Gospodarka

Miażdżący raport o stanie państwa: marnujemy niemal połowę potencjału!

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”: od lewej moderator Krzysztof Ratnicyn z „Dziennika Gazety Prawnej”, Beata Daszyńska-Muzyczka (Prezes Zarządu Three Seas Business Council), Marcin Chludziński (Przewodniczący Rady Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych), Piotr Palutkiewicz (Prezes Zarządu Warsaw Enterprise Institute) / autor: materiały prasowe Fundacji CSR
Forum Ekonomiczne w Karpaczu - panel dyskusyjny CSR „Indeks Racji Stanu: Jak mierzyć długoterminową kondycję i potencjał Polski?”(fot. Fratria/Maciej Wośko)
Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu zaprezentowano przełomowy dokument – Indeks Racji Stanu opracowany przez Centrum Strategii Rozwojowych. Wnioski ekspertów nie pozostawiają złudzeń: Polska rozwija się znacznie poniżej swoich możliwości, a doraźne gaszenie pożarów zastąpiło długofalową wizję rozwoju. Zamiast budować trwałą siłę instytucji, państwo dryfuje.

W kuluarach tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu próżno było szukać samozadowolenia. Zaprezentowany po raz pierwszy Indeks Racji Stanu (IRS) – nowatorskie, oparte na twardych danych narzędzie analityczne stworzone przez Centrum Strategii Rozwojowych – obnażył realną kondycję polskiego państwa. Wynik? Zaledwie 55 punktów na 100 możliwych.

Jak zauważa red. Maciej Wośko na portalu wGospodarce.pl, oznacza to spadek o 5,7 pkt w porównaniu z rokiem 2020 i klasyfikuje odporność strategiczną Polski jako „słabą lub niepełną”. Co gorsza, jak zauważają autorzy, nasz kraj marnuje dziś aż 45 proc. swojego rozwojowego potencjału.

Na „pół żagla” i na ciągłej adrenalinie

Okręt Rzeczypospolitej płynie na „pół żagla” – podsumował bez ogródek Marcin Chludziński, przewodniczący Rady Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych i były prezes KGHM. Ekspert zwrócił uwagę na charakterystyczną, ale niebezpieczną polską cechę: potrafimy zmobilizować się w momentach kryzysowych i zjednoczyć wokół wielkich projektów cywilizacyjnych (takich jak budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego czy elektrowni jądrowych), jednak kompletnie leży u nas codzienna, metodyczna polityka instytucjonalna.

To pułapka. Jeśli człowiek przez lata jedzie wyłącznie na adrenalinie i kortyzolu, w końcu wyczerpie organizm. Brak trwałości strategicznej rodzi patologie i anomalie – ostrzegał Chludziński.

Katastrofa demograficzna i erozja prawa

Autor modelu, Kamil Fijałkowski, podzielił badanie na dwa filary: Kondycję systemową (55,5 pkt) oraz Strategię i państwo (54,3 pkt). Raport pokazuje wyraźnie rozdźwięk między przedsiębiorczością obywateli a słabością struktur państwowych.

Polska wciąż notuje bardzo dobre wyniki w obszarach:

  • rynku pracy (88,0 pkt),

  • równowagi zewnętrznej (80,9 pkt),

  • projektów strategicznych (73,9 pkt),

  • bezpieczeństwa (70,9 pkt).

Prawdziwy alarm włączają jednak wskaźniki fundamentalne dla przyszłości narodu. Podobszar ładu instytucjonalnego oceniono na zaledwie 34,7 pkt, przy czym wskaźnik ciągłości konstytucyjnej osiągnął dramatyczne 16,7 pkt – co bezlitośnie punktuje obecny chaos prawny i podważanie fundamentów ustrojowych.

Jeszcze bardziej porażający jest wskaźnik demografii – zaledwie 29,4 pkt, w tym współczynnik dzietności na poziomie katastrofalnych 6,0 pkt. Bez odwrócenia tego trendu, żadne plany modernizacyjne nie uchronią Polski przed zapaścią.

Trójmorze, tożsamość i przerośnięta biurokracja

Podczas panelu dyskusyjnego Beata Daszyńska-Muzyczka (prezes Three Seas Business Council) podkreślała, że kluczem do wykorzystania unikalnego położenia geopolitycznego Polski jest silne, sprawne państwo oparte na tradycyjnych wartościach: – Potrzeba sprawności instytucji, które służą budowaniu społeczeństwa, tożsamości narodowej i wartości rodzinnych. To buduje kapitał społeczny, bez którego nie rozwiążemy problemów demograficznych – mówiła, dodając odważny postulat, by przyszły budżet Unii Europejskiej w całości trafił na rozwój strategicznego regionu Trójmorza.

Z kolei Piotr Palutkiewicz z Warsaw Enterprise Institute bił na alarm z perspektywy wolności gospodarczej. Zwrócił uwagę, że wydatki publiczne w Polsce urosły już do poziomu 52 proc. PKB (przebijając socjaldemokratyczną Szwecję), co bynajmniej nie przekłada się na wyższą jakość usług publicznych: – Racja stanu to nie bezmyślne pompowanie aparatu urzędniczego. Państwo ma być silne i skuteczne, a nie ociężałe i duszące konkurencyjność – punktował.

