Gospodarka

NBP kontra TVN24. Rzecznik banku centralnego odsyła dziennikarza po wiedzę… do ChatGPT

opublikowano:
Dziennikarze m.in. z TVN24 niby wsłuchują się w przekazy płynące z Narodowego Banku Polskiego, ale potem, gdy otwierają usta, to okazuje się, że jednak nic nie rozumieją
Dziennikarze m.in. z TVN24 niby wsłuchują się w przekazy płynące z Narodowego Banku Polskiego, ale potem, gdy otwierają usta, to okazuje się, że jednak nic nie rozumieją (Fot. Fratria)
To jedna z bardziej symbolicznych sytuacji w polskiej debacie publicznej ostatnich miesięcy. Rzecznik Narodowego Banku Polskiego w oficjalnym piśmie zarzuca dziennikarzowi brak zrozumienia podstawowych kwestii ekonomicznych… i sugeruje, by przed programem skorzystał z ChatGPT. Nie, to nie jest żart.

Rzecznik NBP Maciej Antes wystosował list otwarty do Konrada Piaseckiego, prowadzącego program „Kawa na ławę” w TVN24. Powód? Wypowiedzi, które padły dwa dni wcześniej na antenie, a które – zdaniem banku centralnego – świadczą o fundamentalnym niezrozumieniu jednego z kluczowych pojęć: tzw. „niezrealizowanego zysku na złocie”.

Narzędzia do zdobywania wiedzy są pod ręką

I tu pojawia się fragment, który przejdzie do historii medialnych sporów. Rzecznik NBP napisał wprost, że gdyby dziennikarz „choć pobieżnie zapoznał się z dostępnymi wyjaśnieniami, na przykład korzystając z ChatGPT”, dowiedziałby się, że chodzi o „papierowy (księgowy) zysk”, wynikający ze wzrostu wartości złota, a nie realne środki, które można dowolnie wydawać.

Trudno o bardziej dobitny sygnał, jak głęboki jest dziś problem w debacie publicznej. Bo sprawa nie dotyczy jednego programu ani jednego dziennikarza. To szersze zjawisko: komentowanie skomplikowanych kwestii gospodarczych wyłącznie przez pryzmat polityki, bez elementarnego przygotowania merytorycznego.

NBP od miesięcy tłumaczy, że jego propozycje dotyczące finansowania zbrojeń nie polegają na „wydawaniu złota”, lecz na wykorzystaniu części zysków wynikających ze wzrostu jego wartości – bez uszczuplania rezerw. To mechanizm znany w finansach publicznych, choć wymagający zrozumienia różnicy między zyskiem księgowym a zrealizowanym. Taki zysk zrealizował w ostatnim czasie chociażby bank centralny Francji.

Tymczasem – jak sugeruje list rzecznika – nawet podstawowe fakty nie przebiły się do części komentatorów. Co więcej, sam NBP podkreśla, że nie zamierza uczestniczyć w sporze politycznym. W oficjalnych komunikatach bank zaznacza swoją niezależność i wskazuje, że jego działania wynikają z „wyższej racji stanu” – potrzeby finansowania bezpieczeństwa państwa w obliczu rosnących zagrożeń.

I tu dochodzimy do sedna. Z jednej strony mamy instytucję, która operuje językiem ekonomii, liczb i mechanizmów finansowych. Z drugiej – debatę medialną, w której często liczy się przede wszystkim przekaz polityczny, emocja i szybka teza. Efekt? Rozminięcie się dwóch światów, ale z których tylko jeden jest merytoryczny.

W NBP muszą być już sfrustrowani złą wolą

List Macieja Antesa jest więc czymś więcej niż tylko polemiką z konkretną wypowiedzią. To sygnał frustracji instytucji, która od miesięcy stara się edukować osoby odpowiedzialne za przekaz medialny ale spotyka się jedynie z murem politycznego zacietrzewienia.

Pytanie tylko, czy to jednorazowa uszczypliwość ze strony NBP, czy raczej początek nowej, ostrzejszej fazy relacji między bankiem centralnym a nieprzychylnymi mu mediami. 

