Gospodarka

Górnicy z PG Silesia walczą o pracę. Kuriozalne tłumaczenie zarządu: Byłem zmęczony, nie wiem, co podpisywałem

opublikowano:
Narasta konflikt wokół kopalni PG Silesia. Górnicy i związki zawodowe alarmują, że zarząd spółki – należącej do grupy Bumech – masowo zwalnia pracowników, łamiąc wcześniej podpisane porozumienia. Sprawa trafiła już do Ministerstwa Energii, ale dotychczasowe rozmowy nie przyniosły przełomu. Związkowcy zapowiadają wielką pikietę 10 lutego i ostrzegają: to może być dopiero początek protestów.

Porozumienia podpisane… i natychmiast złamane

Jak relacjonował na antenie Telewizji wPolsce24 reporter Rafał Jarząbek, przyczyną kryzysu jest brak respektowania porozumienia zawartego 29 grudnia ubiegłego roku, wypracowanego z udziałem związków zawodowych, strony rządowej oraz właściciela kopalni. Dokumenty miały gwarantować stabilizację zatrudnienia i ochronę pracowników.

Tymczasem – jak podkreślają związkowcy – zarząd PG Silesia zaczął je łamać niemal natychmiast, rozpoczynając zwolnienia, także wobec osób objętych szczególną ochroną, którym do emerytury pozostały zaledwie miesiące.

Kuriozalne tłumaczenia zarządu

Największe oburzenie wywołały wyjaśnienia przedstawione podczas spotkania w Ministerstwie Energii. Jak relacjonował Grzegorz Babij, przewodniczący „Solidarności” w PG Silesia, przedstawiciel właściciela miał tłumaczyć niewykonywanie porozumień… zmęczeniem w chwili ich podpisywania.

„Było późno, byłem zmęczony i nie wiem, co podpisywałem” – tak, według związkowców, zarząd miał uzasadniać swoje działania. – To jest skandal – komentował Babij, dodając, że trudno w takich warunkach mówić o jakimkolwiek zaufaniu czy poważnych negocjacjach.

Chaos związkowy i furtka dla pracodawcy

Sytuację dodatkowo skomplikowało to, że dwa związki zawodowe – "Kadra" oraz "Związek Zawodowy Górników w Polsce" – podpisały osobne porozumienia, bez wiedzy pozostałych organizacji i strony rządowej. Zdaniem „Solidarności” oraz "Związku Zawodowego Ratowników Górniczych", stworzyło to furtkę do działań, które dziś wykorzystuje pracodawca.

Ja żadnego porozumienia z PG Silesia nie podpisywałem – podkreślali związkowcy, wskazując, że rozmowy prowadzono z Bumechem, a skutki spadają bezpośrednio na pracowników kopalni.

Zwolnienia trwają, deklaracji brak

Choć zapowiedziano kolejne spotkanie na 13 lutego, ani ministerstwo, ani zarząd kopalni nie zadeklarowały wstrzymania zwolnień do tego czasu. To oznacza, że – jak alarmują związkowcy – zanim państwo zdąży zmienić prawo czy znowelizować ustawę górniczą, kopalnia może zostać faktycznie „wyczyszczona” z załogi.

Strona rządowa przyznaje, że nowelizacja wymaga pełnej ścieżki legislacyjnej: ocen skutków regulacji, prac w Sejmie i Senacie oraz podpisu prezydenta. Problem w tym, że – jak mówią górnicy – zarząd działa w tempie ekspresowym, a państwo nie nadąża.

Arogancja wobec mediów i związków

Emocje wzbudziło także zachowanie dyrektora generalnego Bumechu wobec dziennikarza Telewizji wPolsce24. Podczas próby zadania pytania o zwolnienia osób tuż przed emeryturą, reporter usłyszał, że „nie jest dziennikarzem” i został wyproszony.

To zachowanie związkowcy określają wprost jako butę i arogancję, która – ich zdaniem – idzie w parze z lekceważeniem podpisanych umów i losu pracowników.

10 lutego pikieta. „Z górnikami nie należy zadzierać”

W odpowiedzi na brak konkretów i postępu rozmów, związki zawodowe zapowiadają dużą pikietę 10 lutego pod siedzibą kopalni PG Silesia. Mają przyjechać górnicy z innych zakładów, by – jak mówią – pokazać solidarność i jasno dać sygnał, że miejsca pracy na Śląsku nie są kartą przetargową w korporacyjnych grach.

