Gospodarka

Ogromne problemy jednego z największych lotnisk w Polsce. Są zmuszeni przekierowywać loty do innych portów

opublikowano:
MK8_oknsm_18_00_ttt_DSC01396 (1).webp
podczas rejsu z Warszawy do Dominikany piloci wykryli usterkę. Zdjęcie ilustracyjne (fot. Fratria/Michał Karnowski)
Krakowskie lotnisko kolejny raz zmaga się z dużymi problemami w obsłudze połączeń. Tym razem władze portu były zmuszone przekierować aż sześć lotów do Katowic. Powodem jest mgła, a przede wszystkim brak systemu przeciwmgielnego. Kolejny w tym miesiącu komunikat tej treści zirytował internatów, którzy ironicznie pytali, jak w takim razie lotnisko jest w ogóle stanie funkcjonować.

Port Lotniczy im. Jana Pawła II w Krakowie jest największym lotniskiem na południu Polski. Z dostępnych danych wynika, że jest on w stanie obsłużyć blisko 11–12 milionów pasażerów rocznie. Powierzchnia terminala pasażerskiego wynosi blisko 55 tysięcy metrów kwadratowych, choć planowane jest jej poszerzenie nawet dwukrotnie.

Mgła nad miastem

Pomimo tych ambitnych planów lotnisko w Balicach od dawna boryka się z problemami związanymi z paraliżem ruchu lotniczego. Dotyczy to przede wszystkim dni, gdy nad portem unosi się mgła, która uniemożliwia normalne funkcjonowanie lotniska. To właśnie z tego powodu władze krakowskiego portu, na którego czele stoi Łukasz Strutyński, powołany na to stanowisko przez prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego (z Koalicji Obywatelskiej) w 2024 roku, musiały w ostatnich godzinach porannych przekierować sześć lotów do znacznie mniejszego portu w Katowicach.

Dzisiaj warunki atmosferyczne powodują utrudnienia w lotach z/do Kraków Airport. Decyzją przewoźników loty mogą zostać przekierowane lub odwołane. Prosimy o monitorowanie statusu rejsu z właściwą linią lotniczą” – poinformował profil Kraków Airport na swoich mediach społecznościowych.

Co z system przeciwmgielnym?

Internauci nie kryją oburzenia całą sytuacją, kierując pod adresem lotniska wiele krytycznych komentarzy. Wielu z nich ironicznie pytało, w jaki sposób lotnisko funkcjonuje, skoro podobne komunikaty pojawiają się praktycznie co chwilę. Od 1 października oficjalny profil lotniska wydał aż 13 podobnych komunikatów, z czego siedem (łącznie z dzisiejszym) tylko w grudniu.

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest brak zainstalowanego na lotnisku systemu przeciwmgielnego ILS kat. III – radiowego systemu wspomagającego nawigację lotniczą. System pozwala na automatyczne lądowanie w trudnych warunkach pogodowych, umożliwiając kontrolę lądowania samolotów przy ograniczonej widoczności poniżej 800 metrów.

Z takiego rozwiązania korzysta m.in. Port Lotniczy w Gdańsku.

Źr.wPolsce24 za Radio Zet/Interia

 

Tygodnik Sieci

WYWIAD. Michał Drewnicki: Uczciwość budzi nadzieję w Krakowie

opublikowano:
MICHAŁ DREWNICKI
Pora skończyć z myśleniem, jakby Kraków dalej był peryferyjnym grodem pod zaborami. W niczym nie jesteśmy gorsi od Warszawy, Wrocławia, Poznania i Gdańska. Musimy mierzyć wysoko, a nie stawiać jedynie na turystykę i być polem do działania dla deweloperów. Kraków nie może być wyzyskiwany przez wąskie grupki interesu, które traktują miasto jak cytrynę do wyciśnięcia. Z Michałem Drewnickim, absolwentem Akademii Górniczo-Hutniczej, kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Krakowa, rozmawia Jerzy Szmit
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Polityka

Wybory w Krakowie. Sondażowa dominacja kandydata!

opublikowano:
krakow-1665093_1280.webp
Kraków (fot. ilustracyjna Pixabay)
Krakowianie niebawem zdecydują, kto obejmie urząd prezydenta po Aleksandrze Miszalskim. Według najnowszego sondażu OGB, największe szanse ma Łukasz Gibała.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?