Fatalna wiosna dla pszczół. Czy ratunkiem ma być miód z Chin i Ukrainy?

Według ekspertów Polskiej Izby Miodu, tegoroczne warunki atmosferyczne wyjątkowo nie sprzyjają pszczołom.
Zjawiska ekstremalne szkodzą
Niedobór opadów ogranicza rozwój roślin nektarodajnych, osłabione uprawy rzepaku produkują mniej nektaru, a silny wiatr utrudnia pszczołom efektywne loty i powrót do uli. Dodatkowo poranne przymrozki uszkadzały kwiaty, przez co mniej było pyłku.
Do tego dochodzą czynniki strukturalne: postępująca monokultura upraw, spadek liczby miedz i dzikich łąk oraz występujące choroby m.in. warroza.
W rezultacie pszczoły mają coraz krótsze i mniej stabilne okresy zbioru pożywienia, co bezpośrednio przekłada się na kondycję rodzin i wielkość zbiorów.
- Pogoda wpływa bezpośrednio na okresy kwitnienia roślin, a tym samym na dostępność pożytków dla pszczół. Krótszy okres wegetacji oraz częste zjawiska ekstremalne, takie jak susze czy przymrozki, znacząco obniżają zbiory miodu. Nie bez znaczenia jest także stan środowiska. Zmniejszająca się bioróżnorodność, monokultury uprawne oraz nadmierne stosowanie środków ochrony roślin ograniczają liczbę roślin miododajnych i pogarszają zdrowie pszczół – tłumaczy sekretarz PIM Przemysław Rujna.
Ostrożne prognozy
Prognozy na ten rok są więc ostrożne, a branża przygotowuje się raczej na umiarkowane – lub poniżej średniej – zbiory miodu.
Z danych Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ) wynika, że produkcja miodu w Polsce w 2024 r. wyniosła 30,5 tys. ton, tj. tyle samo co rok wcześniej. I to pomimo większej liczby i pszczół, i pszczelarzy. Liczba rodzin pszczelich w ostatniej dekadzie wzrosła o ok. 85 proc., do poziomu w 2024 r. 3 mln, a liczba pszczelarzy o 68 proc., do około 98 tys.
Izba zwraca też uwagę, że mimo wzrostu zainteresowanie pszczelarstwem, wydajność jednej rodziny pszczelej (ula) w Polsce jest niższa niż w innych krajach i wynosi średnio 11,6 kg, podczas gdy w Niemczech to ok. 34 kg, a we Francji około 18 kg - informuje PIM.
Wiodący producent importuje miód
Polska jest jednym z wiodących producentów miodu w Unii Europejskiej. Według IERiGŻ, w 2024 r. eksport miodu wyniósł łącznie 12,3 tys. ton.
- Największym odbiorcą były Niemcy, które zakupiły 3,2 tys. ton miodu,
- Włochy - 1,8 tys. ton ,
- Hiszpania i Francja (po 0,9 tys. ton).
Polska jest jednocześnie importerem miodu. W 2024 r. najwięcej sprowadzaliśmy
- z Chin (12,1 tys. ton)
- z Ukrainy (8,2 tys. ton).
Import z krajów UE był niewielki (2,4 tys. ton) głównie z Litwy, Rumunii i Bułgarii.
- Miód z Chin, Ukrainy czy Ameryki Południowej stanowi uzupełnienie krajowej produkcji, zwłaszcza w latach takich jak obecny sezon o niskich zbiorach – tłumaczy Rujna.
Ciekawe, co na lamenty pszczelarzy powiedzą ekologiści z Ministerstwa Klimatu, którzy uważają, że pasiek jest w Polsce za dużo i chcą je ograniczać, żeby ulżyć innym owadom.
źr. wPolsce24 za PAP











