Alarm w Izbie Wyższej! Senator Grzegorz Bierecki przestrzega: Polska płynie na górę lodową zadłużenia!
Statek Polska na kursie kolizyjnym
Senator Bierecki zacytował przewodniczącego Rady Fiskalnej: „Budżet Polski to duży, niesterowny statek, który we mgle płynie na górę lodową”. Podkreślił, że proponowane zmiany czynią regułę „całkowicie nieczytelną, niemożliwą do zrozumienia” i porównał ją do „czarnej skrzynki, do której można wrzucać wszystko, ale nie wiadomo co z niej wyjdzie”.
Przypomnijmy, Rada Fiskalna wydała negatywną opinię, ostrzegając przed zjawiskiem „Boom Bust”, tj, gwałtownym załamaniem finansów w 2029 r., spowodowanym rosnącym deficytem i długiem. Zmiany zwiększają przestrzeń zadłużeniową o ok. 60 mld zł rocznie, co senator nazwał "historycznym momentem ostrzeżenia".
- Budżet Polski to duży, niesterowny statek, który we mgle płynie na górę lodową. To jest opinia, którą przedstawił niedawno wybrany, wskazany przez ministra finansów przewodniczący Rady Fiskalnej. Pan doktor Sławomir Dudek mówił tak na posiedzeniu komisji senackiej. Przewodniczący Rady Fiskalnej powiedział, że po tych zmianach stabilizującej reguły wydatkowej, które są zaproponowane w tej ustawie, ta reguła stanie się całkowicie nieczytelna, niemożliwa do zrozumienia i co istotne, powiedział rzecz, która mnie zszokowała, że tej reguły w tej postaci, tak jak ona jest zaprezentowana w projekcie tej ustawy, o której teraz rozmawiamy, on tej reguły nie rozumie - mówił senator Bierecki.
Senator przypomniał, iż to właśnie Rada Finansowa, zgodnie z ustawą, jest organem uprawnionym do tego, żeby przed takimi zdarzeniami przestrzegać:
- Ja powiedziałem na początku wystąpienia, że mamy do czynienia z pewnym momentem historycznym, ponieważ po raz pierwszy Rada Finansowa, która niedawno została powołana, tak takie ostrzeżenie w tej opinii wydała. Opinia jest nie tylko negatywna do zmiany tej ustawy, do zmiany tego wskaźnika, do przyjęcia tej ustawy, ale także zawiera ostrzeżenie przed możliwym wystąpieniem zjawiska gwałtownego załamania, zjawiska Boom Bust - mówił parlamentarzysta.
Pozorny pretekst obronności
Uzasadnieniem zmian ma być wzrost wydatków na obronę, ale senator Bierecki wskazał, że już teraz Polska mogłaby wydawać do 7% PKB na ten cel, bez dodatkowych reguł:
- To uzasadnienie do zmiany Stabilizującej Reguły Wydatkowej jest wyłącznie uzasadnieniem pozornym, które ma stworzyć wrażenie, że my potrzebujemy tej zmiany po to, żeby wydać na obronność, choć mamy wystarczający zapas do tego, żeby podwoić (...) wydatki na obronność. Kucz do rozwiązania tej tajemnicy jest, na co także zwróciła uwagę Rada Fiskalna, w tym, że nie istnieje w tej ustawie definicja wydatków obronnych. To co będzie uważane za wydatki obronne, będzie klasyfikowane w ramach tej reguły wydatkowej do wydatków obronnych. Czyli Ministerstwo Finansów - wraz z innymi ministerstwami - ustalą pewne rzeczy. Natomiast wszystko, absolutnie wszystko, może być wpisane jako wydatek na cele obronne po to, żeby zwiększyć zadłużenie - przestrzegał senator Bierecki.
O braku definicji wydatków obronnych, który pozwala na uznaniową klasyfikację wspomniała także Rada Fiskalna, która twierdziła:
- Projekt zmian w stabilizującej regule wydatkowej dotyczących klauzuli obronnej stwarza ryzyko osłabienia ram budżetowych państwa. Proponowane rozwiązania zwiększają w sposób nieuzasadniony krótkookresową swobodę wydatkową kosztem stabilności w średnim okresie, pogłębiając nieprzejrzystość systemu.
Rosnący dług i brak kontroli
Senator krytykował rząd za niepilnowanie dochodów budżetowych, w tym lukę w VAT i polityczne przyzwolenie na unikanie podatków. Dług publiczny ma osiągnąć 66% PKB do końca roku, a Polska zadłuża się najszybciej w UE:
- Państwo nie robicie tego, co powinno być zrobione, a te zmiany w Stabilizującej Regule Wydatkowej, proponowane zmiany, są oceniane przez radę negatywnie. Ja zacytuję co rada mówi: „Projekt zmian w stabilizującej radzie wydatkowej dotyczących klauzuli obronnej stwarza ryzyko osłabienia ram budżetowych państwa. Proponowane rozwiązania zwiększają w sposób nieuzasadniony krótkookresową swobodę wydatkową kosztem stabilności w średnim okresie, pogłębiając nieprzejrzystość systemu, ograniczając jego zdolność do samokorygowania się”. (...) to co się dzieje proszę państwa teraz z polskim budżetem, z polskimi finansami, woła o pomstę do nieba. Mamy do czynienia z sytuacją w której stało się już jasne, że rząd Donalda Tuska nie pilnuje dochodów do budżetowych i w opinii, która jest przedstawiana między innymi także przez związkowców z Krajowej Administracji Skarbowej, panuje polityczne przyzwolenie na niepłacenie podatków przez krewnych i znajomych Królika. Mamy do czynienia z sytuacją, w której wpływy z VAT nie osiągają zaplanowanych wysokości. Ta luka co roku jest większa. Mamy sytuację, w której dług publiczny co roku w kolejnych trzech latach się zwiększa. Przypomnę: w 2024 roku 320 miliardów ekstra, w roku 2025: 324, a w tym roku ma być 400. Dochodzimy do poziomu, w którym na koniec tego roku dług publiczny szacowany europejską metodą dojdzie do 66% produktu krajowego brutto. Polska jest krajem, który w Unii Europejskiej najszybciej się zadłuża. A to, co proponujecie w tej zmianie Stabilizującej Reguły Wydatkowej , pozwoli na jeszcze zwiększenie tego tempa o kolejne 60 miliardów rocznie - ostrzegał senator.
Kończąc swoje wystąpienie senator Bierecki poinformował, iż PiS złożyło wniosek o odrzucenie ustawy, by uniknąć dalszego osłabiania finansów publicznych. Bierecki zaapelował: „Nie zachęcam państwa senatorów do ignorowania opinii tych ekspertów”.
źr. wPolsce24 za Senat RP











