Gospodarka

Rząd chce zwiększyć podatki bezdzietnym. System dramatycznie potrzebuje pieniędzy

opublikowano:
Pary bez dzieci mają być bardziej obciążone fiskalnie niż rodziny wychowujące potomstwo - to pomysł dyskutowany właśnie głośno za Odrą
Pary bez dzieci mają być bardziej obciążone fiskalnie niż rodziny wychowujące potomstwo - to pomysł dyskutowany właśnie głośno za Odrą (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Czy osoby bezdzietne powinny płacić więcej na funkcjonowanie państwa? Taki pomysł coraz śmielej przebija się do debaty publicznej w Niemczech. Chodzi o dodatkowe obciążenia w ramach systemu ubezpieczeń – rozwiązanie, które budzi emocje i rodzi pytania o sprawiedliwość społeczną.

Dyskusja dotyczy niemieckiego systemu ubezpieczenia pielęgnacyjnego, który – jak wskazują eksperci i media – znalazł się w poważnych tarapatach finansowych. Prognozy są niepokojące: w najbliższych latach może pojawić się wielomiliardowa luka. Już teraz mówi się o deficycie sięgającym nawet 7 miliardów euro w 2027 roku i aż 15 miliardów euro rok później. W takiej sytuacji politycy zaczynają szukać nowych źródeł finansowania. Jednym z pomysłów jest zwiększenie składek dla osób bezdzietnych.

Więcej dla bezdzietnych – mniej dla rodzin

Jak wynika z doniesień niemieckiej prasy, wśród rozważanych rozwiązań jest podniesienie składki dla osób bez dzieci – na razie symbolicznie, o 0,1 punktu procentowego. Jednocześnie pojawia się wyraźny kierunek polityczny: nie obciążać dodatkowo rodzin wychowujących dzieci.

To właśnie one – według zwolenników zmian – utrzymują system w dłuższej perspektywie, wychowując przyszłych płatników składek.

„Prawie każdy ma wybór”

Zwolennicy takiego rozwiązania argumentują, że różnicowanie składek jest po prostu sprawiedliwe. Jak wskazują komentatorzy, osoby wychowujące dzieci ponoszą większe koszty dziś, ale jednocześnie „inwestują” w przyszłość systemu.

Pojawia się też kontrowersyjny argument: większość ludzi ma wybór – mogą zdecydować się na dzieci i korzystać z niższych składek albo pozostać bezdzietnymi i płacić więcej. To podejście budzi jednak sprzeciw części opinii publicznej, zwracającej uwagę na osoby, które dzieci mieć nie mogą lub z różnych powodów nie decydują się na rodzicielstwo.

System wymaga pilnych zmian

Niemieckie media nie mają wątpliwości: problem jest poważny i nie da się go rozwiązać bez trudnych decyzji. Samo podnoszenie składek może nie wystarczyć – potrzebne są głębsze reformy całego systemu. Pojawiają się propozycje zmian strukturalnych, a także postulaty zwrotu miliardów euro wydanych wcześniej na walkę z pandemią, które obciążyły system ubezpieczeń.

Czas na decyzje

Jedno jest pewne – czasu na działanie jest coraz mniej. Rosnące koszty opieki długoterminowej i starzejące się społeczeństwo sprawiają, że presja na reformy będzie tylko rosła. Podwyżki składek, cięcia świadczeń czy zmiany zasad – wszystkie te scenariusze są na stole. A pytanie o to, kto powinien ponieść największy ciężar utrzymania systemu, dopiero zaczyna wywoływać prawdziwe emocje.

Choć problem na razie dotyczy naszego zachodniego sąsiada, to zjawiska demograficzne, które doprowadziły do tej dyskusji są obecne także w Polsce, a dyskutowany za Odrą podatek ma nawet swoją potoczną polską nazwę -"bykowe".

źr. wPolsce24 za dw.com

Gospodarka

„Jest bezużyteczna”. Szef Ryanaira uderza w von der Leyen i ujawnia absurd unijnych przepisów

opublikowano:
Ursula von der Leyen i Michael O’Leary na tle samolotu Ryanair podczas sporu o unijne podatki lotnicze
Michael O’Leary krytykuje unijną politykę lotniczą i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Spór dotyczy m.in. podatków i konkurencyjności europejskich przewoźników (graf. AI)
Potężne uderzenie w brukselski establishment! Michael O’Leary, charyzmatyczny i bezkompromisowy szef tanich linii lotniczych Ryanair, bez ogródek podsumował rządy przewodniczącej Komisji Europejskiej. W wywiadzie dla stacji Euronews nazwał Ursulę von der Leyen „bezużyteczną”, a unijnych eurokratów z Parlamentu Europejskiego określił mianem „okrętu głupców”. Powód? Absurdalna polityka klimatyczna, która dusi europejskich przewoźników, podczas gdy giganci z USA i Chin bezkarnie omijają unijne daniny.
Gospodarka

