Ależ oni się żrą! Ostry konflikt o stołki w spółkach Skarbu Państwa. Tym razem trzęsienie ziemi w miedziowym gigancie

Konflikty w koalicji o obsadę spółek
Decyzja Rady Nadzorczej KGHM wpisuje się w szersze spory w koalicji rządzącej Donalda Tuska o nominacje w spółkach Skarbu Państwa.
Robert Kropiwnicki, niedawno dymisjonowany z funkcji wiceszefa Ministerstwa Aktywów Państwowych, po konflikcie z szefem resortu Wojciechem Balczunem, bronił "swoich ludzi" w Orlenie i innych firmach.
Z kolei Balczun dążył do radykalnych zmian kadrowych, co doprowadziło do odejścia Kropiwnickiego w listopadzie 2025 r.
Zmiany w KGHM zbiegają się z niedawno wprowadzonymi nominacjami w Radzie Nadzorczej, w tym byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego, co sugeruje polityczne przetasowania i w ocenie niektórych ekspertów było zapowiedzią poważniejszych zmian w spółce.
Te właśnie nastąpiły, a media wskazują na podobne konflikty w Totalizatorze Sportowym czy PGE, gdzie koalicjanci (PO, PSL, Lewica) dzielą stanowiska podczas nieustannych konfliktów, z których tylko niektóre wypływają do mediów.
Skutki dla firmy i regionu
Kropiwnicki ostrzega, że decyzja zaszkodzi KGHM i Dolnemu Śląskowi, gdzie spółka jest kluczowym pracodawcą.
Z kolei wg spekulacji medialnych, szefem miedziowej spółki ma zostać Remigiusz Paszkiewicz, członek rady nadzorczej.
- Do rady nadzorczej został powołany raptem 20 stycznia, czyli 10 dni temu. Paszkiewicz od sierpnia 2025 r. pełnił funkcję prezesa Grupy Kapitałowej Grupa Przemysłowa Baltic, realizującej projekty konstrukcji stalowych dla sektora lądowej i morskiej energetyki wiatrowej, przemysłu stoczniowego oraz energetyki jądrowej. Odpowiada za rozwój Grupy, jej transformację przemysłową oraz budowę pozycji GPB jako partnera Tier 1 w strategicznych projektach energetycznych w Polsce - przypomina portal Business Insider.
źr. wPolsce24











