Gospodarka

Ukryty przypis w rządowym dokumencie. Ta jedna informacja zmieni życie milionów Polaków. Będzie nam dużo ciężej

opublikowano:
Premier Donald Tusk na tle pieniędzy
Koniec podwyżek w budżetówce i wyższy VAT.(fot Fratria)
To może być bolesne zderzenie z rzeczywistością. Choć oficjalne komunikaty rządu brzmią uspokajająco, w najnowszych prognozach makroekonomicznych na lata 2026-2030 ukryto informację, która uruchomi radykalne oszczędności kosztem milionów obywateli. Klucz do tajemnicy tkwi w jednym, mało widocznym przypisie na dole strony.

Z analizy dokumentu „Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026-2030” wynika, że już w 2027 roku Polska po raz pierwszy w historii przekroczy krajowy próg zadłużenia wynoszący 55 proc. PKB. Fakt ten ma zostać oficjalnie odnotowany na początku 2028 roku, co automatycznie uruchomi tzw. procedurę sanacyjną wynikającą z art. 86 ustawy o finansach publicznych.

Rząd Donalda Tuska, wpisując ten artykuł do strategii, de facto przygotowuje się na porażkę w zarządzaniu długiem i planuje drastyczne cięcia, które uderzą w gospodarkę z pełną mocą w 2029 roku.

Kto zapłaci za „polityczny bankiet”?

Jak podkreśla Damian Szymański z portalu Biznes Enter, uruchomienie procedur ostrożnościowych to nie tylko teoretyczny zapis prawny, ale realny cios w portfele Polaków. W takiej sytuacji pracownicy budżetówki (nauczyciele, służby mundurowe, urzędnicy) mogą zapomnieć o realnych podwyżkach. Waloryzacja świadczeń zostanie ograniczona wyłącznie do poziomu inflacji, co oznacza koniec udziału seniorów w realnym wzroście gospodarczym.

Ustawa zmusza rząd do szukania dodatkowych wpływów, co wprost wskazuje na możliwe podwyżki stawek podatku VAT. Bezprecedensowa sytuacja zatrzyma również  inwestycje. Oznacza bowiem zakaz zaciągania nowych zobowiązań, co uderzy w wielkie projekty krajowe oraz firmy budowlane żyjące z publicznych przetargów.

Przypomnijmy, że przed tymi konsekwencjami zaledwie kilkanaście dni temu ostrzegał senator Grzegorz Bierecki:

- Budżet Polski to duży, niesterowny statek, który we mgle płynie na górę lodową. To jest opinia, którą przedstawił niedawno wybrany, wskazany przez ministra finansów przewodniczący Rady Fiskalnej. Pan doktor Sławomir Dudek mówił tak na posiedzeniu komisji senackiej. Przewodniczący Rady Fiskalnej powiedział, że po tych zmianach stabilizującej reguły wydatkowej, które są zaproponowane w tej ustawie, ta reguła stanie się całkowicie nieczytelna, niemożliwa do zrozumienia i co istotne, powiedział rzecz, która mnie zszokowała, że tej reguły w tej postaci, tak jak ona jest zaprezentowana w projekcie tej ustawy, o której teraz rozmawiamy, on tej reguły nie rozumie - mówił senator Bierecki w parlamencie. 

Jak procedura sanacyjna wpłynie na samorządy? Gminy i miasta nie będą mogły planować deficytów, co przełoży się na droższe śmieci, parkingi i brak lokalnych remontów.

Państwo zacznie się kurczyć

Szczególnie niepokojące są dane dotyczące tzw. spożycia publicznego. Podczas gdy w latach wyborczych wydatki państwa rosły dynamicznie (o 5,3 proc. w 2025 r.), w 2029 roku ich wzrost wyhamuje do zaledwie 1 proc.. Przy prognozowanej inflacji na poziomie 2,4 proc. oznacza to realne kurczenie się finansowania usług publicznych, takich jak edukacja czy ochrona zdrowia. Gospodarka ma spowolnić z 3,6 proc. PKB w 2026 roku do zaledwie 2,2 proc. na koniec dekady. Dlaczego dopiero w 2029 roku?

Eksperci wskazują na cyniczną kalkulację kalendarza wyborczego. Wybory parlamentarne przypadają na 2027 rok. Rząd zamierza przetrwać ten czas „na sterydach”, napędzając wzrost konsumpcją i środkami z KPO, by rachunek za ten festiwal obietnic wystawić obywatelom tuż po zamknięciu lokali wyborczych.

źr. wPolsce24 za Biznes Enter

 

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.