Gospodarka

Eko-absurd systemu kaucyjnego. Butelki z Lublina wożą nawet do Niemiec

opublikowano:
Butelki plastikowe mają być w pełni przetwarzane na terenie Polski
Butelki plastikowe (fot. ilustracyjna/ pixabay)
System kaucyjny w Polsce nie przestaje zadziwiać. Na początku klienci zmagali się z  niedziałającymi automatami czy błędami przy zwrotach. Teraz na jaw wychodzą kolejne absurdy, choćby takie, że opakowania z Lublina jadą setki kilometrów, nawet do Niemiec.

System kaucyjny w Polsce obowiązuje od 1 października 2025 roku. To miał być wielki sukces. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska reklamowała go jako duży krok w stronę zwiększenia ochrony środowiska, a przede wszystkim jako realizację unijnych zobowiązań. Problemy pojawiły się już na samym początku.

Wielki chaos na początek

System ruszył z opóźnieniem, ale to jeszcze nic. Kiedy wreszcie 1 października 2025 roku pojawiały się w sklepach napoje oznaczone symbolem kaucji, a konsumenci mogli odzyskać wpłaconą kaucję po zwrocie pustych opakowań, zaczęły się schody: automaty nie chciały przyjmować opakowań, zdarzały się też błędy przy zwrotach. Klienci się niecierpliwili. Kiedy  udało się jakoś zapanować nad chaosem pierwszych miesięcy, zaczęły się pojawiać informacje, co się dzieje z odzyskanymi opakowaniami. I nie są to informacje napawające optymizmem.

Niesamowite wieści z Lublina

Jak wynika ze sprawozdania dla Lublina, do którego dotarł "Super Biznes", w ciągu pierwszych trzech miesięcy zebrano na terenie miasta blisko pół tony pustych opakowań kaucyjnych. I trafiały one do kilkunastu różnych punktów recyklingu, czasem tak odległych, jak Szczecin, czy... Freiberg w Saksonii!

Co więcej, nieco ponad 15 kg materiałów odpadowych przeznaczonych do spalenia rozesłano do aż 13 różnych punktów.

Jak tłumaczy się operator?

Firma OK Operator Kaucyjny S.A., która zajmuje się w Lublinie opakowaniami kaucyjnymi, tłumaczy się, że sprawozdanie obejmuje pierwsze trzy miesiące działania systemu kaucyjnego. „Był to okres rozruchowy, w którym testowano procesy operacyjne, a wolumen zbieranych opakowań był niewielki” – odpisała na pytania "Super Biznes" Jolanta Słowińska z biura prasowego spółki.

Butelki są sprasowywane i ładowane na samochody ciężarowe. Potem pokonują setki kilometrów. Jak firma to wyjaśnia? „W Polsce nie jest prowadzony recykling puszek aluminiowych, który umożliwia wytworzenie nowych puszek napojowych. Z tego względu objęte systemem kaucyjnym puszki aluminiowe podlegają zagospodarowaniu wyłącznie za granicą”.

Spółka zapewnia, że butelki PET są w pełni przetwarzane na terenie Polski. Jednak w 2025 roku ponad tona z nich trafiła na Zachód. Dlaczego? Ano dlatego, że „Konieczne było sprawdzenie możliwości recyklingu odpadów również za granicą – zgodnie z polskimi i europejskimi przepisami prawnymi”. Dzięki temu system ma być przygotowany na ewentualne przeciążenie systemu, czyli sytuację, gdy polskie punkty wtórnego przetwarzania odpadów nie będą nadążały z ilością surowca.

Ministerstwo klimatu milczy

Dziennikarze "Super Biznesu" wysłali identyczne pytania do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Chcieli się dowiedzieć, dlaczego odpady wysyłane są kilkaset kilometrów od miejsca ich zgromadzenia oraz czy jest to rozwiązanie systemowe dla całego kraju, czy tylko dla Lublina. Zapytali również o to, jak pogodzić wożenie setki kilometrów puszek i plastikowych butelek z dbałością o środowisko i ograniczaniem śladu węglowego. Odpowiedzi nie dostali.

źr. wPolsce24 za "Super Biznes"

 

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.