Gospodarka

Skandal w Słowińskim Parku Narodowym. Eldorado dla spółki rybackiej, grosze dla państwa i uderzenie w wędkarzy

opublikowano:
Skandal w Słowińskim Parku Narodowym
Skandal w Słowińskim Parku Narodowym (fot. shutterstock)
Czy instytucje powołane do ochrony polskiej przyrody stały się prywatnymi folwarkami, na których bogacą się nieliczni kosztem Skarbu Państwa i lokalnej społeczności? Bulwersujące dane, do których dotarł lokalny społecznik Tomasz Pietrzak, rzucają cień na działalność kierownictwa Słowińskiego Parku Narodowego (SPN).

Oficjalne pisma z dyrekcji parku, udostępnione przez aktywistę, odsłaniają porażającą dysproporcję: podczas gdy prywatna spółka rybacka masowo eksploatuje państwowe jezioro, odprowadzając do budżetu parku śmieszne ochłapy, zwykli polscy wędkarze są łupieni i odsuwani na margines.

Biznes po "koleżeńsku"? Setki ton ryb za bezcen

Z oficjalnych dokumentów Słowińskiego Parku Narodowego wynika, że w ramach tzw. „zadań ochronnych” na jeziorze Łebsko, prywatna spółka rybacka z Izbicy prowadzi masowe odłowy. Limit na ten rok wynosi blisko 170 ton ryb, z czego ogromną większość na papierze stanowi leszcz, ale odławiane są również masowo drogie węgorze.

Problem leży przede wszystkim  w mechanizmie rozliczeń i kwotach, jakie z tego tytułu trafiają do państwowej kasy.

  • Spółka, która wygrała przetarg, zobowiązała się do przekazywania parkowi prowizji w wysokości 20% od wartości odłowionych i sprzedanych ryb.

  • Jak ujawnił w oficjalnym piśmie Zastępca Dyrektora SPN, mgr inż. Andrzej Demczak, z tytułu tej prowizji park uzyskał w 2025 roku przychód netto w wysokości zaledwie 13 705,54 zł (brutto: 16 857,81 zł)!

 To jest przerażające oszustwo, szwindel, inaczej tego nazwać nie można!” – komentuje oburzony Tomasz Pietrzak. „Spółka rybacka, która wyciąga 170 ton ryb, płaci parkowi 15 tysięcy złotych? To się w głowie nie mieści”.

Jak to możliwe, że za setki ton ryb państwowa instytucja otrzymuje tak śmieszne pieniądze? Rozmówca wskazuje na kuriozalne, dumpingowe ceny minimalne, jakie dyrektor parku ustalił w przetargu. Dla przykładu, cenę sprzedaży kilograma deficytowego węgorza ustalono na skandalicznym poziomie 42 zł za kilogram, podczas gdy w innych rejonach Polski (np. w Wigierskim Parku Narodowym) ceny te są dwukrotnie wyższe i sięgają 60–70 zł.

gardno
Porównanie cenników Wigierskiego i Słowińskiego Parku Narodowego

Brak jakiejkolwiek kontroli. Ryby płyną prosto do hurtowni

Lokalny społecznik alarmuje, że system jest całkowicie nietransparentny i podatny na gigantyczne nadużycia. Cały proceder odłowu i sprzedaży odbywa się bowiem... na słowo honoru.

  • Brak nadzoru na łowisku: Gdy łodzie spółki spływają z jeziora, na miejscu nie ma żadnego urzędnika ani strażnika parku, który zważyłby, zmierzył i rzetelnie zaewidencjonował ryby.

  • Sprzedaż „z kija”: Spółka od razu sprzedaje towar w cenach detalicznych i hurtowych, a na koniec dnia sama sporządza rozliczenia, deklarując ile i za ile sprzedała.

  • Fikcja planów ochronnych: Na podstawie tych niezweryfikowanych raportów spółki, park tworzy plany ochrony na kolejny rok. Jeśli spółka zaraportuje, że odłowiła 100 ton leszcza, park bezkrytycznie uznaje to za fakt i wpisuje do dokumentów, że leszcz występuje masowo i trzeba go dalej odławiać.

"Wędkarze jak pasożyty". Państwo łupi swoich obywateli

Podczas gdy prywatny podmiot robi na państwowym majątku złoty interes życia, płacąc parkowi grosze, zwykli obywatele – polscy wędkarze – są traktowani przez dyrekcję jak dojne krowy i intruzi.

