Gospodarka

Ukochany łakoć Polaków staje się luksusem. Gorzkie skutki drożyzny

opublikowano:
Półka w szwajcarskim markecie pełna czekolady. Polaków niestety coraz rzadziej stać na tę przekąskę pełną słodyczy i radości
Czekolada coraz droższa (fot. Fratria)
Jeszcze niedawno była codzienną przyjemnością, dziś coraz częściej staje się towarem „na specjalną okazję”. Czekolada – jeden z najchętniej kupowanych produktów przez Polaków – drożeje w tempie, które zaczyna budzić poważne pytania o realne koszty życia w Polsce. I nie chodzi już o kilka groszy różnicy przy kasie, ale o trwały trend, który coraz wyraźniej uderza w domowe budżety.

Z danych rynkowych wynika, że ceny czekolady w Polsce wzrosły w ostatnim roku nawet o 30–40 procent, co plasuje nas w niechlubnej czołówce Unii Europejskiej. Co istotne, wzrost ten znacząco przewyższa ogólną inflację, która – według oficjalnych komunikatów – ma znajdować się w fazie wyhamowania. W praktyce jednak konsumenci widzą coś zupełnie innego: półki sklepowe i ceny z miesiąca na miesiąc rosną, a realna siła nabywcza spada.

Producenci tłumaczą podwyżki przede wszystkim drożejącym kakao i rosnącymi kosztami produkcji. Problem polega na tym, że te wyjaśnienia coraz częściej nie przekonują klientów, zwłaszcza gdy podwyżkom towarzyszy przeprowadzane po cichu zmniejszanie gramatury produktów.

Klasyczna tabliczka czekolady, która przez lata ważyła 100 gramów, dziś najczęściej ma 90, a czasem nawet 80 gramów – przy cenie, która pozostała taka sama albo wręcz wzrosła. To zjawisko, znane jako „shrinkflation”, sprawia, że Polacy płacą więcej, otrzymując w zamian mniej.

Najbardziej cierpią dzieci

Dla wielu rodzin nie jest to już jedynie kwestia symboliczna. Czekolada, choć nie jest produktem pierwszej potrzeby, przez lata  stanowiła dla wielu nieodłączny element codziennych zakupów – zwłaszcza w gospodarstwach domowych z dziećmi oraz wśród seniorów. Dzisiaj często musimy obejść się smakiem.

Gwałtowny wzrost cen słodyczy to kolejny sygnał, że drożyzna nie omija żadnej kategorii produktów, a koszyk zakupowy kurczy się nie tylko z powodu wyborów konsumenckich, lecz zwyczajnie z powodu braku pieniędzy.

Niepokój budzi także fakt, że Polska wypada gorzej niż wiele innych krajów europejskich. Skoro w skali całej Unii ceny rosną, to dlaczego właśnie u nas wzrost jest tak dotkliwy? To pytanie, które coraz częściej zadają sobie konsumenci, obserwując jednocześnie, że ich wynagrodzenia nie nadążają za tempem podwyżek w sklepach.

Oficjalne statystyki o poprawiającej się sytuacji gospodarczej rozmijają się z codziennym doświadczeniem zwykłych obywateli.

Tusk się chwali, że powstrzymał drożyzn. Ludzie tego nie widzą

Drożejąca czekolada staje się więc symbolem czegoś znacznie większego niż tylko kryzysu w jednej branży. To znak, że koszty życia w Polsce wciąż rosną, a realne problemy konsumentów są bagatelizowane. Gdy nawet drobne przyjemności zaczynają znikać z codziennego menu, trudno mówić o poprawie jakości życia.

Jeżeli obecne trendy się utrzymają, czekolada – podobnie jak kawa czy inne produkty uznawane dotąd za dostępne – stanie się dobrem luksusowym dla coraz szerszej grupy Polaków. A to powinno być powodem do poważnej refleksji nie tylko dla producentów i sieci handlowych, ale przede wszystkim dla decydentów, którzy zapewniają, że sytuacja ekonomiczna obywateli znajduje się pod kontrolą.

źr. wPolsce24 

Gospodarka

"Najprymitywniejsza propaganda". Były doradca Tuska upokarza KO

opublikowano:
Sklepowe stoisko z produktami spożywczymi – na półkach pieczywo, nabiał, słodycze. Wyraźnie widoczne metki z cenami, niektóre z przekreślonymi starymi kwotami i nowymi, wyższymi. Ilustracja codziennej rzeczywistości zakupów Polaków w czasach inflacji.
Politycy KO świętują spadek inflacji. Polacy na zakupach widzą coś zupełnie innego – ceny w górę, produkty coraz droższe, a w portfelach coraz mniej (fot. Fratria)
Janusz Jankowiak, niegdyś doradca Donalda Tuska, bezlitośnie skrytykował wpis Koalicji Obywatelskiej, w którym partia chwali się walką z inflacją. Ekonomista nazwał go "najprymitywniejszą propagandą" i stwierdził, że "przynosi wstyd".
Gospodarka