Jedno jest pewne: jeśli nawet podstawowe pojęcia ekonomiczne wymagają dziś „zewnętrznego tłumacza”, to problem jest znacznie poważniejszy niż jeden nieudany program telewizyjny.

źr. wPolsce24 za nbp.pl

Gospodarka

Bogaci stracą 800 plus? Poseł przedstawił rewolucyjny pomysł

opublikowano:
Pieniądze w polskiej walucie
Poseł proponuje zmiany w programie 800 plus. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Ryszard Petru proponuje rewolucję w polskim systemie socjalnym. Poseł Unii Centrum uważa, że świadczenie 800 plus nie powinno trafiać do osób bogatych, co mogłoby przynieść budżetowi państwa kilkanaście miliardów złotych oszczędności rocznie
Gospodarka

Najdroższe paliwo w całej UE! Kierowcy mobilizują się na ogólnokrajowy protest

opublikowano:
Samochód na tle stacji benzynowej
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Litr diesla kosztuje tam już ponad 12,60 zł, co czyni ten kraj liderem drożyzny paliwowej w całej Unii Europejskiej. Choć kierowcy i opozycja apelują o wsparcie, rząd stanowczo odmawia obniżki podatków. W odpowiedzi obywatele Finlandii szykują na początek października wielką akcję protestacyjną.
Gospodarka

Pękła granica 400 zł. Od 2027 roku wyższe stawki za abonament RTV! Sprawdź jak zapłacić mniej

opublikowano:
Kobieta i mężczyzna oglądający telewizję
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Miesięczna opłata za telewizor wzrośnie od 2027 roku do 34,50 złotego, co w skali roku daje kwotę 414 złotych. Nowe stawki oznaczają pierwsze w historii przekroczenie progu 400 złotych rocznie za posiadanie telewizora, a brak rejestracji odbiornika może grozić karą sięgającą aż 1035 złotych.
Gospodarka

Niemiecka centrala wpadła w furię. Audi walczy z AUDI

opublikowano:
Na samochodach AUDI nie ma charakterystycznych czterech pierścieni
Na samochodach AUDI nie ma charakterystycznych czterech pierścieni (fot. pixabay)
Centrala Audi w Niemczech ostro zareagowała na próbę importu nowych samochodów z Chin, a ściślej rzecz biorąc szczególnie nie spodobały się jej próby sprowadzania na europejski rynek modeli marki AUDI stworzonej specjalnie dla Chińczyków. Okazało się, że Audi i AUDI to zdecydowanie nie to samo.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w polską wieś! Urzędniczy nalot na dożynki i kompromitacja z dopłatami do ubezpieczeń

opublikowano:
Rolnicy atakowani państwo
Rolnicy atakowani państwo (fot. shutterstock)
Dramatyczna sytuacja budżetowa, załamanie wpływów z podatku VAT i rosnący w zastraszającym tempie deficyt – tak wygląda bilans rządów Donalda Tuska. Zamiast jednak szukać oszczędności we własnych gabinetach, ekipa rządząca sięga do kieszeni zwykłych obywateli. Ofiarą bezwzględnego aparatu skarbowego padła polska wieś, jej wielowiekowa tradycja oraz polscy rolnicy.
Gospodarka

Ile kosztowałaby benzyna, gdyby rządził PiS? Rząd łupi polskich kierowców, podczas gdy sąsiedzi płacą ułamek tej ceny

opublikowano:
Droga benzyna na stacjach w Polsce
Droga benzyna na stacjach w Polsce (fot. shutterstock)
Oficjalna propaganda sukcesu po raz kolejny zderza się z twardą rzeczywistością. Z najnowszych danych Komisji Europejskiej, przeanalizowanych przez Business Insider, wyłania się ponury obraz sytuacji nad Wisłą: polscy kierowcy są bezlitośnie drenowani z pieniędzy, a benzyna w naszym kraju należy do najdroższych na całym kontynencie. Podczas gdy inne rządy potrafią chronić własnych obywateli i obniżać daniny, w Polsce państwowy monopolista w porozumieniu z fiskusem generuje rekordowe marże kosztem milionów ciężko pracujących rodzin.