Wystarczy miesiąc pracy w Polsce. Emerytury Ukraińców kosztują nas miliony

Minimalna emerytura w Ukrainie w 2026 roku wynosi 2595 hrywien, co odpowiada około 214 zł. Dla porównania w Polsce najniższe gwarantowane świadczenie emerytalne to 1878,91 zł brutto. Skala tej różnicy sprawia, że nawet częściowe wyrównanie wypłacane przez ZUS znacząco podnosi dochody osób uprawnionych do świadczenia.
Aby obywatel Ukrainy mógł otrzymać minimalną emeryturę w Polsce, musi spełnić dokładnie te same kryteria, które obowiązują polskich emerytów. Kluczowy jest odpowiedni staż składkowy, który wynosi 20 lat w przypadku kobiet i 25 lat w przypadku mężczyzn, a także osiągnięcie wieku emerytalnego – 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Dopiero po spełnieniu tych warunków możliwe jest ubieganie się o świadczenie.
Wystarczy miesiąc pracy w Polsce
ZUS może wypłacić wyrównanie do minimalnej emerytury również wtedy, gdy osoba uprawniona przepracowała w Polsce bardzo krótki okres. Jak wynika z obowiązujących przepisów, wystarczy odprowadzenie jednej składki emerytalnej do ZUS, co w praktyce oznacza legalne zatrudnienie przez co najmniej miesiąc.
Prawo do wyrównania do polskiej emerytury minimalnej przysługuje wyłącznie osobom, które faktycznie mieszkają w Polsce. W przypadku powrotu do Ukrainy emeryt traci prawo do świadczenia w tej wysokości. ZUS kontroluje miejsce zamieszkania beneficjentów, a w razie wykrycia nieprawidłowości może zażądać zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy.
Wydatki państwa systematycznie rosną
Z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że koszty wyrównań do minimalnych emerytur dla obywateli Ukrainy rosną z roku na rok. W 2020 roku na ten cel przeznaczono 221,8 tys. zł, a rok później już 370,1 tys. zł. W 2022 roku kwota ta wzrosła do 440,2 tys. zł, w 2023 roku do 669,6 tys. zł, a w 2024 roku do 865,2 tys. zł. Od stycznia do października 2025 roku wydatki sięgnęły już 1 mln 266 tys. zł.
Zdaniem ekspertów nie należy obawiać się, że obywatele Ukrainy będą masowo przeprowadzać się do Polski wyłącznie po to, by uzyskać minimalną emeryturę. Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej podkreśla, że system działa w oparciu o międzynarodowe umowy i na podobnych zasadach korzystają z niego również Polacy pracujący wcześniej za granicą. Jak zaznacza, utrzymanie się w Polsce wyłącznie z minimalnego świadczenia nie jest łatwe i nie stanowi realnej zachęty do tzw. turystyki emerytalnej.
źr. wPolsce24 za Interia/ Fakt











