Gospodarka

Płatne parkingi przed sklepami. UOKiK nałożył gigantyczną karę na ich operatora

opublikowano:
cars-7850450_1280
Urzędowi nie spodobała się procedura reklamacyjna (fot. ilustracyjna Pixabay)
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przyjrzał się płatnym parkingom przed polskimi sklepami. Nałożył ogromną karę na ich operatora, firmę APCOA Parking Polska.

W ostatnich latach przed wieloma supermarketami, a także np. dworcami czy szpitalami, pojawiły się płatne parkingi. Jak informuje Money.pl, UOKiK już wcześniej informował, że docierają do niego liczne skargi na praktyki ich operatora. Po postępowaniu prezes UOKiK Tomasz Chróstny stwierdził, że APCOA naruszyła przepisy. Nałożył na nią karę w wysokości aż 822 850 zł.

UOKiK stwierdził, że firma ograniczyła klientom możliwość składania reklamacji. Można je było składać wyłącznie za pośrednictwem formularza internetowego lub drogą listowną. Urząd wskazał, że powinna także istnieć możliwość złożenia jej za pośrednictwem e-maila lub osobiście. Dodatkowo firma informowała, że termin rozpatrzenia reklamacji może przekroczyć 30 dni, co jest sprzeczne z ustawą o prawach konsumenta.

UOKiK nie spodobała się także treść kierowana do konsumentów, którzy złożyli reklamację na tzw. wezwanie do wniesienia opłaty dodatkowej za korzystanie z parkingów. Chodzi tutaj o wezwanie do zapłaty za brak biletu parkingowego. Firma informowała, że brak zapłaty będzie skutkował także kosztami windykacji i postępowania egzekucyjnego. UOKiK uznał, że ten przekaz miał charakter kategoryczny i mógł wywoływać nieuzasadnioną obawę. Urząd wskazał, że ewentualne postępowanie egzekucyjne mogłoby nastąpić dopiero po rozprawie sądowej, a na każdym etapie konsument mógłby zostać zwolniony z dodatkowych kosztów.

Po uprawomocnieniu się tej decyzji APCOA będzie musiała nie tylko zapłacić karę, ale także poinformować klientów o decyzji urzędu. Na jej podstawie klienci będą mogli dochodzić swoich praw w sądzie. Urząd poinformował także, że wezwania do zmiany praktyk otrzymały także spółki ATPark z Jaworza i Europark z Warszawy. UOKiK nie kwestionuje ich prawa do pobierania opłat, ale przypomina, że wjeżdżając na parking, kierowca powinien być o tym należycie poinformowany i mieć widoczny cennik za parkowanie, który nie budzi wątpliwości.

Prawnik Karol Hojda przypomniał, że pozostawiona przez operatora kartka z należną kwotą za parking nie jest mandatem, a zwykłym wezwaniem do zapłaty, nie mającym mocy prawnej i nie powodującym obowiązku zapłatyKażdy może sobie takie wezwanie napisać i włożyć za wycieraczkę – powiedział. Dodał, że na wezwanie firmy nie ma obowiązku przekazywania jej swoich danych osobowych – taki obowiązek mogą nałożyć jedynie służby, jak policja, straż miejska czy Inspekcja Transportu Drogowego.

źr. wPolsce24 za Money.pl

Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.
Gospodarka

Dramat polskiej wsi i drożyzna w sklepach. Rząd topi rolnictwo, a PSL patrzy bezczynnie

opublikowano:
Ogórki w sklepie drogie, a u rolników tanie
Ogórki w sklepie (fot. shutterstock)
Polski rynek rolno-spożywczy znalazł się w bezprecedensowym kryzysie. Z jednej strony konsumenci w sklepach łapią się za kieszenie, płacąc krocie za podstawowe artykuły, z drugiej – polski rolnik za swoją ciężką pracę otrzymuje grosze. Zjawisko „taniego skupu i drogiej półki” obnaża brutalną rzeczywistość, w której pośrednicy i zagraniczne sieci handlowe notują rekordowe marże, podczas gdy polscy gospodarze stają na skraju bankructwa.
Gospodarka

