Gospodarka

Mieli mieć raj, dali Europie drożyznę. Niemcy mówią dość zielonej energii. Ich złom trafi do Polski?

opublikowano:
Kominy niemieckich fabryk we Frankfurcie nad Menem
Kominy niemieckich fabryk (fot. Fratria)
Niemiecka „ideologiczna góra” zderzyła się z rzeczywistością. Katherina Reiche, szefowa giganta energetycznego Westenergie i jedna z najważniejszych postaci tamtejszego przemysłu, na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ) wezwała do natychmiastowego porzucenia mrzonek o bezkosztowej transformacji. Jej głos to potężne oskarżenie wymierzone w politykę, która zamiast taniej energii, zaserwowała Europie drożyznę i widmo deindustrializacji.

Przez lata Berlin, a za nim Bruksela, przekonywały nas, że Energiewende to projekt bez wad. Dziś, gdy niemiecka gospodarka łapie zadyszkę, a tamtejszy przemysł ucieka za ocean, maski opadają. Wywiad Reiche dla FAZ to sygnał alarmowy: czas skończyć z „polityką życzeniową” i wrócić do twardej matematyki.

„Energia nie jest darmowa”

Głównym ostrzem krytyki Reiche jest naiwne przekonanie lewicowo-liberalnych elit, że odnawialne źródła energii (OZE) same w sobie rozwiążą problem kosztów. Szefowa Westenergie stawia sprawę jasno: system oparty na słońcu i wietrze wymaga gigantycznych nakładów na sieci przesyłowe i stabilizację, za co ostatecznie płaci obywatel i przedsiębiorca.

Z perspektywy konserwatywnej to potwierdzenie tego, co mówiono od dawna – bezpieczeństwo energetyczne nie może być zakładnikiem ekologicznego aktywizmu. Reiche wprost nawołuje do „uczciwości wobec wyborców”. Ludzie muszą wiedzieć, że zielona rewolucja to nie darmowy lunch, ale potężny rachunek, który właśnie ląduje na naszych stołach.

Przemysł ucieka, politycy śpią

Najbardziej niepokojące jest ostrzeżenie dotyczące kondycji gospodarki. Reiche zauważa, że wysokie ceny energii w Niemczech stają się barierą nie do przebicia dla średniego biznesu – fundamentu europejskiego dobrobytu. Jeśli Berlin nie zmieni kursu, czeka nas fala upadłości i ucieczka kapitału.

Dla nas w Polsce to lekcja kluczowa. Skoro nawet Niemcy, dysponujący ogromnym kapitałem, zaczynają przyznawać, że tempo i koszty narzucone przez Brukselę są zabójcze, to jak ma na tym wyjść polska gospodarka? Forsowanie restrykcyjnych norm unijnych w momencie, gdy liderzy przemysłowi Europy krzyczą „ratunku”, jest działaniem na szkodę własnego państwa.

Czas na realizm: gaz i atom

Z wywiadu płynie jeszcze jeden ważny wniosek: nie da się zarządzać nowoczesnym państwem wyłącznie w oparciu o to, czy wieje wiatr. Reiche wskazuje na konieczność posiadania stabilnych źródeł gazowych, które w przyszłości mogłyby spalać wodór, ale przede wszystkim apeluje o pragmatyzm.

W domyśle czytamy to jako klęskę ideologii, która kazała Niemcom zamykać elektrownie atomowe w samym środku kryzysu energetycznego. To, co miało być „postępem”, okazało się cywilizacyjnym regresem.

Co to oznacza dla Polski?

Głos Katheriny Reiche powinien być szeroko cytowany w Warszawie. To dowód na to, że wewnątrz samych Niemiec pęka monolit zwolenników radykalnego „Zielonego Ładu”. Polska prawica od lat postuluje suwerenność energetyczną opartą na własnych zasobach i atomie, ostrzegając przed uzależnieniem od kaprysów pogody i dyktatu Brukseli.

Dziś te postulaty zyskują nieoczekiwanego sojusznika w samym sercu niemieckiego biznesu. Czas przestać przepraszać za to, że chcemy mieć tanią energię i silny przemysł. Jeśli Europa nie chce stać się skansenem gospodarczym świata, musi usłyszeć głos takich ludzi jak Reiche. Koniec z ideologią – czas na poważną politykę energetyczną.

