Gospodarka

Uwaga właściciele fotowoltaiki! Rząd chce wprowadzić niekorzystne przepisy

opublikowano:
lucascgouvea0-solar-energy-860204
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Ministerstwo Energii przygotowało projekt nowego rozporządzenia, które może diametralnie zmienić zasady funkcjonowania prosumenckich instalacji fotowoltaicznych i magazynów energii. Te zmiany nie będą korzystne dla ich właścicieli.

Jak zauważa portal Gram w Zielone, projekt nowych przewiduje, że mikroinstalacje o mocy od 0,8 kW do 50 kW powinny zapewnić zdolność do monitorowania pracy modułu wytwarzania energii w czasie rzeczywistym w systemach nadzoru i sterowania właściwego operatora systemu elektroenergetycznego. Mają także mieć zdolność do zarządzania pracą modułu wytwarzania energii w czasie rzeczywistym w systemach nadzoru i sterowania właściwego operatora systemu elektroenergetycznego za pośrednictwem urządzenia zainstalowanego na obiekcie przez operatora systemu elektroenergetycznego.

Konieczne będzie dostosowanie instalacji

Jeśli chodzi o zarządzanie pracą mikroinstalacji, operatorzy mają zapewniać operatorom sieci możliwość zdalnej realizacji takich działań, jak regulacja mocy czynnej (P), biernej (Q), regulację współczynnika mocy, a także rejestrację danych pomiarowych i konfiguracyjnych.

Na tym jednak nie koniec. Nowe przepisy zakładają konieczność dostosowania falowników mikroinstalacji do wymagań warunków wynikających z kodeksu NC RfG i Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Dystrybucyjnej. Ten wymóg ma zacząć obowiązywać od początku 2028 r. Prosumenckie instalacje mają także być wyposażone w port wejściowy RS 485, obsługujący co najmniej protokół SUNSPEC, o ile operator systemu nie określił innego standardu.

Dodatkowo mikroinstalacje mają posiadać nieusuwalny i niemodyfikowalny rejestr co najmniej 500 ostatnich wprowadzonych zmian parametryzacji wraz z datą ich wprowadzenia.

Według projektu właściciel mikroinstalacji ma udostępnić właściwemu operatorowi systemu dystrybucyjnego port komunikacyjny oraz zapewnić zasilanie dla urządzenia, które ten zainstaluje na obiekcie. Piotr Czak z firmy PySENSE wyjaśnił, że oznacza to, że nowe przepisy wymuszą zamontowanie urządzeń, które będą sterować pracą falowników – i będą działać na koszt prosumenta, pobierając potrzebne do pracy napięcie z domowych instalacji.

Stracą dostęp do danych z instalacji 

Czak zauważył także, że przewidziane sterowanie zgodnie ze standardem RS485 kłóci się ze sterowaniem manualnym, harmonogramami, a także wbudowanymi lub zewnętrznymi systemami zarządzania energią. Wielu prosumentów straci z tego powodu dostęp do danych z instalacji. Falowniki nie mają prioretyzacji komunikatów, większość z nich ma różne interfejsy i przejściówki. Oznacza to, że sam montaż i tzw. retrofit będzie trudny, kosztowny i często niemożliwy, a jeśli się uda, to i tak każda decyzja operatora sieci może zostać nadpisana przez użytkownika czy producenta – wyjaśnił ekspert. Dodał że problematyczna przy obowiązku zainstalowania dodatkowego urządzenia, które pozwoli sterować praca mikroinstalacji, jest również odpowiedzialność za pracę instalacji po wykonanej ingerencji.

Nowy projekt zakłada także, że właściciele mają zapewnić operatorom sieci dostęp do miejca instalacji urządzeń. Operatorzy będą mogli weryfikować m.in. moc zainstalowaną mikroinstalacji oraz wprowadzone nastawy, jej parametry techniczne, zdolność do zdalnego sterowania czy przypadki demontażu, uszkodzenia lub ingerencji w zainstalowane u prosumentów przez operatorów sieci urządzenia. Operator w razie stwierdzenia nieprawidłowości, zagrożenia dla bezpieczeństwa lub odmowy przez prosumenta zainstalowania dodatkowych urządzeń będzie mógł odłączyć czasowo mikroinstalację. Będzie mógł także czasowo ograniczyć jej moc do poziomu wynikającego ze zgłoszenia przyłączenia do sieci lub umowy o przyłączenie, jeśli mikroinstalacja przekroczy ten poziom.