Jeśli nie będzie realizowana umowa społeczna, to grupowe zwolnienia polecą w całym górnictwie – ostrzegają związkowcy. – Albo ludzie wyjdą na ulice i będą walczyć o przyszłość swoją, swoich dzieci i wnuków, albo czeka nas armagedon.

Test wiarygodności państwa

Spór w PG Silesia staje się dziś testem wiarygodności państwa wobec górników. Pada pytanie fundamentalne: czy podpisane porozumienia cokolwiek jeszcze znaczą, czy też mogą być unieważniane jednym zdaniem o „zmęczeniu”?

Dla Śląska i całego sektora wydobywczego ta sprawa ma znaczenie symboliczne. Bo jeśli można bez konsekwencji łamać umowy i zwalniać ludzi na chwilę przed emeryturą, to jutro podobny los może spotkać pracowników w innych branżach.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Pułapka UE zastawiona na Polskę. SAFE nie tylko zadłuży nasze dzieci i wnuki, ale zacznie rujnować budżet już teraz!

opublikowano:
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE (Fot. PAP/Leszek Szymański i Radek Pietruszka)
W debacie publicznej wokół mechanizmu SAFE dominuje jeden wątek – ogromne zadłużenie, które Polska ma zaciągnąć na modernizację armii. Tymczasem istnieje jeszcze drugi, znacznie mniej nagłośniony problem, który może okazać się równie dotkliwy dla finansów państwa. Chodzi o sposób rozliczania podatku VAT, narzucony przez przepisy Unii Europejskiej.
Gospodarka

Polakom wyższe rachunki i zaciskanie pasa, a sobie... miliony w nagrodach. Tak rząd Tuska dba sam o siebie

opublikowano:
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń (Fot. PAP/Marcin Obara)
Prawie 83 mln zł nagród w dwa lata – tyle Ministerstwo Finansów wypłaciło swoim pracownikom i kadrze kierowniczej. Wszystko w czasie, gdy budżet państwa notuje rekordowy deficyt.
Gospodarka

Rząd Tuska dobija kolejne firmy. Przedsiębiorcy mają dość i wychodzą na ulice

opublikowano:
Chcą nakładać 20 tys. zł kary za drobne błędy! Przepisy rządu uderzą w 120 tysięcy polskich firm
W powiatach w Polsce mamy już milion bezrobotnych. Pracę tracą ludzie nawet w tych miejscach, które tradycyjnie głosują na Koalicję Obywatelską. Teraz okazuje się, że rząd Donalda Tuska w kłopoty wpędza także przedsiębiorców, którzy postanowili wyjść na ulice Warszawy.
Gospodarka

Skandal! Postanowili złupić Polaków przed wakacjami. Ropa tanieje, a cena paliwa poszybowała w górę

opublikowano:
Nowe ceny paliwa
(fot. wPolsce24
Letnie wyjazdy naszych rodaków na urlopy staną pod znakiem drożyzny! Ceny na stacjach benzynowych poszybowały w górę, choć... ropa na rynku tanieje. „Mieliście mieć benzynę po 5,19 zł, a macie drenaż kieszeni” – grzmią politycy opozycji. Nie tylko oni, bo nowe ceny i podwyżka zaskoczyła nawet red. Jakuba Wiecha.
Gospodarka

Niewiarygodne co Niemcy mogą sprzedać Chińczykom! "RH+" na antenie wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (478)
W programie „RH+”, w którym były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Henryka Czarnecki rozmawia ze swoimi gościmi padły słowa, które mogą zaniepokoić nie tylko Niemców, ale całą Europę. Dziś rozmówcą prowadzącego był niemiecki eurodeputowany Peter Bystron z AfD – polityk mówiący po polsku, który bez ogródek opisał kondycję gospodarki swojego kraju.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24 alarmują: rząd Tuska opóźnia budowę elektrowni atomowej!

opublikowano:
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Planowana budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Kopalinie w nadmorskiej gminie Choczewo miała być przełomem dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Tymczasem – jak wynika z materiału wPolsce24 – rozpoczęcie prac budowlanych zostało ponownie odsunięte, tym razem aż na przełom lat 2028–2029. Decyzja rządu Donaldu Tuska budzi coraz większe pytania i wątpliwości.