Gospodarka

Spektakularny upadek elektrycznej ofensywy! Tyle straciły koncerny, które postawiły na samochody elektryczne

opublikowano:
Ambitna strategia elektryfikacji Stellantis zakończyła się kosztownym resetem, przynosząc koncernowi ponad 26 mld dolarów strat i wywołując gwałtowny spadek notowań w reakcji na słabnący popyt oraz zmiany regulacyjne w USA i Europie.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria/Michał Karnowski)
Ambitna ofensywa elektryczna Stellantis zakończyła się kosztownym rozczarowaniem. Koncern, do którego należą m.in. Fiat, Opel i Chrysler, musi odpisać ponad 26 mld dolarów straty, a inwestorzy zareagowali gwałtowną wyprzedażą akcji. Na niepowodzenie planów wpłynęły zarówno decyzje polityczne w USA, jak i zmieniające się realia rynku europejskiego.

Stellantis ogłosił „reset” swojej strategii po tym, jak wielomiliardowe inwestycje w pojazdy elektryczne nie przyniosły oczekiwanych efektów. Firma poinformowała, że koszty korekty kursu przekroczą 26 mld dolarów. Reakcja rynku była natychmiastowa - w trakcie piątkowej sesji akcje koncernu traciły nawet 30 proc., by zakończyć dzień spadkiem sięgającym 25 proc.

Zmiana podejścia wpisuje się w szerszy trend w branży motoryzacyjnej. W ostatnich tygodniach podobne, równie kosztowne rewizje strategii zapowiedziały Ford oraz General Motors. Producenci coraz częściej przyznają, że tempo elektryfikacji zostało przeszacowane, a realny popyt na samochody elektryczne nie nadąża za wcześniejszymi założeniami.

Koncern podkreśla, że transformacja energetyczna powinna być uzależniona od oczekiwań klientów, a nie od administracyjnych nakazów. W oficjalnym komunikacie Stellantis zaznaczył, że chce być postrzegany jako marka oferująca „wolność wyboru”. Szacowana strata netto za drugą połowę 2025 r. ma wynieść od 19 do 21 mld euro, przy przychodach rzędu 78–80 mld euro.

Na sytuację producentów wpływają także zmiany regulacyjne po obu stronach Atlantyku. W Stanach Zjednoczonych administracja Donalda Trumpa wycofała część norm emisyjnych oraz ograniczyła wsparcie finansowe dla elektromobilności, kwestionując jednocześnie prawo stanów do wprowadzania ostrzejszych przepisów. W Europie natomiast złagodzono planowany zakaz sprzedaży aut spalinowych po 2035 r., co w połączeniu z niedostateczną infrastrukturą ładowania, osłabia zainteresowanie samochodami elektrycznymi.

Źr.wPolsce24 za Business Insider Polska

 

Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.
Gospodarka

Koniec z Merci na sklepowych półkach? Znane słodycze wkrótce znikną z tych sklepów

opublikowano:
Niemiecka sieć Edeka wstrzymała dostawy części produktów firmy Storck, przez co ze sklepów mogą zniknąć m.in. słodycze Merci, Knoppers i Toffifee.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Merci, Knoppers, Toffifee – to produkty doskonale znane wszystkim amatorom słodyczy. Jak się okazuje, wkrótce mogą one zniknąć z niemieckich półek sklepowych.
Gospodarka

Rolnicy łapią się za głowy! Według GUS powinni zarabiać krocie

opublikowano:
GUS wyliczył dochód z hektara przeliczeniowego na blisko 5,5 tys. zł, jednak rolnicy kwestionują te dane i wskazują, że znacząco odbiegają od ich rzeczywistych zarobków.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
GUS wyliczył, że przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wyniósł w 2025 roku blisko 5,5 tys. zł. Rolnicy nie kryją oburzenia i przekonują, że urzędowe statystyki mocno rozmijają się z rzeczywistością.
Gospodarka

Klimatyczna histeria zza Odry. W Hamburgu znowu straszą pogodową apokalipsą

opublikowano:
Rüdersdorf Niemcy 20 czerwca 2022 r.: Opuszczony zakład chemiczny wykorzystywany do produkcji pasz dla zwierząt i fosforanów paszowych.
Rüdersdorf Niemcy 20 czerwca 2022 r.: Opuszczony zakład chemiczny wykorzystywany do produkcji pasz dla zwierząt i fosforanów paszowych (fot. shutterstock)
Gdy gospodarka u naszych zachodnich sąsiadów przeżywa zadyszkę wywołaną ideologiczną transformacją energetyczną, niemiecki mainstream medialno-ekspercki wraca do sprawdzonej metody: wzniecania strachu przed rzekomą nieuchronną katastrofą klimatyczną. Podczas kolejnej edycji hamburskiego Kongresu Pogody Ekstremalnej znane twarze niemieckiej telewizji znów biły na alarm.