Gospodarka

Rząd sięga do kieszeni Polaków. Nowy podatek od mieszkań uderzy nawet w zwykłych właścicieli

opublikowano:
blokowisko, a w nim bloki, tam mieszkania będą droższe, bo rząd chce nas złupić
Nowy podatek może dotknąć zwykłych obywateli (fot. Shutterstock/FotoDax)
Polacy znów stają się celem fiskalnych eksperymentów. Do Sejmu trafił projekt nowego podatku od mieszkań, który – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – może objąć nie tylko wielkich inwestorów, ale także osoby posiadające jedno mieszkanie. To kolejny przykład, jak władza zamiast szukać oszczędności, wybiera najprostszą drogę: sięgnąć głębiej do kieszeni obywateli.

Podatek od „betonu”, czyli od wszystkiego

Z informacji medialnych wynika, że nowa danina ma zastąpić obecny podatek od nieruchomości i być liczona nie od metrażu, lecz od wartości mieszkania lub wskaźników rynkowych.

To oznacza jedno: im droższe mieszkanie – nawet kupione lata temu ciężką pracą – tym wyższy podatek. Co więcej, zmiany mają objąć wszystkich właścicieli, również tych posiadających tylko jedno lokum.

W praktyce oznacza to odejście od prostego systemu na rzecz modelu, który może być uznaniowy i podatny na manipulacje.

„Progresja” – czyli kara za oszczędność

Projekt przewiduje także wyższe stawki dla osób posiadających więcej mieszkań. Już od trzeciej nieruchomości podatek może rosnąć gwałtownie, sięgając tysięcy złotych rocznie.

Według wcześniejszych propozycji środowisk lewicowych, stawki miałyby rosnąć wraz z liczbą mieszkań – nawet do kilku procent wartości nieruchomości.

W praktyce oznacza to karanie tych, którzy inwestowali w mieszkania jako zabezpieczenie na przyszłość, np. na emeryturę.

Uderzenie rykoszetem w zwykłych ludzi

Eksperci już ostrzegają, że wyższe podatki nie zatrzymają się na właścicielach mieszkań. Koszty zostaną przerzucone na najemców, co oznacza jeszcze droższe czynsze.

To klasyczny mechanizm: państwo podnosi podatki, a rachunek ostatecznie trafia do zwykłych obywateli.

Chaos i niepewność

Nowe przepisy budzą też poważne wątpliwości praktyczne. Jak ustalić, które mieszkanie jest „pierwsze”, „drugie” czy „trzecie”? Co z różną wartością nieruchomości?

Już dziś wiadomo, że system może generować spory i niejasności – ale to nie powstrzymuje polityków przed jego forsowaniem.

Szukanie pieniędzy zamiast reform

Oficjalne uzasadnienie? Walka ze spekulacją i poprawa dostępności mieszkań. W rzeczywistości jednak coraz wyraźniej widać, że chodzi o łatanie budżetu.

Rząd, rękami Lewicy – zamiast ograniczać wydatki czy upraszczać system podatkowy – sięga po kolejne daniny. Najpierw przedsiębiorcy, potem kierowcy, teraz właściciele mieszkań.

Wnioski

Nowy podatek od mieszkań to nie „sprawiedliwość społeczna”, lecz kolejny krok w stronę większego fiskalizmu. Uderzy nie tylko w różnej maści kombinatorów, ale także w zwykłych Polaków – właścicieli mieszkań i najemców.

A najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi: skoro państwo potrzebuje coraz więcej pieniędzy, to dlaczego nie zaczyna od siebie?

źr. wPolsce24 za "Fakt"

Gospodarka

Pułapka UE zastawiona na Polskę. SAFE nie tylko zadłuży nasze dzieci i wnuki, ale zacznie rujnować budżet już teraz!

opublikowano:
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE (Fot. PAP/Leszek Szymański i Radek Pietruszka)
W debacie publicznej wokół mechanizmu SAFE dominuje jeden wątek – ogromne zadłużenie, które Polska ma zaciągnąć na modernizację armii. Tymczasem istnieje jeszcze drugi, znacznie mniej nagłośniony problem, który może okazać się równie dotkliwy dla finansów państwa. Chodzi o sposób rozliczania podatku VAT, narzucony przez przepisy Unii Europejskiej.
Gospodarka

Polakom wyższe rachunki i zaciskanie pasa, a sobie... miliony w nagrodach. Tak rząd Tuska dba sam o siebie

opublikowano:
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń (Fot. PAP/Marcin Obara)
Prawie 83 mln zł nagród w dwa lata – tyle Ministerstwo Finansów wypłaciło swoim pracownikom i kadrze kierowniczej. Wszystko w czasie, gdy budżet państwa notuje rekordowy deficyt.
Gospodarka

Rząd Tuska dobija kolejne firmy. Przedsiębiorcy mają dość i wychodzą na ulice

opublikowano:
Chcą nakładać 20 tys. zł kary za drobne błędy! Przepisy rządu uderzą w 120 tysięcy polskich firm
W powiatach w Polsce mamy już milion bezrobotnych. Pracę tracą ludzie nawet w tych miejscach, które tradycyjnie głosują na Koalicję Obywatelską. Teraz okazuje się, że rząd Donalda Tuska w kłopoty wpędza także przedsiębiorców, którzy postanowili wyjść na ulice Warszawy.
Gospodarka

Skandal! Postanowili złupić Polaków przed wakacjami. Ropa tanieje, a cena paliwa poszybowała w górę

opublikowano:
Nowe ceny paliwa
(fot. wPolsce24
Letnie wyjazdy naszych rodaków na urlopy staną pod znakiem drożyzny! Ceny na stacjach benzynowych poszybowały w górę, choć... ropa na rynku tanieje. „Mieliście mieć benzynę po 5,19 zł, a macie drenaż kieszeni” – grzmią politycy opozycji. Nie tylko oni, bo nowe ceny i podwyżka zaskoczyła nawet red. Jakuba Wiecha.
Gospodarka

Niewiarygodne co Niemcy mogą sprzedać Chińczykom! "RH+" na antenie wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (478)
W programie „RH+”, w którym były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Henryka Czarnecki rozmawia ze swoimi gościmi padły słowa, które mogą zaniepokoić nie tylko Niemców, ale całą Europę. Dziś rozmówcą prowadzącego był niemiecki eurodeputowany Peter Bystron z AfD – polityk mówiący po polsku, który bez ogródek opisał kondycję gospodarki swojego kraju.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24 alarmują: rząd Tuska opóźnia budowę elektrowni atomowej!

opublikowano:
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Planowana budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Kopalinie w nadmorskiej gminie Choczewo miała być przełomem dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Tymczasem – jak wynika z materiału wPolsce24 – rozpoczęcie prac budowlanych zostało ponownie odsunięte, tym razem aż na przełom lat 2028–2029. Decyzja rządu Donaldu Tuska budzi coraz większe pytania i wątpliwości.