Gospodarka

Rolnik z Małopolski miał za dużo jaj. W dwa dni stworzył biznes, który działa bez sprzedawcy

opublikowano:
Samoobsługowa budka z jajkami rolnika z Małopolski – sprzedaż bez sprzedawcy
Postawił drewnianą budkę przy drodze i zaufał ludziom. Przez tygodnie nie zginęło ani jedno jajko (fot. Jakub Lis/facebook)
Co zrobić, gdy własne kury niosą więcej jaj, niż jesteś w stanie zjeść, sąsiedzi na wsi mają swoje kurniki, a perspektywa stania godzinami za ladą na miejskim targu wywołuje dreszcze? Paweł Garus, rolnik z Niedar w Małopolsce, znalazł rozwiązanie idealne. Wraz z pomagającym mu Jakubem Lisem w zaledwie dwa dni zbili z drewna samoobsługowy punkt sprzedaży. Zasada jest prosta: podchodzisz, bierzesz wytłaczankę świeżych jaj, płacisz gotówką lub BLIK-iem i ruszasz dalej.

Kury wymknęły się spod kontroli, czyli austriacki patent w Małopolsce

Wszystko zaczęło się od ptasiego sprytu. Kury w gospodarstwie pana Pawła mają pełną swobodę i wolny wybieg. Zamiast w kurniku, zaczęły potajemnie znosić jajka w zakamarkach stodoły, by po jakimś czasie paradować po podwórku z gromadką świeżo wyklutych piskląt. Stado rozrosło się do 60 niosek, dających każdego dnia od 20 do 30 jaj. Zaczęła się nadprodukcja, a na lokalnym rynku trudno było o zbyt – na wsi niemal każdy ma własny drób.

Można by pojechać na targ, na przykład w Bochni, ale powiem szczerze: to nie jest moja bajka. Musiałbym wyjść ze swojej strefy komfortu, żeby handlować za ladą" - przyznaje szczerze Paweł Garus.

Zamiast profesjonalnego automatu vendingowego, który kosztuje krocie (ok. 8 tys. zł), rolnik sięgnął po inspirację z alpejskich wiosek w Austrii, gdzie bezobsługowe skrzyneczki i kramy oparte na zaufaniu to norma.

Konstrukcja w dwa dni i pełne zaufanie

Panowie zakasali rękawy i w weekend postawili niewielką, estetyczną drewnianą budkę. Lokalizacja okazała się strzałem w dziesiątkę – stanęła w Niedarach (powiat bocheński) tuż przy ruchliwej drodze wojewódzkiej między Szczurową a Niepołomicami, którą przecina również popularna trasa rowerowa.

Klientów wita napis „budka z jajem”, a cały mechanizm zakupowy opiera się na kulturze i uczciwości:

  • Płatność: Tradycyjna puszka na gotówkę lub szybki przelew na numer telefonu za pomocą BLIK-a (w planach jest też terminal płatniczy).
  • Cena: 1,30 zł za sztukę wiejskiego jaja od kur z wolnego wybiegu.
  • Kradzieże? Zero. Mimo obaw o bezobsługowy format, przez pierwsze tygodnie działalności nie zginęła ani jedna sztuka.

„Ale jaja!”. Klienci zostawiają liściki i… biorą cukierki

Przejeżdżający kierowcy i rowerzyści początkowo przecierali oczy ze zdumienia, ale ciekawość szybko wzięła górę nad rutyną. Dziś punkt żyje już własnym życiem. Gospodarze dbają o relacje - obok wytłaczanek zawsze czekają darmowe słodycze, lizaki dla dzieci oraz notes z karteczkami. Klienci chętnie odwdzięczają się ciepłym słowem. W budce regularnie pojawiają się liściki z podziękowaniami za wspaniały pomysł, świeży towar i wiarę w ludzką uczciwość.

Drewniany kramik to dopiero początek. Gdy skończy się sezon letni, na półkach pojawią się domowe przetwory oraz naturalne miody z Bieszczad. Historia z Niedar udowadnia jedno: aby rozwinąć lokalny biznes na wsi, nie potrzeba wielkich dotacji ani drogich maszyn – wystarczy dobry pomysł, dwie ręce do pracy i zaufanie do drugiego człowieka.

