Gospodarka

Skandal w Katowicach: Górnicy oszukani? Zarząd kopalni wycofuje się z porozumienia przez „niewyspanie”

opublikowano:
W PG Silesia trwa konflikt o zwolnienia górników. Związki zawodowe oskarżają zarząd o łamanie grudniowego porozumienia i zastraszanie pracowników. Pracodawca tłumaczy się zmęczeniem podczas podpisywania umów. Ministerstwo Energii pełni rolę mediatora, lecz nie wstrzymało zwolnień.

- Szanowni państwo, nic nie podpisaliśmy, ponieważ porozumienie z 29 grudnia 2025 roku nadal funkcjonuje. Dzisiejsze spotkanie nie przyniosło rozstrzygnięć, a następne planowane jest na 13 lutego. Nasze stanowisko to żądanie respektowania porozumienia i wycofania wszystkich wypowiedzeń. Strona pracodawcy, PG Silesia, broni się w żałosny sposób. Padło sformułowanie ze strony właściciela, że podczas podpisywania porozumienia byli zmęczeni i nie za bardzo wiedzą, co podpisywali. To jest niepoważne i świadczy o braku godności oraz szacunku do ludzi, których reprezentuję. Wiemy też o działaniach wymierzonych w Solidarność – ludzie są namawiani przez osoby decyzyjne do wypisywania się ze związku, jeśli chcą przejść pod firmę Bumech. Pracownik musi przynieść zaświadczenie lub zdjęcie, że się wypisał. Wychodzę z tego spotkania z rozczarowaniem. Nie potrafię zrozumieć ani wytłumaczyć, jak można negocjować 7 godzin, a potem mówić: „nie wiem, co podpisywałem”. Nie było żadnych deklaracji o wstrzymaniu zwolnień do kolejnego spotkania. Muszę jednak dodać, że strona rządowa stanęła po stronie protestujących i ludzi z wypowiedzeniami - mówił Grzegorz Babij (NSZZ „Solidarność” PG Silesia ). 

Z kolei Marian Zmarzły, podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii, tłumaczył, iż "odbyło się kolejne spotkanie monitorujące sytuację w PG Silesia po porozumieniu z 29 grudnia":

- Rozmowy dotyczyły realizacji tego porozumienia, w którym strona rządowa jest mediatorem. Zarząd i właściciel wskazali na chęć przejęcia tylko części zorganizowanej przedsiębiorstwa, a nie wszystkich pracowników. Strona społeczna kategorycznie zażądała powrotu zwolnionych osób do pracy oraz realizacji 100% porozumienia, czyli przejęcia wszystkich zgodnie z paragrafem 23 prim Kodeksu pracy. Nie ma wspólnego stanowiska, dlatego apeluję do stron o merytoryczną rozmowę. Jutro na kopalni odbędą się dalsze rozmowy. Jeśli chodzi o zwolnienia, my apelujemy o realizację całego porozumienia, które mówiło o ich braku oraz braku sankcji dla strajkujących. Wyjaśnienia o „zmęczeniu” przy podpisywaniu dokumentów nie biorę na poważnie, skupiam się na merytoryce, choć emocje trzeba było wyciszać podczas przerwy - mówił.

Pełna relacja w materiale wideo i na antenie wPolsce24.

źr. wPolsce24

 

Gospodarka

OBI chciało zawłaszczyć... kolor pomarańczowy. Jest decyzja sądu

opublikowano:
Obi przegrał sądową batalię
Obi przegrał sądową batalię (fot. shutterstock)
Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech uciął wieloletnie zapędy sieci OBI. Korporacja próbowała zarezerwować dla siebie zwykłą barwę ze spektrum widzialnego, dławiąc wolną konkurencję. Sąd uznał jednak, że monopol na kolory ma swoje granice.
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?
Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.