówią o utrudnianiu działalności
Zderzenie z korporacyjną machiną nastąpiło błyskawicznie. Jak alarmuje OPZZ Konfederacja Pracy, pierwsze kontakty z kierownictwem Lidla nie są udane. Przedstawiciele firmy mają unikać spotkań z reprezentantami załogi i odmawiać wydania kluczowej dokumentacji. Związkowcy wprost nazywają te działania próbą torpedowania i utrudniania legalnej działalności związkowej. Wskazują, że to typowa strategia wielkich graczy, którzy panicznie boją się zorganizowanego oporu załóg w swoich marketach.
Widmo buntu w całym sektorze. Będzie strajk generalny?
Konflikt w Lidlu nie jest odosobnionym przypadkiem. Związkowcy stawiają sprawę na ostrzu noża i porównują sytuację do patologii ujawnianych w Dino, Biedronce czy Kauflandzie, przypominając głośne sprawy walki z wyzyskiem i kary nakładane przez Państwową Inspekcję Pracy. OPZZ Konfederacja Pracy idzie jednak o krok dalej i stawia otwarcie pytanie, które mrozi krew menedżerom korporacji: czy kolejnym etapem walki o godność kasjerów i magazynierów będzie strajk generalny w handlu?
Jeśli niemiecki dyskont zlekceważy żądania zdeterminowanej załogi, spór może uderzyć w sam fundament funkcjonowania setek sklepów w całym kraju. Dla Lidla to początek potężnego kryzysu wizerunkowego i organizacyjnego, z którego bez głębokiego sięgnięcia do kieszeni może nie być wyjścia.
Aktualizacja:
Stanowisko LIDL
Po publikacji artykułu otrzymaliśmy oficjalne stanowisko przedstawicieli sieci sklepów LIDL w Polce. Publikujemy je w całości:
Lidl Polska od lat konsekwentnie buduje pozycję jednego z najbardziej atrakcyjnych i odpowiedzialnych pracodawców na polskim rynku. Fundamentem naszej strategii są ludzie – zespół liczący obecnie blisko 30 tysięcy pracowników każdego dnia tworzy sukces naszej sieci. Zapewnienie stabilnych, konkurencyjnych rynkowo warunków zatrudnienia oraz ciągły rozwój oferty benefitów stanowią dla nas absolutny priorytet.
Stawiamy na otwartą i bezpośrednią komunikację z naszymi pracownikami. Na bieżąco wsłuchujemy się w ich opinie, np. poprzez regularne badania opinii wśród zatrudnionych w Lidl Polska; wyjaśniamy podejmowane decyzje i korzystamy z wewnętrznych kanałów dialogu. Wskazany w niniejszym tekście podmiot nie ma na ten moment statusu organizacji międzyzakładowej w Lidl.
Nastawienie na potrzeby zespołu sprawia, że w tym roku po raz 13. otrzymaliśmy prestiżowy tytuł „Top Employer”. Certyfikat ten potwierdza wysokie standardy, którymi kierujemy się w codziennej praktyce biznesowej, stawiając pracowników w samym centrum naszych działań i tworząc dla nich bezpieczne środowisko pracy.
Elementem tych standardów są warunki finansowe. Naszym pracownikom oferujemy wysokie, jedne z najwyższych zarobków w branży handlowej, nieustannie dążąc do pozycji lidera wśród pracodawców. Pracownicy sklepów zarabiają na start od 5 600 zł brutto do 6 750 zł brutto, zaś stawki początkowe w centrach dystrybucji sięgają od 6 000 zł brutto do 7 700 zł brutto. Z kolei pensje menedżerów sklepów rozpoczynają się od 8 500 zł brutto, a każdemu z nich przysługuje również samochód służbowy.
Pracę i zaangażowanie naszego zespołu regularnie nagradzamy także podwyżkami wynagrodzeń – tylko w 2026 roku przeznaczymy ponad 240 mln zł na wzrost pensji oraz utworzenie kolejnych miejsc pracy. Poza wysokimi wynagrodzeniami Lidl Polska gwarantuje swojej załodze szeroki pakiet ponad 20 benefitów pozapłacowych, takich jak prywatna opieka medyczna, ubezpieczenie grupowe i turystyczne, pakiet sportowy, szkolenia, wyprawki „dla maluszka” oraz pierwszoklasisty, a także bezpłatny program wsparcia psychologa, prawnika i doradcy finansowego. Firma organizuje również imprezy sportowe dla pracowników. Ponadto w ramach benefitu oferujemy roczne ubezpieczenia NNW dla dzieci i wnuków pracowników, obejmujące nieszczęśliwe wypadki do 25. roku życia".
źr. wPolsce24 za dlahandlu.pl









