Szokujący raport. Unia musi przegrać walkę o surowce krytyczne?

Główne problemy w polityce surowcowej UE
Raport pokazuje wyraźnie, iż zapowiadana od dawna w ramach unijnej polityki, dywersyfikacja importu nie przynosi rezultatów. Większość surowców jak lit, nikiel, kobalt, miedź czy pierwiastki ziem rzadkich pochodzi z nielicznych krajów spoza UE, m.in. Chin, Turcji i Chile.
Europa wprowadza zieloną rewolucję, bazując na surowcach pochodzących spoza Starego Kontynentu, bo bariery regulacyjne i środowiskowe blokują rozwój wydobycia w Unii, co zwiększa zależność od dostaw zewnętrznych.
Jednocześnie recykling pozostaje na niskim poziomie, mimo że jest kluczowy dla obiegu zamkniętego.
Kluczowe wnioski kontrolerów
ETO ocenia, że wiele projektów finansowanych przez UE nie osiągnie celów w terminie z powodu opóźnień i braku koordynacji.
Z raportu wynika wprost, iż polityka oparta na Akcie o Surowcach Krytycznych (CRMA) z 2024 r. nie wystarcza, by zapewnić 26 minerałów potrzebnych do baterii, turbin wiatrowych i paneli słonecznych.
Co najciekawsze, uninijni decydenci mają tego świadomość, ale dalej nie zmieniają swojej polityki, uzależniając gospodarkę od pochodzących spoza UE surowców:
- Według najnowszego sprawozdania Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (04/2026), UE pozostaje silnie zależna od importu surowców krytycznych z Chin, które kontrolują 60% globalnej produkcji i aż 90% przetwarzania tych materiałów. Na przykład Chiny dostarczają 97% europejskiego zapotrzebowania na magnez (kluczowy dla elektrolizerów wodorowych), 98% metali ziem rzadkich, a także dominują w rafinacji litu (z Chile), kobaltu (z DRK) i niklu (z Indonezji). Turcja zapewnia 99% boru, a RPA 71% platyny, co podkreśla niestabilność łańcuchów dostaw mimo Aktu o krytycznych surowcach (CRMA) - czytamy w najnowszym raporcie Komisji Europejskiej.
Keit Pentus-Rosimannus z ETO podkreśla:
- Bez surowców krytycznych nie będzie transformacji energetycznej, konkurencyjności ani autonomii strategicznej.
Jednocześnie, lista 34 surowców krytycznych obejmuje 26 kluczowych dla OZE i 17 strategicznych, z wysokim ryzykiem podaży. Choć UE dąży do redukcji emisji o 55% do 2030 r. i net-zero do 2050 r. - co wymaga milionów ton tych materiałów - to aktualna polityka Wspólnoty zupełnie nie gwarantuje realizacji tych celów.
Kontrolerzy z ETO podkreśla pilną potrzebę zmian, by uniknąć kryzysu w zielonej transformacji, ale ich hasła brzmią dziś jak głos wołającego na puszczy.
źr. wPolsce24 za eca.europa.eu