Głos z sali zabrał również prof. Piotr Gliński, były wicepremier, który zaapelował o poszerzenie kolejnych edycji indeksu o bezpośrednie mierniki suwerenności państwa oraz kapitału tożsamościowego.

Czas na ambitny cel: Wejście do G10

Czy Polska ma szansę wyrwać się z marazmu doraźnej polityki? Uczestnicy debaty nie mają wątpliwości: potrzebujemy twardo wyznaczonego horyzontu.

Powiedzmy sobie wprost: jeśli nie G7, to za 10–15 lat naszym celem ma być wejście do G10 lub G11. Ale to wymaga jasnej deklaracji, stabilnego prawa i wieloletnich strategii wyjętych z bieżącej walki politycznej – apelował Marcin Chludziński.

Indeks Racji Stanu stanowi dziś bezlitosny rachunek sumienia dla klasy politycznej. Pokazuje czarno na białym: potencjał Polaków jest ogromny, ale bez wielkich projektów, ochrony rodziny i odbudowy powagi instytucji państwowych nasz narodowy okręt zamiast pełnymi żaglami zdobywać nowe rynki, będzie nadal kręcił się w kółko.

źr. wPolsce24 za wGospodarce.pl/Maciej Wośko

Gospodarka

Ukraina i gigantyczny rachunek! Bruksela szykuje kolejny szok

opublikowano:
von der leyen
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Unia Europejska może przeznaczyć na pomoc Ukrainie łącznie blisko 370 mld euro. Bruksela przygotowuje się do zaciągnięcia kolejnych pożyczek, choć część państw nie chce uczestniczyć w ich spłacie. Jak pisze Agnieszka Łakoma na portalu wGospodarce.pl, na listopadowym szczycie przywódcy UE mają rozmawiać o dodatkowych miliardach dla Kijowa. Tymczasem rachunek za wcześniejsze wspólnotowe zadłużenie stale rośnie.
Gospodarka

„Najdroższa zima w historii”. Przemysław Czarnek ujawnia, co wkrótce czeka Polaków

opublikowano:
2500929_5
„Czekają nas drastyczne podwyżki cen węgla, energii i oleju opałowego, a rząd pozostawia obywateli bez osłon finansowych” – ostrzega poseł PiS Przemysław Czarnek. Polityk przedstawił poruszające relacje przedsiębiorców oraz zwykłych rodzin z Polski powiatowej.
Gospodarka

Wygrałeś nagrodę? Urząd skarbowy bezwzględnie upomni się o ten podatek

opublikowano:
pieniądze w polskiej walucie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wygrana w grze liczbowej, loterii promocyjnej czy konkursie potrafi wywrócić życie do góry nogami i przynieść ogromną radość. Niezależnie od tego, czy chodzi o gotówkę, nowoczesny samochód czy egzotyczną wycieczkę, wizja nagrody zawsze budzi wielkie emocje. Rzeczywistość potrafi jednak zweryfikować pierwotny entuzjazm. Kwota ogłoszona przez organizatora nie zawsze jest tą samą, która ostatecznie zasili konto zwycięzcy, a fiskus potrafi upomnieć się o podatek, a nawet nałożyć wysoką karę.
Gospodarka

„Pracujemy za darmo”. Drożyzna uderza w polskie piekarnie

opublikowano:
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Rządząca koalicja pozostawiła rodzimych przedsiębiorców na pastwę losu, kształtowanego przez gigantyczne koszty energii i paliw. Podczas gdy politycy obecnej większości zajmują się wewnętrznymi sporami i atakiem na opozycję i instytucje państwowe, w polskich małych i średnich firmach rozgrywa się walka o przetrwanie. Podczas trasy „Z Czarnkiem po Polsce” telewizja wPolsce24 odwiedziła wraz z kandydatem na premiera powiat rawski. Wizyta w lokalnej piekarni działającej od lat 60. XX wieku ukazała dramatyczny obraz polskiej gospodarki pod obecnymi rządami.
Gospodarka

Ciche zwolnienia w polskich firmach? Nowe dane GUS ujawniają niepokojący trend

opublikowano:
Spotkanie służbowe z udziałem trzech osób
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wrześniowe odczyty Głównego Urzędu Statystycznego przynoszą nieoczywiste wiadomości o stanie polskiej gospodarki. Choć zatrudnienie w firmach stopniowo spada, liczba zarejestrowanych bezrobotnych w urzędach pracy niespodziewanie skurczyła się w porównaniu do poprzedniego miesiąca – i okazała się lepsza od wcześniejszych szacunków rządowych.
Gospodarka

Zmiana czasu już w ten weekend. Niektórzy Polacy zarobią za przestawienie zegarków

opublikowano:
zegarek
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W najbliższy weekend przestawiamy zegarki z czasu letniego na zimowy. Dla większości oznacza to dłuższą noc i dodatkową godzinę snu, jednak dla osób pracujących na nocnej zmianie – dodatkową godzinę obowiązków służbowych. Przepisy Kodeksu pracy precyzyjnie określają, jak pracodawca musi rozliczyć ten czas. W zależności od zajmowanego stanowiska, formy zatrudnienia i pensji, dodatkowy zastrzyk gotówki wyniesie od kilkudziesięciu do blisko 200 złotych.