Gospodarka

KSeF boleśnie obnażony: Klient kupił paczkę prezerwatyw na kancelarię Tuska. "Poproszę najmniejsze jakie są"

opublikowano:
Krajowy System e-Faktur obowiązuje od lutego 2026 roku. Po początkowych problemach technicznych — zawieszaniu się systemu i opóźnieniach w wystawianiu dokumentów — administracja zapewnia, że KSeF „ustabilizował się” i działa prawidłowo. Równolegle jednak pojawiają się sygnały, że fiskus zaczyna coraz śmielej wykorzystywać nowe narzędzie do kwestionowania wydatków zaliczanych przez przedsiębiorców do kosztów prowadzenia działalności.

W tym kontekście w mediach społecznościowych krąży filmik, który błyskawicznie stał się symbolem nastrojów wśród części przedsiębiorców. Autor nagrania kupuje w aptece paczkę prezerwatyw — „najmniejsze, jakie są” — po czym prosi o wystawienie faktury w KSeF… na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

Protest wobec systemu

Absurd sytuacji jest celowy: to forma protestu wobec systemu, który pozwala wystawić fakturę praktycznie na każdy podmiot, a jednocześnie daje urzędnikom ogromną swobodę w ocenianiu, co jest, a co nie jest „kosztem uzasadnionym”.

Choć filmik ma humorystyczny charakter, trafia w realne obawy biznesu. KSeF nie jest już tylko narzędziem technicznym — stał się instrumentem bieżącej kontroli obrotu gospodarczego. Dla jednych to krok w stronę przejrzystości i walki z nadużyciami, dla innych — początek epoki fiskalnego mikrozarządzania, w której granica między kontrolą a nadmierną ingerencją państwa zaczyna się zacierać.

Internet śmieje się dziś z faktury na prezerwatywy. Przedsiębiorcy śmieją się trochę mniej — bo wiedzą, że żart żartem, ale KSeF zostaje z nami na długo.

Pytań wciąż więcej niż odpowiedzi

Filmik obnaża jeszcze jeden, znacznie poważniejszy problem systemowy. Do wystawienia faktury w KSeF wystarczy bowiem znajomość numeru NIP nabywcy. Nie są to dane wrażliwe ani tajne — w przypadku spółek i instytucji publicznych są one powszechnie dostępne. W praktyce oznacza to, że fakturę można wystawić na dowolny podmiot, niezależnie od tego, czy faktycznie był stroną transakcji.

Rodzi to pytania o bezpieczeństwo obrotu gospodarczego i odpowiedzialność za weryfikację kontrahenta. Czy w kolejnym kroku państwo zacznie wymagać od sprzedawców, by przed wystawieniem faktury sprawdzali, czy kupujący rzeczywiście działa w imieniu wskazanej firmy? A jeśli tak — jak miałoby to wyglądać w przypadku sprzedaży detalicznej, aptek, stacji benzynowych czy sklepów internetowych? Pytań jest więcej niż odpowiedzi. 

Internauci zwracają uwagę, że do końca bieżącego roku do systemu nie będą trafiały faktury czy paragony z numerem NIP na kwoty mniejsze niż 450 zł, więc "prowokacja" autora omawianego filmiku jest nietrafiona.

Warto jednak zauważyć, że wspomniana sytuacja jest tymczasowa. 

źr. wPolsce24 za X

Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?
Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.
Gospodarka

Dramat polskiej wsi i drożyzna w sklepach. Rząd topi rolnictwo, a PSL patrzy bezczynnie

opublikowano:
Ogórki w sklepie drogie, a u rolników tanie
Ogórki w sklepie (fot. shutterstock)
Polski rynek rolno-spożywczy znalazł się w bezprecedensowym kryzysie. Z jednej strony konsumenci w sklepach łapią się za kieszenie, płacąc krocie za podstawowe artykuły, z drugiej – polski rolnik za swoją ciężką pracę otrzymuje grosze. Zjawisko „taniego skupu i drogiej półki” obnaża brutalną rzeczywistość, w której pośrednicy i zagraniczne sieci handlowe notują rekordowe marże, podczas gdy polscy gospodarze stają na skraju bankructwa.
Gospodarka

Szantaż na 780 mln dolarów! Cyberprzestępcy wykiwali Revoluta, dane Polaków wyciekają do sieci

opublikowano:
Karta Revolut, haker przy laptopie i czerwony znak ostrzegawczy symbolizujące wyciek danych klientów i cyberatak
Cyberprzestępcy mieli pozyskać wrażliwe dane klientów Revoluta, w tym dane osobowe, dokumenty tożsamości i informacje o transakcjach (graf AI)
To miał być wzór nowoczesnej i bezpiecznej bankowości, a skończyło się na jednym z największych wycieków danych ostatnich lat. Revolut, z którego korzysta ponad 80 milionów osób na całym świecie, przez kilka miesięcy dobrowolnie wysyłał najbardziej wrażliwe dane swoich klientów cyberprzestępcom. Oszuści po prostu podszyli się pod włoskie organy ścigania. Teraz żądają gigantycznego okupu, a w sieci lądują pierwsze skany dowodów tożsamości – w tym użytkowników z Polski.
Gospodarka

Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi

opublikowano:
krowa na pastwisku
Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi. Fotografia ilustracyjna (fot. pixabay)
Tysiące polskich gospodarstw stoi na krawędzi upadku. Zaledwie kilka miesięcy po tymczasowym wdrożeniu umowy handlowej z krajami Mercosur, południowoamerykańska wołowina zalewa europejski rynek, drastycznie zbijając ceny. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny (PPZW) bije na alarm i oczekuje od polskiego rządu natychmiastowego uruchomienia unijnych procedur ochronnych. Jeśli Bruksela nie zainterweniuje, czeka nas rzeź rodzimej branży mięsnej.