Gospodarka

Ceny prądu w Polsce idą w górę. Będzie najdrożej w Europie

opublikowano:
Ceny prądu w Polsce są bardzo wysokie. A będzie jeszcze gorzej. Na zdjęciu widzimy banknoty włożone w listwę energetyczną, co pokazuje, jak drogi jest prąd w Polsce rządzonej przez Donalda Tuska i jego ekipę
Ceny prądu w Polsce są bardzo wysokie. A będzie jeszcze gorzej (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Polskie gospodarstwa domowe i firmy stoją przed realną perspektywą wzrostu cen energii elektrycznej do najwyższego poziomu w Europie. Choć jeszcze w 2025 r. średnie ceny prądu plasowały nas w środkowej części unijnych rankingów, prognozy kontraktów terminowych na 2027 r. wskazują już, że Polska może stać się jednym z najdroższych rynków energetycznych w UE - będzie nawet drożej niż we Francji czy Niemczech.

Od średniaka do drogiej energii

Jak informuje branżowy portal wysokienapiecie.pl, w 2025 r. średnia cena energii elektrycznej na polskim rynku spot (czyli z dostawą „na już”) wyniosła około 104 euro/MWh, co stawiało nas w europejskiej górnej połowie, lecz jeszcze nie w absolutnym topie cenowym. Dla porównania, w Europie występowały rynki o wyższych stawkach - szczególnie w krajach południa kontynentu. 

Problem zaczyna się jednak, kiedy spojrzymy na kontrakty terminowe, które decydują o przyszłych kosztach energii dla odbiorców długoterminowych, takich jak przemysł czy przedsiębiorcy. Te kontrakty na 2027 r. są obecnie oferowane w Polsce aż o ponad 100% drożej niż we Francji, a także wyżej niż w wielu innych państwach UE. 

To oznacza, że firmy, które chcą planować koszty na lata naprzód, stoją przed wyborem: albo zaryzykować i liczyć na spadek cen na rynku „spot”, albo kupować energię po cenach znacznie wyższych niż w konkurencyjnych gospodarkach.

Skutki dla obywateli i przedsiębiorstw

Tak dynamiczny wzrost cen energii to nie tylko problem statystyczny. Dla przedsiębiorców - szczególnie tych energochłonnych - może to oznaczać konieczność ograniczenia produkcji, przeniesienia inwestycji za granicę lub podwyżki cen oferowanych usług i produktów. Dla gospodarstw domowych to kolejny element rosnącego kosztu utrzymania, który obciąży już napięte domowe budżety.

Ceny energii elektrycznej w Polsce w przeliczeniu na siłę nabywczą już wcześniej były jednymi z najwyższych w UE, a ich tempo wzrostu należało do najszybszych w całej Unii. 

Dlaczego tak drogo?

Jedną z przyczyn wysokich cen są koszty emisyjne związane ze stosowaniem energetyki węglowej. Znaczne wykorzystanie tego surowca w naszym sektorze energii, systematycznie coraz bardziej obciążane "karami" przez UE. Przypomnijmy, emisje podlegają kosztom w ramach systemu handlu emisjami CO₂. Choć to może brzmieć jak argument ekologiczny, w praktyce oznacza to dodatkowy koszt dla konsumentów i firm.

Innym czynnikiem jest struktura rynku elektrycznego oraz mniejszy udział kontraktów długoterminowych oferowanych przez niezależnych dostawców, co zmusza odbiorców do akceptowania cen proponowanych przez największe podmioty energetyczne. 

Co dalej?

Ta sytuacja pokazuje, że Polska stoi przed trudnym wyborem: albo dalej tolerować rosnące koszty energii, które mogą zniechęcać inwestorów i obciążać obywateli, albo podjąć realne działania w kierunku bezpiecznej, przewidywalnej, narodowej polityki energetycznej - z mądrym wykorzystaniem własnych zasobów i wsparciem dla innowacji, które nie podnoszą cen energii kosztem przemysłu i rodzin.

źr. wPolsce24 za WysokieNapiecie.pl

Gospodarka

Co dalej z protestem w Solino? Ważne pytania do ministra aktywów państwowych

opublikowano:
2299060_2
Dwóch protestujących w Kopalni Solino trafiło do szpitala. (fot. wPolsce24)
Posłanka PiS Maria Koc złożyła interpelację do ministra aktywów państwowych w sprawie sytuacji w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” SA i trwającego tam protestu pracowniczego. W dokumencie pyta m.in. o działania resortu wobec strajku głodowego, możliwość spotkania z protestującymi oraz stanowisko państwa wobec przyszłości strategicznego magazynu ropy i paliw w Górze.
Gospodarka

Widmo biedy wraca do Polski? Bezrobocie gwałtownie rośnie

opublikowano:
Słup reklamowy z ogłoszeniami o pracę
Alarmujące dane o bezrobociu. (fot. Fratria)
Polacy coraz częściej spoglądają w przyszłość z niepokojem. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za okres od lutego 2024 do lutego 2026 roku nie pozostawiają złudzeń: widmo bezrobocia, które wydawało się opanowane, znów zagląda w oczy tysiącom rodzin. W całej Polsce przybyło ponad 109 tysięcy zarejestrowanych bezrobotnych.
Gospodarka

Niemcy znowu się zbroją. Przestawiają swój przemysł

opublikowano:
Niemcy przestawiają przemysł z motoryzacji na zbrojenia
Kłopoty mają nawet takie firmy jak Mercedes-Benz (fot. pioxabay)
Po latach dominacji w przemyśle motoryzacyjnym i ciężkim, Niemcy przestawiają gospodarkę na potrzeby zbrojeniowe – zwraca uwagę "The Wall Street Journal". Opakowują to przy tym w ładnie brzmiące hasła konieczności obrony Europy.
Gospodarka

50 mld zł przejdzie Polsce koło nosa? Rząd Tuska blokuje kluczową inwestycję. A mogła być druga Gdynia

opublikowano:
Bierecki uderza w rząd: ‘Pozorne działania zamiast inwestycji
Rząd mydli oczy obywatelom, podejmując w sprawie rozbudowy terminala kontenerowego w Małaszewiczach działania pozorne. Niedawno przeznaczył 117 mln zł na program drobnych remontów. Inwestycja jest wstrzymywana wyłącznie z powodów politycznych – alarmuje senator PiS Grzegorz Bierecki.
Gospodarka

Miliardy odjeżdżają przez opieszałość ekipy Tuska! Niemcy i Holendrzy już zacierają ręce

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-04-21 204649
Rozbudowa suchego portu w Małaszewiczach na Lubelszczyźnie, uznawana za najważniejszą inwestycję rozwojową w Polsce wschodniej, niemal całkowicie wyhamowała. Projekt, którego znaczenie porównuje się do Centralnego Portu Komunikacyjnego, stał się centrum politycznego sporu, a stawką są gigantyczne wpływy do budżetu państwa.
Gospodarka

Przestaną wypłacać 800 plus, zasiłki, renty i emerytury? Są o krok od strajku, to będzie katastrofa dla polskich rodzin

opublikowano:
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący
Protest pracowników ZUS pod Ministerstwem Finansów w Warszawie był bardzo gorący (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Przed budynkiem Ministerstwa Finansów w Warszawie odbyła się dziś pikieta pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Manifestacja, zorganizowana przez związki zawodowe, była wyrazem rosnącego niezadowolenia z niskich wynagrodzeń, chronicznego przeciążenia obowiązkami oraz niedofinansowania instytucji.