Gospodarka

Kto wykupuje mieszkania Polaków? To przez nich płacimy więcej i bierzemy droższe kredyty

opublikowano:
Cudzoziemcy kupują na naszym rynku pierwotnym coraz więcej mieszkań. Jest coraz większa szansa, że nie dogadasz się ze swoim sąsiadem zza ściany po polsku
Cudzoziemcy kupują na naszym rynku pierwotnym coraz więcej mieszkań. Jest coraz większa szansa, że nie dogadasz się ze swoim sąsiadem zza ściany po polsku (Fot. Fratria)
Cudzoziemcy kupują w Polsce coraz więcej mieszkań. W 2025 roku nabyli 17,7 tysiąca lokali – o 2% więcej niż rok wcześniej. To jednak nic w porównaniu z sytuacją sprzed dekady. Dziesięć lat temu, w 2015 roku, było to zaledwie 3,8 tysiąca transakcji. Oznacza to wzrost o 372 procent!

Marek Wielgo, ekspert portalu GetHome.pl we współpracy z portalem rynekpierwotny.pl przeanalizował dane, jakimi dysponuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji o kupowaniu nieruchomości w Polsce przez cudzoziemców. Niektóre trendy są naprawdę zaskakujące.

Polski rynek mieszkaniowy przestał być już tylko miejscem na szybki zysk dla anonimowego kapitału. Dziś przyciąga przede wszystkim ludzi, którzy przyjeżdżają tu pracować, studiować i zakładać firmy – i coraz częściej decydują się zapuścić korzenie.

Ukraińcy nadal dominują, ale Białorusini gonią najszybciej

Najliczniejszą grupą cudzoziemskich nabywców pozostają obywatele Ukrainy. W 2025 roku kupili oni prawie 9,3 tys. mieszkań o łącznej powierzchni ponad 548 tys. mkw. – więcej niż wszystkie pozostałe 115 narodowości razem wzięte. Tuż za nimi dynamicznie pną się w górę Białorusini. W 2025 roku nabyli ponad 2,7 tys. mieszkań (prawie 192 tys. mkw.), co daje ponad siedmiokrotny wzrost w porównaniu z 2019 rokiem. Eksperci wskazują, że ten wzrost ma w dużej mierze podłoże polityczne.

Hindusi, Turcy i… Czesi – nowi gracze na rynku

Najciekawsze zmiany zachodzą jednak poza podium. Do grona najaktywniejszych nabywców dołączają nacje, o których jeszcze kilka lat temu prawie się nie mówiło. Hindusi weszli do pierwszej dziesiątki już w 2022 roku i od tego czasu awansowali na 4. miejsce. Ich zakupy wzrosły z niespełna 4 tys. mkw. w 2019 roku do 16 tys. mkw. w 2025 roku (czyli równowartość ok. 320 mieszkań 50-metrowych). To głównie specjaliści IT i usług biznesowych, którzy najpierw wynajmują, a z czasem decydują się na zakup. Polska staje się dla nich rozsądną, tańszą alternatywą dla Zachodniej Europy.

Podobny, choć nieco mniejszy wzrost widoczny jest wśród Turków (ok. 10 tys. mkw.) oraz – co może zaskakiwać – Czechów (również ok. 10 tys. mkw.). Ci ostatni weszli do TOP 10 mimo braku większej fali migracyjnej. Dla Czechów Polska to po prostu atrakcyjny „inwestor sąsiedzki” – mieszkania są tańsze, a dojazd łatwy. Niektórzy kupują też lokale w miejscowościach turystycznych jako drugie mieszkanie.

Spadek zainteresowania ze strony Zachodu

Z drugiej strony wyraźnie słabnie popyt z krajów Europy Zachodniej. Niemcy, Francuzi, Włosi i Brytyjczycy nadal kupują, ale ich aktywność spada. Największy spadek widoczny jest u Niemców – z 59,4 tys. mkw. w 2021 roku do niespełna 44 tys. mkw. w 2025 roku. Przyczyn jest kilka: wyższe ceny mieszkań, niższe stopy zwrotu z najmu oraz spadek atrakcyjności spekulacyjnej. Część transakcji przypisywanych Niemcom czy Brytyjczykom mogła też dotyczyć Polaków posiadających podwójne obywatelstwo, którzy kupowali na powrót do kraju.

źr. wPolsce24 na podstawie Raportu portalu GetHome.pl na podstawie danych MSWiA/rynekpierwotny.pl

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.