Coraz mniej pracy dla Polaków, coraz więcej dla obcokrajowców

Dynamiczny napływ pracowników z zagranicy nastąpił w czasie, gdy ogólna sytuacja na rynku pracy nie była jednoznacznie dobra. W sektorze przedsiębiorstw liczba zatrudnionych zmniejszyła się o 46 tys. osób, a stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła z 5,1 do 5,7 proc. Mimo to firmy coraz częściej sięgały po pracowników spoza Polski, uzupełniając luki kadrowe w kluczowych branżach i obniżając koszty.
Największy udział cudzoziemców w zatrudnieniu odnotowuje się w transporcie i logistyce, gastronomii oraz w przemyśle, zwłaszcza w przemyśle spożywczym. Choć większość obcokrajowców nadal pracuje na stanowiskach operacyjnych o niższych płacach, rośnie także liczba zagranicznych specjalistów. Według „Rzeczpospolitej” w 2024 roku stanowili oni już 20 proc. zatrudnionych w sektorze nowoczesnych usług biznesowych.
Ukraińcy, Białorusini i... Indusi
Zdecydowanie najliczniejszą grupą obcokrajowców pracujących w Polsce pozostają Ukraińcy, których liczba przekracza 857 tys. Kolejne miejsca zajmują obywatele Białorusi, Gruzji i Indii. Coraz wyraźniej zaznacza się również obecność pracowników z Ameryki Łacińskiej i Azji, w tym z Kolumbii, Filipin, Nepalu czy Wietnamu.
Zdaniem Krzysztofa Inglota, eksperta rynku pracy i założyciela Personnel Service, w wielu sektorach gospodarki funkcjonowanie firm bez pracowników z zagranicy byłoby dziś bardzo trudne. Jako przykład wskazuje branżę przetwórstwa mięsa i ryb, gdzie od lat brakuje lokalnych kandydatów do pracy. Dodatkowym wyzwaniem jest odpływ Ukraińców do innych krajów Unii Europejskiej, głównie do Niemiec, gdzie płaca minimalna jest około dwukrotnie wyższa niż w Polsce. W efekcie polscy pracodawcy coraz częściej rekrutują pracowników z Azji i Ameryki Łacińskiej.
Sytuację ma częściowo poprawić przygotowywany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wykaz 329 zawodów deficytowych. Obcokrajowcy wykonujący te profesje będą mogli skorzystać z przyspieszonej legalizacji pobytu, a procedury związane z ich zatrudnianiem mają zostać uproszczone. Rząd liczy, że nowe rozwiązania pomogą firmom szybciej reagować na niedobory kadrowe i ustabilizują sytuację na rynku pracy.
źr. wPolsce24 za rp.pl











