Gospodarka

Ten naród kocha koty. Zarabia na nich fortunę

opublikowano:
kessa-cat-1647775
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Nie jest tajemnicą, że Japończycy kochają koty. Najnowszy raport wskazał, że ta miłość bardzo opłaca się ich gospodarce.

Historycy uważają, że pierwsze udomowione koty pojawiły się w Japonii w okresie Nara (710-794 r.), przywiezione do kraju przez dyplomatów służących w Chinach. Błyskawicznie znalazły dom w buddyjskich świątyniach, gdyż mnisi mieli problem z myszami, niszczącymi święte teksty.

Koty stały się także najpopularniejszym zwierzęciem domowym wśród arystokratów. Małe kociaki potrafiły kosztować fortunę i były traktowane jako szczególnie atrakcyjny prezent. 

Więcej kotów niż dzieci

Koty stały się także jednym z ulubionych tematów japońskich artystów. Poświęcono im wiele obrazów i drzeworytów, mają także wyjątkową pozycję w japońskim folklorze. Kochają je także tamtejsi literaci. Jedna z najpopularniejszych japońskich powieści, autorstwa Natsume Soseki, ma tytuł „Jestem kotem” i została napisana z perspektywy kota.

Związki kotów z japońską literaturą są tak silne, że, jak zauważa dziennik "Guardian", te sympatyczne czworonogi często zdobią okładki japońskich książek nawet, jeśli nie mają nic wspólnego z ich treścią.

Miłość do kotów nie minęła. Szacuje się, że w japońskich gospodarstwach domowych mieszka 8,8 mln kotów. To więcej o dwa miliony niż liczba psów. Więcej także, niż liczba dzieci poniżej 15 roku życia.

To raczej nie przypadek – wielu socjologów zauważa, że dla japońskich rodzin, które nie mogą lub nie chcą mieć dzieci, koty i inne zwierzęta domowe stały się emocjonalnym ersatzem. Najsłynniejszymi japońskimi właścicielami kotów jest rodzina cesarska, a premier Sanae Takaichi otwarcie twierdzi, że woli je od psów. 

Gospodarka mocno na nich skorzysta

Wpływ kotów na gospodarkę jest tak wielki, że tamtejsi ekonomiści stworzyli nowe słowo do jej opisu – kotonomia. W swoim najnowszym raporcie Katsuhiro Miyamoto, profesor emeritus Uniwersytetu Kansai, oszacował, że tylko w tym roku koty dodadzą aż 3 biliony jenów (ok. 19 mld dolarów) do japońskiej gospodarki. Zauważył, że niewiele brakło, by ich wpływ na gospodarkę był większy, niż wpływ zeszłorocznej Wystawy Światowej w Osace. Podkreślił, że koty generują porównywalny efekt ekonomiczny, demonstrując znaczący wpływ kotów na japońską gospodarkę.

Koty przynoszą te zyski na szereg różnych sposobów. Jednym z nich są wydatki ich właścicieli na karmę, opiekę weterynaryjną itp. Według szacunków japońskiego stowarzyszenia producentów karmy dla zwierząt przeciętny właściciel kota wydaje na opiekę nad nim średnio 1,8 mln jenów (11,300 dolarów) w ciągu jego życia. Branża zoologiczna, jak producenci karmy czy akcesoriów dla zwierząt, zatrudnia tysiące Japończyków. 

Kocie wyspy

Koty zarabiają także na turystyce. W Japonii znajduje się wiele „kocich wysp” - miejsc, gdzie liczba kotów, zwłaszcza bezpańskich, przewyższa znacząco liczbę mieszkańców. Najsłynniejsza z nich to Aoshima w prefekturze Ehime, na której mieszkają na stałe zaledwie cztery osoby, ale ponad 80 kotów. Takie miejsca przyciągają turystów – miłośników kotów z całego świata.

Równie popularna jest dzielnica Yanaka w Tokio, gdzie koty zdobią fronty sklepów i uliczne znaki. W całym kraju niezwykle popularne są także „kocie kawiarnie”, w których można wypić kawę i zjeść ciasto w towarzystwie czworonogów.

Koty są również kochane przez japońskich marketingowców, a produkcja gadżetów i towarów ozdobionych ich podobiznami – od szkolnych zeszytów i plecaków, po samochody i zegarki – przynosi ogromne zyski. Hello Kitty, postać wymyślona przez japońską spółkę Sanrio w 19774 roku – podbiła cały świat. Mimo to, że według jej pomysłodawczyni, Yuko Shimizu, jej postać nie jest kotem, a małą dziewczynką z Wielkiej Brytanii.