Mniej czekolady, jogurtu i innych produktów za tę samą cenę. UOKiK sprawdza, czy wielkie marki ukrywają podwyżki

opublikowano:
Porównanie dwóch tabliczek czekolady mlecznej – większej i mniejszej – symbolizujące zmniejszanie gramatur produktów przy zachowaniu tej samej ceny.
Ta sama cena, mniej produktu. Producenci zmniejszają opakowania, a UOKiK sprawdza, czy konsumenci są o tym odpowiednio informowany (graf. AI)
Opakowanie wygląda tak samo, cena również się nie zmienia, ale w środku produktu jest mniej. UOKiK sprawdza, czy konsumenci są odpowiednio informowani o takich zmianach. Postępowania wyjaśniające dotyczą czterech potężnych koncernów: Danone, Mondelez, Nestlé i Unilever. Kupujący może sięgnąć po dobrze znany produkt i dopiero po powrocie do domu zauważyć, że coś się zmieniło. Tabliczka czekolady, która wcześniej ważyła 100 gramów, ma teraz 90 gramów. Kilogramowe opakowanie może zostać zmniejszone do 900 gramów, litrowa butelka do 800 ml, a liczba ciastek w paczce spaść z 20 do 17.
Gospodarka

Koszty energii dobijają polskiego giganta! 500 osób idzie na bruk

opublikowano:
Przedsiębiorstwo nie przewidziało żadnych dodatkowych programów wsparcia dla zwalnianych pracowników
Spółka nie przewidziało żadnych dodatkowych programów wsparcia dla zwalnianych pracowników (fot. Fratria)
Niemal pół tysiąca osób planuje zwolnić Cersanit bodaj najbardziej znana polska firma produkująca ceramikę. Decyzję o zwolnieniach Cersanit tłumaczy drastycznie większymi kosztami energii oraz kluczowych surowców wykorzystywanych w procesie produkcyjnym.
Gospodarka

Inflacja znowu w górę. Ceny wzrosły mocniej, niż oczekiwali ekonomiści

opublikowano:
Żywność tańsza niż teraz już nie będzie - prognozują analitycy
Żywność tańsza niż teraz już nie będzie - prognozują analitycy (Fot. Fratria)
Nie ma dobrych wiadomości dla konsumentów. Inflacja w Polsce w sierpniu 2026 roku wyraźnie przyspieszyła do 3,4 proc. rok do roku – wynika z szybkiego szacunku GUS. To wynik wyraźnie wyższy od oczekiwań analityków. Szczególnie mocno w górę poszły ceny paliw, które w ciągu zaledwie miesiąca wzrosły o ponad 5 proc.
Gospodarka

Polka wynalazła perowskity, ale to Chińczycy pokazali, co można z nich zrobić. I to oni na nich zarobią

opublikowano:
Honqgi EHS7 z dachem z perowskitów, który produkuje energię, jeżeli zaparkujesz go w nasłonecznionym miejscu. Chińczycy chcą dołożyć jeszcze maskę i sprawić, by auto było zdolne do przejeżdżanie do 80 km dziennie tylko dzięki energii uzyskiwanej ze słońca
Honqgi EHS7 z dachem z perowskitów, który produkuje energię, jeżeli zaparkujesz go w nasłonecznionym miejscu. Chińczycy chcą dołożyć jeszcze maskę i sprawić, by auto było zdolne do przejeżdżanie do 80 km dziennie tylko dzięki energii uzyskiwanej ze słońca (Fot. hongqi-auto.com)
Jeszcze niedawno perowskity miały być jedną z technologicznych wizytówek Polski. Opracowana przez polskich naukowców technologia miała otworzyć drogę do nowej generacji lekkich, elastycznych i wydajnych ogniw fotowoltaicznych. Wokół Saule Technologies rozgorzał jednak wieloletni spór, a zamiast spektakularnego biznesowego sukcesu przyszły problemy finansowe, konflikty inwestorów i ostatecznie wycofanie spółki z giełdy. Tymczasem tysiące kilometrów dalej Chińczycy pokazują prototyp samochodu z dachem wykorzystującym właśnie perowskity.
Gospodarka

Koniec taniego tankowania. Rząd obarcza prezydenta winą za drogie paliwo

opublikowano:
Ceny paliw na stacjach benzynowych szybują
Ceny paliw na stacjach benzynowych poszybują (fot. Fratria/Ludmiła Skwarczyńska)
Niższe ceny paliw w ramach pakietu „Ceny Paliwa Niżej” będą obowiązywać tylko do końca sierpnia – zapowiedział minister energii Miłosz Motyka. Od 1 września wróci 23-procentowa stawka VAT na benzynę i olej napędowy. Analitycy spodziewają się wzrostu cen o 60-90 groszy na litrze. Rząd Donalda Tuska znalazł też już winnego tej podwyżki – ma nim być prezydent Karol Nawrocki.