Zmiany korzystne dla operatorów, nie dla prosumentów 

Jak zauważa Gram w Zielone, te zmiany wychodzą naprzeciw oczekiwaniom operatorów sieci, ale mogą być skrajne niekorzystne dla prosumentów, bowiem dadzą operatorom możliwość przejęcia kontroli nad falownikami instalacji fotowoltaicznych i magazynami energii, które należą do prosumentów. Oddanie całkowitej kontroli nad pracą inwerterów i magazynów prosumentów w Polsce w ręce operatorów systemów dystrybucyjnych jest kompletnie oderwane od rzeczywistości oraz możliwości technologicznych – skomentował Czak dodając, że jeśli te przepisy wejdą w życie, praktycznie zabiją rynek elastyczności w Polsce.

W całej Europie regulatorzy rynku energii oraz operatorzy sieci dystrybucyjnych i przesyłowych starają się uelastycznić system z wykorzystaniem mechanizmów rynkowych (ceny energii), agregacji i dodatkowych usług. Rozporządzenie zaproponowane przez Ministerstwo Energii ma dokładnie ten sam kierunek, tylko przeciwny zwrot – zauważa ekspert - Po co prosumentowi taryfa dynamiczna, optymalne sterowanie czy dodatkowe sterowalne obciążenie, skoro i tak sterować pracą instalacji ma operator sieci dystrybucyjnej?

źr. wPolsce24 za Gram w Zielone

Gospodarka

Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

opublikowano:
jamesqube-poznan-2906170 ok
Poznań (zdjęcie ilustracyjne) (fot. pixabay)
Nadzór budowlany nakazał deweloperowi likwidację mikrokawalerek w jednej z zabytkowych kamienic w centrum Poznania. Inwestor podzielił 22 mieszkania na 56 lokali, zdaniem inspektorów bez zgody. Większość z mikrokawalerek liczy mniej niż 25 metrów kwadratowych i znalazła już właścicieli.
Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.
Gospodarka

W tych regionach przybywa milionerów! Sprawdź czy mieszkasz wśród najbogatszych Polaków

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Liczba najbogatszych Polaków rośnie szybciej niż krajowe PKB. Najnowsze dane z urzędów skarbowych pokazują jednak zaskakujący trend: podczas gdy w niektórych regionach liczba osób z dochodem powyżej miliona złotych gwałtownie rośnie, w innych zaczyna ich ubywać. Sprawdź, gdzie mieszka najwięcej polskich milionerów i który region okazał się absolutnym czempionem wzrostu.
Gospodarka

Czarny scenariusz staje się faktem. Motoryzacyjny gigant zwolni 100 tysięcy pracowników

opublikowano:
Samochód marki Volkswagen
(fot, ilustracyjna/ pixabay)
Niemiecki przemysł motoryzacyjny przechodzi przez bezprecedensowy kryzys, którego symbolem stały się właśnie radykalne decyzje koncernu Volkswagen. Rada nadzorcza spółki jednogłośnie zatwierdziła kompleksowy program głębokiej restrukturyzacji. Choć pierwotnie planowano zwolnienie 50 tysięcy pracowników, ostateczna skala redukcji etatów okazała się dwukrotnie większa – pracę ma stracić aż 100 tysięcy osób.
Gospodarka

Volkswagen skreśla markę, którą znali wszyscy Polacy. Ma zniknąć do 2029 roku, co z gwarancjami?

opublikowano:
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok
Marka Seat ma zostać na rynku tylko do końca 2029 roku. Nie będzie jej 80. urodzin, które przypadłyby na 2030 rok (Fot. Pixabay)
Ibiza, Cordoba, Toledo, Leon - przez lata samochody hiszpańskiego Seata były stałym elementem polskich ulic. Dziś jednak marka, która dla wielu kierowców jest niemal symbolem motoryzacji przełomu lat 90. i 2000., znalazła się na równi pochyłej. Według dokumentu przygotowanego dla Rady Nadzorczej Grupy Volkswagen Seat ma zostać stopniowo wygaszony do końca 2029 roku. Ironia losu? Rok później marka powinna świętować swoje 80. urodziny.
Gospodarka

Zamiast odpowiedzi atak na dziennikarkę wPolsce24. Minister Motyka nie może już utrzymać nerwów na wodzy

opublikowano:
motyka ok
W rządzie Donalda Tuska musi panować coraz większa nerwowość. Chyba tylko tym można tłumaczyć coraz częstsze ataki ministrów na dziennikarzy mediów, które im się nie podobają. Tym razem padło na dziennikarkę wPolsce24. Powód? Bo zapytała ministra energii Miłosza Motykę, dlaczego paliwo jest takie drogie.