Ruszyły zwolnienia w Silesii! Zemsta za strajk? Szok! 3 lata do emerytury i wypowiedzenie "przerzucone przez płot"!
Masowe zwolnienia w PG Silesia mimo porozumień. Górnicy mówią o odwecie za strajk, rząd milczy
Symboliczną historią jest los małżeństwa, które w krótkim odstępie czasu straciło jedyne źródło utrzymania. Szczególne oburzenie budzi przypadek kobiety zwolnionej zaledwie trzy lata przed emeryturą. Po dekadach pracy pod ziemią została pozostawiona bez realnych perspektyw na rynku pracy i bez elementarnego poczucia bezpieczeństwa.
Kurier zamiast rozmowy z przełożonym
Z relacji pracowników wynika, że proces wręczania wypowiedzeń odbywa się w sposób skrajnie kontrowersyjny. Dokumenty dostarczane są przez kurierów, bez jakiejkolwiek rozmowy z przełożonymi, bez wyjaśnień i bez próby znalezienia rozwiązań osłonowych. Dla wielu górników to nie tylko utrata pracy, ale też demonstracyjne okazanie lekceważenia.
- Po tylu latach pracy nawet nie spojrzeli nam w oczy - mówią zwolnieni.
Odwet za protesty?
Redakcja sugeruje, że redukcje etatów mogą mieć charakter represyjny. W grudniu w kopalni miały miejsce podziemne protesty przeciwko polityce właściciela i łamaniu wcześniejszych ustaleń. Wśród osób tracących pracę dominują ci, którzy byli bezpośrednio zaangażowani w strajk. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, będziemy mieli do czynienia z jawnym łamaniem praw pracowniczych i próbą zastraszenia załogi.
Zwolnieni górnicy zapowiadają walkę o sprawiedliwość w sądach pracy. Jak podkreślają, nie chodzi już tylko o pieniądze, ale o godność i elementarne zasady państwa prawa.
Gdzie jest państwo?
Najbardziej uderzający jest jednak brak reakcji ze strony rządu. Resort klimatu, który tak chętnie wypowiada się o „sprawiedliwej transformacji” i „dialogu społecznym”, w tej sprawie milczy. Los wieloletnich pracowników przemysłu wydobywczego najwyraźniej nie mieści się w priorytetach obecnej władzy.
PG Silesia to kolejny przykład, że za ideologicznymi hasłami o zielonej przyszłości kryją się bardzo realne dramaty zwykłych ludzi. Telewizja wPolsce24 będzie monitorować sprawę. My również na łamach portalu wPolsce24.tv będziemy do niej wracać, bo bez nacisku opinii publicznej głos górników może zostać całkowicie zagłuszony.
źr. wPolsce24











