Fatalne wieści dla konsumentów. Sezon podwyżek wraca z ogromną siłą

Głównym motorem napędowym podwyżek jest sytuacja geopolityczna. Konflikt na Bliskim Wschodzie oraz blokada cieśniny Ormuz doprowadziły do zakłóceń w dostawach oraz wzrostu kosztów energii i nawozów.
Wysokie ceny energii zmuszają rolników do przechodzenia na mniej intensywne uprawy, co budzi obawy o niższe plony w przyszłości. FAO już teraz prognozuje zmniejszenie światowych upraw pszenicy w 2026 roku.
Co zdrożeje najbardziej?
Z raportu FAO wynika, że największe skoki cen dotyczą konkretnych grup produktów. To m.in. oleje roślinne, których cena w kwietniu wzrosła aż o 5,9 proc. Dotyczy to głównie olejów palmowych, sojowych, słonecznikowych i rzepakowych. Skok cenowy dotyczy także mięsa. W tym przypadku doszło już do wzrostu ceny o 1,2 proc., a najbardziej zdrożała wołowina. Niepokojąco wyglądają także ceny produktów zbożowych, za które stale płacimy coraz więcej.
Eksperci ostrzegają, że w nadchodzących miesiącach ceny w sklepach będą nadal rosły, a w niektórych regionach świata, np. w Afryce, mogą wystąpić nawet niedobory jedzenia.
Polska perspektywa: „Powrót do sezonu podwyżek”
Krzysztof Pawiński, prezes Maspeksu – jednego z gigantów branży spożywczej – przyznaje wprost: „Powrót do sezonu podwyżek cen jest nieunikniony”. Zaznacza on, że wzrost kosztów energii uderza w każdą dziedzinę produkcji i „nigdzie nie ma bezpiecznej przystani”.
Dla producentów drożyzna to również fatalna wiadomość, ponieważ wyższe ceny na półkach oznaczają automatycznie mniejszą sprzedaż.
Są też nieliczne powody do optymizmu
Choć ogólny trend jest wzrostowy, niektóre produkty tanieją. W ostatnim miesiącu spadły ceny cukru oraz produktów mlecznych. Jest to efekt dobrych prognoz dotyczących podaży w Chinach i Tajlandii oraz rozpoczęcia sprzyjających zbiorów w Brazylii.
źr. wPolsce24 za PAP