Jednym z najpopularniejszych gadżetów z kotami są w Japonii „maneki neko” - małe figurki w formie kota z uniesioną przednią łapką. Są nawiązaniem do popularnej legendy o świątyni Gotokuji w Kyoto. Według niej feudalny lord schował się przed burzą pod drzewem w pobliżu tej świątyni. Zauważył jednak siedzącego na jej schodach kota, który przyzywał go łapką. Gdy wstał, by do niego podejść, w miejsce, w którym wcześniej siedział, uderzył piorun. Wdzięczny szlachcic kupił tę świątynię i przywrócił ją do dawnego blasku.

Dziś w Japonii produkuje się rocznie miliony maneki neko – od plastikowej masówki po dzieła uznanych artystów, kosztujące niekiedy tysiące dolarów.

źr. wPolsce24 za "Guardian"

Gospodarka

Ruszyło 35. Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Architektura nowego porządku i strategiczna walka o pozycję Polski

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Karpaczu
Forum Ekonomiczne w Karpaczu (fot. wPolsce24, Artur Ceyrowski)
W Karpaczu rozpoczyna się jubileuszowe, 35. Forum Ekonomiczne – największa i najbardziej wpływowa konferencja gospodarczo-polityczna w Europie Środkowo-Wschodniej. W obliczu dynamicznych przetasowań geopolitycznych i gospodarczych liderzy biznesu, polityki oraz nauki dyskutują o przyszłości kontynentu i roli naszego kraju w nowo kształtującym się ładzie międzynarodowym. Portal i telewizja wPolsce24 sprawują patronat medialny nad tym prestiżowym wydarzeniem – nasi dziennikarze są na miejscu, by na bieżąco relacjonować najważniejsze debaty, kulisy i decyzje.
Gospodarka

Paliwo będzie coraz droższe, a rząd nic z tym nie zrobi. Minister przyznał to wprost

opublikowano:
Rząd śmieje się Polakom w twarz. Minister motyka i ceny na pylonach
Rząd śmieje się Polakom w twarz (fot. shutterstock, Fratria.Andrzej Wiktor)
Ceny paliw na polskich stacjach biją kolejne rekordy: za litr benzyny PB95 płacimy już około 8 zł, a olej napędowy dobija do 8,70 zł. Tymczasem rząd rozkłada ręce i ogłasza, że żadnej pomocy dla kierowców nie będzie. Zamiast realnych działań i obniżki podatków, Polacy słyszą kolejne tłumaczenia o sytuacji międzynarodowej oraz zrzucanie winy na prezydenta.
Gospodarka

Niemiecka recepta na kryzys: dłuższa praca bez podwyżek. Polacy pracują już o 5 godzin więcej tygodniowo

opublikowano:
Linia produkcyjna pilarek. mężczyzna montuje elementy do maszyny
Niemiecki biznes chce zmiany: pracować więcej, zarabiać tyle samo (fot. stihl.com)
Dr Nikolas Stihl, przewodniczący rady nadzorczej koncernu STIHL wzywa do powrotu 40-godzinnego tygodnia pracy bez podwyżek. Tymczasem Polacy już dziś pracują średnio o prawie 5 godzin tygodniowo dłużej niż Niemcy. Przemysłowiec także inne powody kryzysu: nadmierną regulację czy wysokie koszty energii.
Gospodarka

Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

opublikowano:
jamesqube-poznan-2906170 ok
Poznań (zdjęcie ilustracyjne) (fot. pixabay)
Nadzór budowlany nakazał deweloperowi likwidację mikrokawalerek w jednej z zabytkowych kamienic w centrum Poznania. Inwestor podzielił 22 mieszkania na 56 lokali, zdaniem inspektorów bez zgody. Większość z mikrokawalerek liczy mniej niż 25 metrów kwadratowych i znalazła już właścicieli.
Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.
Gospodarka

W tych regionach przybywa milionerów! Sprawdź czy mieszkasz wśród najbogatszych Polaków

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Liczba najbogatszych Polaków rośnie szybciej niż krajowe PKB. Najnowsze dane z urzędów skarbowych pokazują jednak zaskakujący trend: podczas gdy w niektórych regionach liczba osób z dochodem powyżej miliona złotych gwałtownie rośnie, w innych zaczyna ich ubywać. Sprawdź, gdzie mieszka najwięcej polskich milionerów i który region okazał się absolutnym czempionem wzrostu.