Gospodarka

Cichy rozbiór Polskiego Jedwabnego Szlaku. Czy PKP CARGO oddaje pole niemiecko-białoruskiej konkurencji?

opublikowano:
Wagony PKP Cargo nie jadą na Wschód
Wagony PKP Cargo nie jadą na Wschód (fot. shutterstock)
Podczas gdy narodowy przewoźnik jest krok po kroku rugowany z kluczowego węzła logistycznego Europy, na polskich torach bez przeszkód bogacą się obcy gracze. Co dzieje się na odcinku Brześć – Kobylany?

To już nie jest pojedynczy przypadek. Narastające od miesięcy niepokojące sygnały ze wschodniej granicy Rzeczypospolitej układają się w przerażający obraz strukturalnej likwidacji polskiego potencjału przewozowego. Najnowsze dane operacyjne dostarczają twardych dowodów: narodowy przewoźnik PKP CARGO zostaje coraz częściej wykluczane ze świadczenia usług na strategicznym Nowym Jedwabnym Szlaku.

Kolejna doba przynosi porażające informacje z granicznego odcinka. W relacji Brześć – Kobylany, po kluczowym dla przewozów ze Wschodu torze o szerokości 1520 mm, PKP CARGO nie realizuje ani jednego pociągu. Całość strategicznego ruchu towarowego przejęła i odprawia wyłącznie konkurencja niemiecko-białoruska" - słyszmy od kolejarzy.

Małaszewicze oddawane bez walki

Suchy port w Małaszewiczach przez lata był nazywany „bramą Europy”. To tutaj zbiegały się szlaki handlowe łączące Azję z Europą Zachodnią, generując dla polskiego budżetu ogromne przychody z tytułu cła, podatków oraz opłat przewozowych. Kluczowym elementem tej układanki była infrastruktura szerokotorowa (1520 mm), pozwalająca na bezpośrednie przyjmowanie składów towarowych ze Wschodu i ich dalszą obsługę.

Dziś ta strategiczna przewaga jest oddawana walkowerem. Sytuacja, w której polski przewoźnik państwowy nie wysyła ani jednego składu na kluczowym torze 1520 mm w relacji Brześć – Kobylany, to stan nie tylko dławiący finanse spółki, ale uderzający bezpośrednio w żywotne interesy gospodarcze Rzeczypospolitej.

Wszystko, przy równie cichym zwijaniu inwestycji, którą rozpoczął rząd Prawa i Sprawiedliwości. 

Kto zyskuje na demontażu PKP CARGO?

Próżnia na rynku nie trwa długo. Każdy pociąg, którego nie uruchomi PKP CARGO, natychmiast przejmują podmioty zagraniczne. Na wschodnim odcinku infrastruktury kolejowej niepodzielnie króluje dziś alians niemiecko-białoruski.

Niemieckie firmy logistyczne, wykorzystując białoruskie podmioty i infrastrukturę, realizują intratne kontrakty, wyciągając z polskiego rynku setki milionów złotych. Polscy maszyniści i pracownicy zaplecza technicznego z niepokojem patrzą, jak ich miejsca pracy są likwidowane pod pretekstem „restrukturyzacji”, podczas gdy zagraniczna konkurencja zwiększa zatrudnienie i liczy zyski na polskiej ziemi.

Zorganizowany proces czy porażająca nieudolność?

Trudno opowiedzieć o tym, co dzieje się w PKP CARGO inaczej niż w kategoriach celowego wygaszania polskich możliwości logistycznych. Analizując serię decyzji podejmowanych wokół Małaszewicz oraz narodowego przewoźnika towarowego, wyłania się czarny scenariusz:

  • Zaniechanie strategicznych inwestycji: Wstrzymywanie i opóźnianie kluczowych projektów rozbudowy Parku Logistycznego Małaszewicze osłabia naszą pozycję negocjacyjną i techniczną.

  • Utrata rynków na rzecz konsorcjów zachodnich: Gdy PKP CARGO zwalnia ludzi i oddaje tabor na bocznicę, kapitał zagraniczny bez przeszkód wchodzi w nisze rynkowe wypracowane przez lata przez Polaków.

  • Zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa: Kolej towarowa w czasie kryzysu geopolitycznego jest zasobem strategicznym. Wyzbycie się zdolności operacyjnych na torach 1520 mm uzależnia nas całkowicie od decyzji podejmowanych w Berlinie i Mińsku.

To nie jest zwykła walka rynkowa. To oddawanie infrastruktury i zysków z Nowego Jedwabnego Szlaku obcym podmiotom przy biernej postawie decydentów.” - słyszymy.

Czas na natychmiastowe zatrzymanie tej destrukcji

Polska nie może pozwolić sobie na rolę niemego świadka oddawania własnej infrastruktury i rynku przewozowego pod zagraniczne dyktando. Małaszewicze oraz PKP CARGO to nie są prywatne zabawki rządu, ministrów i prezesów – to filary polskiej suwerenności gospodarczej.

Wymagana jest natychmiastowa reakcja i prześwietlenie procesów decyzyjnych, które doprowadziły do stanu, w którym narodowy przewoźnik nie realizuje ani jednego kursu na strategicznej magistrali wschodniej. Jeżeli ten proceder nie zostanie natychmiast powstrzymany, Małaszewicze – zamiast być kołem zamachowym polskiej gospodarki – staną się jedynie stacją przelotową, z której zyski transferowane będą do obcych stolic.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.