Miała być kolejowa rewolucja, jest kompromitacja. PKP przerywa budowę tunelu w Łodzi

Jak informuje PKP PLK, mimo wielomiesięcznych mediacji wykonawca nie przedstawił wiarygodnego i wykonalnego planu dalszej realizacji inwestycji. Szczegółowa analiza dokumentów oraz przebiegu robót wykazała, że PBDiM nie jest w stanie kontynuować prac zgodnie z zapisami umowy.
„Wykonawca nie był przygotowany do tej inwestycji”
– Analiza przebiegu prac i potencjału wykonawcy obnażyła szereg istotnych problemów po stronie wykonawcy, w tym brak wymaganych zasobów, doświadczenia w technologii TBM oraz poważne trudności finansowe przekładające się na przerwanie realizacji robót – przekazał Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK. Jak dodał, dialog z wykonawcą nie przyniósł żadnych realnych rozwiązań.
PKP PLK przejmuje obecnie plac budowy. W pierwszej kolejności konieczne będzie zabezpieczenie inwestycji, a następnie rozpoczęcie procedury wyboru nowego wykonawcy. Decyzja o odstąpieniu od umowy obejmuje trzy kluczowe kontrakty: budowę głównego tunelu średnicowego, przystanku Łódź Koziny oraz podstacji trakcyjnej Włókniarzy.
Poważne błędy techniczne przy drążeniu tunelu
W komunikacie spółka wprost wskazuje na liczne nieprawidłowości podczas prac prowadzonych przy użyciu maszyny TBM. Wśród nich wymieniono m.in. niewłaściwe utrzymywanie ciśnienia w komorze, brak kontroli bilansu urobku, złe kondycjonowanie gruntu, zatrzymywanie tarczy w nieprzygotowanych miejscach oraz częste awarie sprzętu.
Sygnały ostrzegawcze – takie jak gwałtowne spadki ciśnienia czy deformacje podłoża – nie były odpowiednio analizowane. Zdaniem PKP PLK doprowadziło to do serii incydentów, których kulminacją było zawalenie się części kamienicy przy ul. 1 Maja 23.
Ekspertyza: związek z katastrofą potwierdzony
Ekspertyza wykonana po wypadku jednoznacznie wskazała na związek między robotami tunelowymi a katastrofą budowlaną. Wśród przyczyn wymieniono błędy projektowe, niewystarczające rozpoznanie geologiczne oraz brak odpowiednich zabezpieczeń konstrukcji budynków.
Zastrzeżenia budziła również dokumentacja projektowa. Według PKP PLK wykonawca przez lata nie opracował kompletnych projektów technicznych niezbędnych do prawidłowej realizacji umowy.
Dramatyczne opóźnienia i zatrzymana maszyna TBM
Skala opóźnień była – jak podkreśla spółka – ogromna. Maszyna TBM, która zgodnie z umową miała wydrążyć kluczowy odcinek tunelu w 14 miesięcy, po 4,5 roku pracy wykonała jedynie 1496 metrów. Przez cały ten czas była uruchomiona zaledwie przez 17,5 proc. okresu realizacji.
Od 10 listopada 2024 roku tarcza pozostaje unieruchomiona. Pomimo wielokrotnych deklaracji wykonawca nie przedstawił żadnego realnego planu wznowienia prac.
Problemy finansowe i setki wysiedlonych mieszkańców
Dodatkowo PBDiM utracił płynność finansową. Skutkiem tego było masowe składanie przez podwykonawców wniosków o płatności bezpośrednie. PKP PLK musiały uregulować należności sięgające około 250 mln zł, co przekroczyło próg umożliwiający odstąpienie od umowy.
Opóźnienia dotyczyły także kosztów relokacji mieszkańców. Około 250 osób, wysiedlonych na czas przejścia maszyny pod budynkami, od miesięcy mieszka w hotelach i wynajętych lokalach. Wykonawca płaci za ich zakwaterowanie około 2 mln zł miesięcznie, a kwestia rekompensat była jednym z głównych tematów mediacji z PKP PLK.
Co dalej z tunelem średnicowym?
Tunel średnicowy o długości 7,5 km ma połączyć Dworzec Fabryczny ze stacjami Łódź Kaliska i Żabieniec, tworząc kluczowe połączenie kolejowe przez centrum miasta. We wrześniu 2024 roku większa z maszyn TBM zatrzymała się około kilometra od komory końcowej przy Dworcu Fabrycznym, właśnie po częściowym zawaleniu się kamienicy przy al. 1 Maja.
źr. wPolsce24 za PAP











