Gospodarka

Do kogo należy włoskie złoto? Giorgia Meloni rzuciła rękawicę Europejskiemu Bankowi Centralnemu

opublikowano:
mid-epa12585584 OK
Premier Giorgia Meloni w Palazzo Chigi, siedzibie włoskiego rządu (fot. FILIPPO ATTILI/EPA/PAP)
Od dwóch tygodni trwa wojenka między Włochami a Europejskim Bankiem Centralnym. Wojna o złoto. Włoski parlament usiłuje zapisać w ustawie budżetowej, że rezerwy złota Banku Włoch są własnością narodu. EBC to blokuje, bo się boi precedensu, który mógłby zagrozić strefie euro.

"Rezerwy złota zarządzane i przechowywane przez Bank Włoch należą do państwa w imieniu narodu włoskiego" - poprawkę tej treści chciał zapisać w ustawie budżetowej senator Lucio Malan, bliski współpracownik premier Giorgii Meloni, przewodniczący senackiej frakcji jej partii Bracia Włosi (Fratelli d'Italia), która wygrała ostatnie wybory parlamentarne. Senator zgłosił poprawkę 26 listopada 2025 r. To był sygnał do rozpoczęcia wojny.

EBC mówi: nie

Europejski Bank Centralny odpowiedział natychmiast: nieoficjalnie dał Rzymowi do zrozumienia, że nic z tego. Oficjalnie w komunikacie z 2 grudnia 2025 r. napisał: "władze włoskie proszone są o ponowne rozważenie proponowanego przepisu, również w celu zachowania niezależności wykonywania podstawowych zadań Banku Włoch związanych z ESBC (Europejskim Systemem Banków Centralnych) na mocy Traktatu".

Chodzi o unię walutową, do której Włochy przystąpiły w 1999 roku. Według władz EBC artykuł 127. Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej z 2009 r., nakazuje krajom członkowskim UE uzyskanie zgody banku centralnego na wprowadzanie zmian prawnych, mogących naruszyć interesy tej instytucji.

Szefowa EBC Christine Lagarde użyła tego właśnie zapisu jako argumentu, by przekazać Giorgii Meloni, że zgody na to, by rezerwy złota Banku Włoch "należały do państwa w imieniu narodu włoskiego", nie będzie. Przypomniała też, że Bank Włoch, z racji przynależności kraju do strefy euro, znajduje się w systemie europejskich banków centralnych, koordynowanym przez EBC. Stąd jego rezerwy są częścią oficjalnych rezerw eurosystemu. Żadne państwo członkowskie nie może nimi jednostronnie dysponować.

Nieudane próby trzech premierów

Dotąd aż trzech włoskich premierów - z różnych partii i o różnych poglądach - podejmowało próby przejęcia kontroli nad włoskimi rezerwami złota. Jednak ani  Romano Prodi, ani Silvio Berlusconi, ani Giuseppe Conte nie mieli odwagi, by zdecydować się na radykalne kroki. Meloni też stoi z boku, ale już nie jej współpracownicy.

Kierownictwo partii Bracia Włosi oficjalnie zapewnia co prawda, że nie ma nic złego na myśli, ale z pomysłu odzyskania kontroli nad złotem nie zrezygnowało. Cały czas politycy usiłują tak zmodyfikować zapis do ustawy, by przekazać to samo, choć innymi słowami. EBC odpowiada na to kolejnymi wetami.

Jest o co walczyć

Jak komentuje Andrzej Krajewski opisujący historię włosko-unijnej wojenki w tekście dla Interii „trwające ponad dwa tygodnie przeciąganie liny między Włochami a Europejskim Bankiem Centralny nie miałoby takiego znaczenia, gdy nie chodziło o 2452 ton czystego kruszcu”.

Bankowi Włoch udało się bowiem zgromadzić ogromne rezerwy. Większymi zasobami dysponują jedynie banki centralne:Stanów Zjednoczonych - 8133 ton złota i Niemiec - 3352 ton.

Włoskie rezerwy warte są obecnie ok 280 mld euro. Ale chodzi nie tylko o to – także o istnienie strefy euro. Gdyby Giorgia Meloni zdecydowała się złamać traktaty, byłby to precedens, który mógłby być początkiem końca unii walutowej.

źr. wPolsce24 za Interia

 

Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?
Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.
Gospodarka

Dramat polskiej wsi i drożyzna w sklepach. Rząd topi rolnictwo, a PSL patrzy bezczynnie

opublikowano:
Ogórki w sklepie drogie, a u rolników tanie
Ogórki w sklepie (fot. shutterstock)
Polski rynek rolno-spożywczy znalazł się w bezprecedensowym kryzysie. Z jednej strony konsumenci w sklepach łapią się za kieszenie, płacąc krocie za podstawowe artykuły, z drugiej – polski rolnik za swoją ciężką pracę otrzymuje grosze. Zjawisko „taniego skupu i drogiej półki” obnaża brutalną rzeczywistość, w której pośrednicy i zagraniczne sieci handlowe notują rekordowe marże, podczas gdy polscy gospodarze stają na skraju bankructwa.