Z drugiego dokumentu SPN, podpisanego przez Dyrektora parku, wynika, że wpływy od amatorskiego połowu ryb (czyli z opłat wnoszonych przez wędkarzy) wyniosły:

  • W 2024 roku: 179 015,81 zł

  • W 2025 roku: 188 023,81 zł

Zestawienie tych danych poraża. Zwykli ludzie, łowiący na wędki dla relaksu, wpłacili do kasy parku niemal 14-krotnie WIĘCEJ pieniędzy (ok. 188 tys. zł) niż spółka, która przemysłowo, tonami i przy użyciu sieci, ograbia jezioro z ryb (ok. 13,7 tys. zł prowizji netto)!

rybki23
Porównanie wpływów z odłowu ryb 

Zamiast promować lokalną społeczność i nielimitowane, ekologiczne wędkarstwo, dyrekcja parku drastycznie ogranicza mieszkańcom dostęp do wody. Miejsca wyznaczone do wędkowania są skandalicznie małe, brzegi celowo zarastają, a dojście do jeziora jest utrudniane. Spółka rybacka ma prawo łowić niemal na całym jeziorze (oprócz stref ochrony ścisłej), a wędkarzy spycha się na margines.

Prywatny folwark za państwowe pieniądze. Gdzie jest Ministerstwo?

Wędkarze i mieszkańcy są traktowani jak pasożyty, które przeszkadzają w biznesowej działalności spółki rybackiej pana M***a. Pieniądze uciekają, a Ministerstwo jest głuche na ten problem” – podsumowuje Tomasz Pietrzak, wskazując na całkowity brak nadzoru nad Słowińskim Parkiem Narodowym.

Mieszkańcy nie zamierzają jednak milczeć. Zawiązała się oddolna inicjatywa, na której czele stoi radny powiatowy Andrzej Zawada. Właśnie kończy się zbieranie podpisów pod petycją do Ministra Klimatu i Środowiska o natychmiastowe ukrócenie tego procederu, zwiększenie miejsc dla wędkarzy i transparentną kontrolę nad tym, co dzieje się na jeziorze Łebsko.

Opisywana sytuacja w Słowińskim Parku Narodowym to jaskrawy przykład patologii, w której pod hasłami „ochrony przyrody” sankcjonuje się potężny drenaż majątku narodowego. Sprawa ta wymaga natychmiastowej interwencji organów ścigania, Najwyższej Izby Kontroli oraz osobistego nadzoru ze strony ministerstwa. Nie może być zgody na to, by państwowe instytucje służyły nabijaniu kabzy prywatnym przedsiębiorcom, podczas gdy polscy wędkarze i podatnicy ponoszą tego koszty.

To sprawy będziemy wracać. Pytania o sprawę przesłaliśmy już do Dyrekcji Słowińskiego Parku Narodowego:

·                 Ile podmiotów brało udział w przetargu na połowy ryb w jeziorze Łebsko na lata 2024-2026?

·                 Jakie środki zostały wpłacone przez spółkę rybacką w ramach realizacji umów w latach 2024-2026 ?

·                 Jakie środki odprowadzili na rzecz parku indywidualni wędkarze łowiący w latach 2024-2026?

·                 Jak spółka rybacka rozlicza się z Parkiem z odłowionej i sprzedanej ryby? Czy tylko na podstawie miesięcznego raportu i zestawienia przygotowanego przez spółkę rybacką? Czy Park w ramach rozliczenia otrzymuje od spółki faktury i wydruki z kasy fiskalnej ?

·                 Na jakich warunkach spółka może prowadzić odłów w SPN?

·                 Kto ponosi koszty zarybiania na terenie Słowińskiego Parku Narodowego?

·                 Skąd wynika znacząca dysproporcja ceny np. węgorza w Słowińskim, a Wigierskim Parku Narodowym?

Dyrekcja Parku w przesłanym mailu poinformowała nas, że ustosunkuje się do kwestii w "terminie późniejszym". 

źr. wPolsce24

Gospodarka

Rząd znów sięga do kieszeni Polaków. Nowa stawka za prąd

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Koalicja rządząca znów sięga do kieszeni Polaków. Na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się projekt rozporządzenia, który bezpośrednio wpłynie na pozycje widoczne na rachunkach za prąd. Propozycja przygotowana przez Ministerstwo Energii zakłada zmianę jednej z opłat doliczanych do rachunków odbiorców końcowych, co oznacza dodatkowy wydatek dla domowych budżetów.
Gospodarka

Katastrofa finansów pod rządami Tuska! Jest zmiana ratingu Polski

opublikowano:
mid-26b06582
Donald Tusk (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Międzynarodowa agencja ratingowa S&P Global Ratings obniżyła perspektywę wiarygodności kredytowej Polski ze stabilnej do negatywnej. Czy Donald Tusk i jego ludzie znowu będą próbowali obarczyć winą za własną nieudolność prezydenta Karola Nawrockiego?
Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.