Szantaż na 780 mln dolarów! Cyberprzestępcy wykiwali Revoluta, dane Polaków wyciekają do sieci

opublikowano:
Karta Revolut, haker przy laptopie i czerwony znak ostrzegawczy symbolizujące wyciek danych klientów i cyberatak
Cyberprzestępcy mieli pozyskać wrażliwe dane klientów Revoluta, w tym dane osobowe, dokumenty tożsamości i informacje o transakcjach (graf AI)
To miał być wzór nowoczesnej i bezpiecznej bankowości, a skończyło się na jednym z największych wycieków danych ostatnich lat. Revolut, z którego korzysta ponad 80 milionów osób na całym świecie, przez kilka miesięcy dobrowolnie wysyłał najbardziej wrażliwe dane swoich klientów cyberprzestępcom. Oszuści po prostu podszyli się pod włoskie organy ścigania. Teraz żądają gigantycznego okupu, a w sieci lądują pierwsze skany dowodów tożsamości – w tym użytkowników z Polski.
Gospodarka

Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi

opublikowano:
krowa na pastwisku
Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi. Fotografia ilustracyjna (fot. pixabay)
Tysiące polskich gospodarstw stoi na krawędzi upadku. Zaledwie kilka miesięcy po tymczasowym wdrożeniu umowy handlowej z krajami Mercosur, południowoamerykańska wołowina zalewa europejski rynek, drastycznie zbijając ceny. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny (PPZW) bije na alarm i oczekuje od polskiego rządu natychmiastowego uruchomienia unijnych procedur ochronnych. Jeśli Bruksela nie zainterweniuje, czeka nas rzeź rodzimej branży mięsnej.
Gospodarka

Potężny bunt w fabrykach Boscha przeciwko unijnym przepisom „Politycy, obudźcie się, bo zaleje nas tania chińszczyzna!”

opublikowano:
fabryka kobieta przy komputerze sterujacym robotem przemysłowym
„Zaleje nas chińszczyzna”. Dramatyczny apel pracowników Boscha, w tle rzeź 100 tys. etatów (fot. bosch-press.pl)
Europejska motoryzacja tonie, a zdezorientowani politycy w Berlinie i Brukseli wciąż udają, że nic się nie dzieje. Rada zakładowa Boscha – największego na świecie dostawcy części samochodowych – bije na alarm i domaga się natychmiastowej ochrony przed nieuczciwą konkurencją z Chin. W tle widmo masowych zwolnień, upadku fabryk i potężnego niepokoju społecznego. „Czas skończyć z tą hipokryzją” – grzmią wściekli pracownicy.
Gospodarka

Dla korporacji to „populizm”, dla Polaków walka o przetrwanie. Biedronka odmawia podwyżek

opublikowano:
Biedronka i Solidarność – protest pracowników oraz plakaty „STRAJK” po zerwaniu mediacji Podpis pod zdjęciem: Spór zbiorowy w Biedronce wchodzi w kolejną fazę. Po fiasku mediacji związkowcy zapowiadają referendum strajkowe.
Spór zbiorowy w Biedronce wchodzi w kolejną fazę. Po fiasku mediacji związkowcy zapowiadają referendum strajkowe (fot. Fratria/graf. AI)
To może być trzęsienie ziemi na polskim rynku handlu detalicznego. Ostatnia runda mediacji między handlową "Solidarnością" a władzami sieci Biedronka zakończyła się fiaskiem. Związkowcy oskarżają pracodawcę o ignorowanie ich postulatów i zapowiadają referendum strajkowe. Z kolei władze sieci odpowiadają ostro: żądania są populistyczne, a ich realizacja kosztowałaby firmę miliard złotych.