źr. wPolsce24 za topagrar/facebook

 

Gospodarka

Ukraina i gigantyczny rachunek! Bruksela szykuje kolejny szok

opublikowano:
von der leyen
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Unia Europejska może przeznaczyć na pomoc Ukrainie łącznie blisko 370 mld euro. Bruksela przygotowuje się do zaciągnięcia kolejnych pożyczek, choć część państw nie chce uczestniczyć w ich spłacie. Jak pisze Agnieszka Łakoma na portalu wGospodarce.pl, na listopadowym szczycie przywódcy UE mają rozmawiać o dodatkowych miliardach dla Kijowa. Tymczasem rachunek za wcześniejsze wspólnotowe zadłużenie stale rośnie.
Gospodarka

„Najdroższa zima w historii”. Przemysław Czarnek ujawnia, co wkrótce czeka Polaków

opublikowano:
2500929_5
„Czekają nas drastyczne podwyżki cen węgla, energii i oleju opałowego, a rząd pozostawia obywateli bez osłon finansowych” – ostrzega poseł PiS Przemysław Czarnek. Polityk przedstawił poruszające relacje przedsiębiorców oraz zwykłych rodzin z Polski powiatowej.
Gospodarka

Wygrałeś nagrodę? Urząd skarbowy bezwzględnie upomni się o ten podatek

opublikowano:
pieniądze w polskiej walucie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wygrana w grze liczbowej, loterii promocyjnej czy konkursie potrafi wywrócić życie do góry nogami i przynieść ogromną radość. Niezależnie od tego, czy chodzi o gotówkę, nowoczesny samochód czy egzotyczną wycieczkę, wizja nagrody zawsze budzi wielkie emocje. Rzeczywistość potrafi jednak zweryfikować pierwotny entuzjazm. Kwota ogłoszona przez organizatora nie zawsze jest tą samą, która ostatecznie zasili konto zwycięzcy, a fiskus potrafi upomnieć się o podatek, a nawet nałożyć wysoką karę.
Gospodarka

„Pracujemy za darmo”. Drożyzna uderza w polskie piekarnie

opublikowano:
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Rządząca koalicja pozostawiła rodzimych przedsiębiorców na pastwę losu, kształtowanego przez gigantyczne koszty energii i paliw. Podczas gdy politycy obecnej większości zajmują się wewnętrznymi sporami i atakiem na opozycję i instytucje państwowe, w polskich małych i średnich firmach rozgrywa się walka o przetrwanie. Podczas trasy „Z Czarnkiem po Polsce” telewizja wPolsce24 odwiedziła wraz z kandydatem na premiera powiat rawski. Wizyta w lokalnej piekarni działającej od lat 60. XX wieku ukazała dramatyczny obraz polskiej gospodarki pod obecnymi rządami.
Gospodarka

Ciche zwolnienia w polskich firmach? Nowe dane GUS ujawniają niepokojący trend

opublikowano:
Spotkanie służbowe z udziałem trzech osób
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wrześniowe odczyty Głównego Urzędu Statystycznego przynoszą nieoczywiste wiadomości o stanie polskiej gospodarki. Choć zatrudnienie w firmach stopniowo spada, liczba zarejestrowanych bezrobotnych w urzędach pracy niespodziewanie skurczyła się w porównaniu do poprzedniego miesiąca – i okazała się lepsza od wcześniejszych szacunków rządowych.
Gospodarka

Zmiana czasu już w ten weekend. Niektórzy Polacy zarobią za przestawienie zegarków

opublikowano:
zegarek
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W najbliższy weekend przestawiamy zegarki z czasu letniego na zimowy. Dla większości oznacza to dłuższą noc i dodatkową godzinę snu, jednak dla osób pracujących na nocnej zmianie – dodatkową godzinę obowiązków służbowych. Przepisy Kodeksu pracy precyzyjnie określają, jak pracodawca musi rozliczyć ten czas. W zależności od zajmowanego stanowiska, formy zatrudnienia i pensji, dodatkowy zastrzyk gotówki wyniesie od kilkudziesięciu do blisko 200 złotych.