„Niemcy chcą podnieść ceny o 30 procent”. Potężna afera z pożyczką SAFE w kraju Unii Europejskiej

Minister obrony Radu Miruta postawił sprawę jasno: Rumunia nie zaakceptuje sztucznych podwyżek cen żądanych przez niemieckiego giganta Rheinmetall w ramach unijnego programu SAFE.
Chodzi o kluczowy zakup 298 gąsienicowych wozów bojowych piechoty na platformie Lynx. Wartość szacowana była pierwotnie na ok. 3 mld euro. Według prestiżowego portalu Defence Industry Europe Rheinmetall podniósł ofertę o ponad 30 proc., co oznaczałoby dodatkowy koszt niemal miliarda euro.
Niemcy wyczuli pieniądze z SAFE?
- Niektórzy dostawcy, którzy kilka miesięcy temu złożyli oferty, teraz wracają z cenami wyższymi o 30 proc., bo czują, że czas nagli przed terminem 31 maja – powiedział Radu Miruta.
- Armia rumuńska nie kupuje tak, jak chcą firmy. Nie będziemy płacić cen sztucznych tylko dlatego, że ktoś wyczuł pieniądze z SAFE – dodał.
Jeśli niemiecka firma nie wróci do cen rynkowych, sprawa trafi na posiedzenie Najwyższej Rady Obrony Narodowej, a cały model rumuńskich zakupów w ramach SAFE może zostać zmieniony.
- Nie będziemy negocjować z rękami związanymi za plecami – stwierdził rumuński minister obrony. - Jesteśmy gotowi zapłacić za uczciwą współpracę, ale nie każdą cenę – dodał.
Próba wywarcia presji
Sytuacja budzi w Rumunii szeroką dyskusję. Część komentatorów widzi w tym próbę wywarcia presji przez niemiecki koncern w ostatniej chwili. Inni podkreślają, że minister broni rumuńskich interesów narodowych i transparentności wydatków unijnych. Nie ma jeszcze oficjalnej reakcji Rheinmetall, ale rumuńskie media zapowiadają, że najbliższe tygodnie pokażą, czy Berlin i niemiecki przemysł zbrojeniowy zrozumie, że Bukareszt nie zamierza finansować ich marż kosztem rumuńskiego podatnika.
źr. wPolsce24 za Mediafax.ro, Stiripesurse.ro











