Zamiast odpowiedzi atak na dziennikarkę wPolsce24. Minister Motyka nie może już utrzymać nerwów na wodzy
Od 1 września, odkąd skończył się rządowy program CPN, ceny paliw poszybowały. Rząd oczywiście nie czuje się za to odpowiedzialny, a minister energii Miłosz Motyka mówi wprost: na pomoc kierowcom nie ma pieniędzy w budżecie.
Winą za wysokie ceny politycy koalicji rządzącej obarczyli już prezydentów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa. Ale i to okazało się niewystarczające.
- Czasami zastanawiam się, czy jest granica tępej propagandy, której państwa stacja nie jest w stanie przekroczyć, ale z każdym kolejnym zadanym nam pytaniem, ta granica się przesuwa – zaatakował Motyka reporterkę telewizję wPolsce24, kiedy zapytała o powód tak wysokich cen paliw.
Kto więc za to odpowiada? - Odpowiedzialność za wysokie ceny pali ponosi wojna na Bliskim Wschodzie. Trzeba nie mieć za grosz zdrowego rozsądku, żeby obwiniać za to rząd – oburzał się szef resortu energii.
Faktycznie, z każdą kolejną odpowiedzią ministrowie rządu Donalda Tuska przesuwają granice i propagandy, i zdrowego rozsądku. O kulturze osobistej nie ma już nawet co wspominać.
Więcej w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24









