Niemiecka prokuratura w Deutsche Banku. Śledztwo w sprawie prania pieniędzy. W tle rosyjski oligarcha

Śledztwo koordynuje prokuratura ds. przestępstw gospodarczych we Frankfurcie we współpracy z Federalnym Urzędem Kryminalnym.
Przeszukania w centrali i w oddziale
O sprawie jako pierwszy poinformował w środę tygodnik "Der Spiegel". Śledczy przeszukali siedzibę banku we Frankfurcie i oddział w Berlinie. Stało się to w przeddzień ogłoszenia wyników finansowych tej notowanej na giełdzie spółki za 2025 rok.
Śledczy analizują relacje biznesowe Deutsche Banku z zagranicznymi podmiotami, które też są pod lupą organów ścigania w związku z podejrzeniami prania pieniędzy. Prokuratura nie ujawniła, o jakie transakcje chodzi ani nie podaje skali współpracy banku z zagranicznymi spółkami.
Abramowicz pod lupą?
Według nieoficjalnych informacji, śledztwo dotyczy transakcji z lat 2013-2018. Dziennik "Süddeutsche Zeitung" podał, że przeszukania miały związek z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem. Prawnik Abramowicza zapewnił, że jego klient nic nie wie o żadnym postępowaniu i zawsze działał zgodnie z obowiązującym prawem krajowym i międzynarodowym.
Roman Abramowicz rosyjski biznesmen i polityk, jeden z najbogatszych ludzi świata, zbudował fortunę w branży metalowej i energetycznej. Międzynarodową rozpoznawalność zyskał jako właściciel angielskiego klubu piłkarskiego Chelsea. W 2022 roku, po inwazji Rosji na Ukrainę, Unia Europejska objęła go sankcjami, wskazując na jego bliskie relacje z Władimirem Putinem.
To kolejna sytuacja, w której Deutsche Bank mierzy się z zarzutami dotyczącymi niewystarczającej kontroli w obszarze przeciwdziałania praniu pieniędzy. W przeszłości instytucji wielokrotnie zarzucano zbyt późne zgłaszanie podejrzanych transakcji.
źr. wPolsce24 za tysol.pl/next.gazeta.pl