Problem w tym, że mamy obecnie w Polsce rząd, który jest lojalny nie wobec własnych obywateli, a wobec Brukseli. Jak myślicie, gdzie trafią demontowane niemieckie turbiny wiatrowe i panele słoneczne? 

źr. wPolsce24 za „Frankfurter Allgemeine Zeitung”

Gospodarka

Niemcy znowu się zbroją. Przestawiają swój przemysł

opublikowano:
Niemcy przestawiają przemysł z motoryzacji na zbrojenia
Kłopoty mają nawet takie firmy jak Mercedes-Benz (fot. pioxabay)
Po latach dominacji w przemyśle motoryzacyjnym i ciężkim, Niemcy przestawiają gospodarkę na potrzeby zbrojeniowe – zwraca uwagę "The Wall Street Journal". Opakowują to przy tym w ładnie brzmiące hasła konieczności obrony Europy.
Gospodarka

50 mld zł przejdzie Polsce koło nosa? Rząd Tuska blokuje kluczową inwestycję. A mogła być druga Gdynia

opublikowano:
Bierecki uderza w rząd: ‘Pozorne działania zamiast inwestycji
Rząd mydli oczy obywatelom, podejmując w sprawie rozbudowy terminala kontenerowego w Małaszewiczach działania pozorne. Niedawno przeznaczył 117 mln zł na program drobnych remontów. Inwestycja jest wstrzymywana wyłącznie z powodów politycznych – alarmuje senator PiS Grzegorz Bierecki.
Gospodarka

Miliardy odjeżdżają przez opieszałość ekipy Tuska! Niemcy i Holendrzy już zacierają ręce

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-04-21 204649
Rozbudowa suchego portu w Małaszewiczach na Lubelszczyźnie, uznawana za najważniejszą inwestycję rozwojową w Polsce wschodniej, niemal całkowicie wyhamowała. Projekt, którego znaczenie porównuje się do Centralnego Portu Komunikacyjnego, stał się centrum politycznego sporu, a stawką są gigantyczne wpływy do budżetu państwa.
Gospodarka

Przestaną wypłacać 800 plus, zasiłki, renty i emerytury? Są o krok od strajku, to będzie katastrofa dla polskich rodzin

opublikowano:
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Przed budynkiem Ministerstwa Finansów w Warszawie odbyła się dziś pikieta pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Manifestacja, zorganizowana przez związki zawodowe, była wyrazem rosnącego niezadowolenia z niskich wynagrodzeń, chronicznego przeciążenia obowiązkami oraz niedofinansowania instytucji.
Gospodarka

Mamy to! USA popierają polski hub LNG. To kolejny efekt ofensywy prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
USA wspierają polskie dążenia do bycia liderem Europy. Mapa przedstawia zasięg gazociągów LNG, a w telewizji widzimy Aleksandrę Jakubowską, doświadczoną dziennikarkę
USA wspierają polskie dążenia do bycia liderem Europy (fot. wPolsce24)
Stany Zjednoczone wyraziły poparcie dla aspiracji Polski, aby stać się regionalnym hubem LNG. To jeden z najważniejszych efektów 16. rundy Dialogu Strategicznego Polska-USA, która odbyła się w Warszawie. Decyzja Waszyngtonu wpisuje się w szerszą ofensywę dyplomatyczną prezydenta Karola Nawrockiego, który od miesięcy zabiega o wzmocnienie pozycji Polski w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, w G20 i w regionalnym systemie bezpieczeństwa energetycznego.
Gospodarka

Niemcy miały być hubem rosyjskiego gazu, a to Polska może być hubem LNG z USA. Byle Tusk tego nie zepsuł!

opublikowano:
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Gaz z portu LNG ma trafiać z Polski do innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej
Polska może stać się jednym z najważniejszych centrów energetycznych w Europie. Wszystko za sprawą planów budowy regionalnego hubu LNG, które – jak wynika z materiału „Wiadomości wPolsce24” – uzyskały wsparcie Stanów Zjednoczonych. To efekt intensywnych działań dyplomatycznych prezydenta Karola Nawrockiego.