Deszczowa pogoda na wakacjach? Dostaniesz zwrot pieniędzy bez składania wniosków 

opublikowano:
Weekend przyniesie umiarkowane zachmurzenie, przelotny deszcz i temperatury do 21 stopni, a nocami miejscami pojawią się mgły i znaczne ochłodzenie.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Koszmar każdego urlopowicza: wymarzony wyjazd, słoneczna plaża, a za oknem... nieustająca ściana deszczu. Popularny gigant wynajmu krótkoterminowego Airbnb wychodzi naprzeciw sfrustrowanym turystom. Właśnie wprowadził opcję, która może osłodzić nawet największe załamanie pogody – jeśli na wakacjach złapie cię ulewa, platforma po prostu wypłaci ci pieniądze!
Gospodarka

Wrzenie w Grupie Azoty! Taczki przed siedzibą firmy! „Dość pustych obietnic zarządu z Warszawy”

opublikowano:
Kolaż_ Grupa Azoty i protest Solidarności
Dramatyczny protest w chemicznym gigancie. „Bronimy przyszłości tysięcy rodzin”. Zarząd spółki tłumaczy się kosztami (fot. NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A.)
Wrze w strategicznej spółce Skarbu Państwa! Około 150 zdesperowanych związkowców i pracowników Grupy Azoty wyszło na ulice Tarnowa, protestując przeciwko polityce władz spółki. Przed siedzibą chemicznego giganta stanęła symboliczna taczka, a w stronę zarządu padły wyjątkowo mocne oskarżenia o mnożenie lukratywnych posad dyrektorskich kosztem szeregowych pracowników.
Gospodarka

Zaskakujące dane ONZ: Młodzi Ukraińcy zarabiają w Polsce o 1500 zł więcej niż Polacy

opublikowano:
Pracownicy z Ukrainy zarabiają coraz więcej
Pracownicy z Ukrainy zarabiają coraz więcej (fot. shutterstock)
W debacie publicznej latami powtarzano narrację, że masowa migracja to wyłącznie zasilenie najniżej opłacanych sektorów polskiej gospodarki. Najnowsze dane agendy ONZ i firmy doradczej Deloitte rzucają jednak zupełnie nowe światło na sytuację na rodzimym rynku pracy. W grupie młodych mężczyzn (25–34 lata) mediana zarobków przybyszów zza wschodniej granicy jest aż o 1500 zł wyższa niż w przypadku ogółu Polaków w tym samym wieku.
Gospodarka

Globalna awaria popularnej aplikacji finansowej. Klienci odcięci od własnych pieniędzy. Czy to koniec złudzeń o „świecie bez gotówki”?

opublikowano:
Awaria revoluta
Awaria revoluta (fot. shutterstock)
Kolejna potężna czarna seria w świecie cyfrowych finansów. W poniedziałek rano miliony użytkowników popularnej aplikacji Revolut zostało odciętych od dostępu do swoich środków. Karty odrzucają płatności w sklepach, aplikacja nie reaguje, a przelewy utknęły w próżni. Ta sytuacja to nie tylko zwykły błąd techniczny – to kolejny, bolesny dzwonek alarmowy dla wszystkich, którzy bezrefleksyjnie uwierzyli w utopię bezgotówkowego społeczeństwa.
Gospodarka

Mróz-Gorgoń z kolejną "fuchą na państwowym"? Tym razem na szali los polskiego banku

opublikowano:
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Ledwie opadł kurz po głośnej aferze z Barbarą Mróz-Gorgoń, a z państwowych instytucji znów dochodzą sygnały budzące uzasadniony niepokój. Bank Pekao – marka o niemal stuletniej tradycji, z trudem zrepolonizowana za rządów Zjednoczonej Prawicy – szykuje wizerunkowe trzęsienie ziemi. Z przestrzeni publicznej może zniknąć legendarny żubr, a nawet sama historyczna nazwa banku. Co najbardziej bulwersuje, przy tym kontrowersyjnym projekcie pracowała nie kto inny, jak Barbara Mróz-Gorgoń – była „pełnomocniczka Tuska”, która po zarobieniu w państwowym banku trafiła prosto na intratne posady na państwowym garnuszku.