Zdrowie

Zmarł "człowiek ze złotym ramieniem". Jego krew ocaliła miliony dzieci

opublikowano:
harrison
James Harrison (fot. za Australijski Czerwony Krzyż)
W wieku 88 lat zmarł słynny dawca krwi James Harrison. Rzadkie przeciwciała w jego krwi pozwoliły ocalić miliony dzieci.

Harrison mieszkał w Australii. Gdy miał 14 lat, przeszedł poważną operację, po której potrzebne były transfuzje krwi. Był tak wdzięczny osobom, które mu ją oddały, że postanowił, że sam zostanie dawcą. Po raz pierwszy poszedł do punktu krwiodawstwa gdy tylko skończył osiemnaście lat. Pojawiał się tam co dwa tygodnie aż miał 81 lat, kiedy zgodnie z prawem nie mógł jej już oddawać. Prezes organizacji Lifeblood poinformował, że łącznie oddał krew 1173 razy i nigdy nie oczekiwał nic w zamian. W 2005 roku przyznano mu rekord świata w największej ilości oddanej krwi – pobito go dopiero w 2022.

Bardzo rzadkie przeciwciała 

Już samo to jest imponujące i zapewne pomogłoby wielu osobom. Jego rola była jednak znacznie większa. Lekarze odkryli bowiem, że jego krew zawiera rzadkie przeciwciała anty-D. Dzięki temu można było jej użyć do tworzenia szczepionki na chorobę hemolityczną noworodków. Choroba ta występuje najczęściej, i ma najgroźniejszy przebieg, gdy matka z układem antygenów krwi Rh(-) i uczuleniem na antygen D rodzi dziecko z grupą krwi Rh(+).

Jemma Falkenmire ze Służby Krwi Australijskiego Czerwonego Krzyża powiedziała CNN w 2015 roku, że do ok. 1967 r. ta choroba zabijała rocznie tysiące dzieci, a wiele innych rodziło się z uszkodzonymi mózgami. Odkrycie przeciwciał w jego krwi było prawdziwą rewolucją, bowiem stworzona z nich szczepionka zmniejszyła ryzyko tej choroby niemal do zera. Szacuje się, że z krwi Harrisona stworzono szczepionkę, która ocaliła życie ok. 2,4 milionom dzieci. W Australii nazywano go „człowiekiem ze złotym ramieniem” i dostał za swoją działalność wiele nagród, w tym Order Australii – jedno z najwyższych cywilnych odznaczeń. 

Uratował też własną córkę 

Jego córka, Tracey Mellowship, powiedziała mediom, że jej ojciec był bardzo dumny z tego, że ocalił tyle żyć. „Zawsze mówił, że to nie boli, a życie które ocalisz może być twoim własnym” - stwierdziła. Niemal mu się to sprawdziło. Ona sama bowiem dostała szczepionkę z jego krwi, podobnie jak dwójka jego wnucząt. Zauważyła, że bez tego, że oddawał regularnie swoją krew, ich rodzina by nie istniała. 

Jego rodzina poinformowała teraz, że Harrison zmarł 17 lutego w domu opieki w Nowej Południowej Walii. Umarł we śnie, miał 88 lat. Nie jest jasne dlaczego ujawniono to dopiero teraz. Miał 88 lat.

Być może Harrison, mimo śmierci, zdoła ocalić kolejne dzieci. Te przeciwciała są bardzo rzadkie u dawców, obecnie w Australii zidentyfikowano ich mniej niż 200. Lifeblood, razem z Instytutem Badań Medycznych Waltera i Elizy Hall pracują obecnie nad tym, jak można by je hodować w laboratorium. Wśród wykorzystywanej przez nich krwi dawców z tymi przeciwciałami jest też krew Harrisona. 

Dyrektor badań w Lifeblood David Irving powiedział, że z racji małej ilości dawców z tymi przeciwciałami zawsze są deficytowym towarem, a opracowanie innej terapi od dawna jest uznawane przez ekspertów za „świętego Gralla” badań medycznych.

źr. wPolsce24 za BBC, CNN

Zdrowie

"Zdrowy zamiennik cukru" pod lupą. Badacze znaleźli niepokojący związek z sercem

opublikowano:
Ksylitol w opakowaniu jako popularny słodzik obok anatomicznego serca i wykresu EKG symbolizujących badania nad wpływem zamienników cukru na zdrowie serca
Ksylitol pod lupą naukowców. Popularny słodzik a zdrowie serca (graf. AI)
Ksylitol od lat reklamowany jest jako zdrowsza alternatywa dla zwykłego cukru. Znajdziemy go w gumach do żucia, słodyczach bez cukru, produktach dla diabetyków, a nawet w pastach do zębów. Najnowsze badania przedstawione podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego przynoszą jednak niepokojące wyniki. Osoby z najwyższym poziomem ksylitolu we krwi miały wyraźnie większe ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Zdrowie

Jad kiełbasiany w popularnym produkcie! Rozpoczęto pilne wycofanie ze sklepów

opublikowano:
Pesto zielone
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Główny Inspektor Sanitarny wydał pilne ostrzeżenie przed spożywaniem popularnego zielonego pesto bazyliowego. W jednej z partii tego produktu wykryto gen wskazujący na obecność toksyny botulinowej, znanej szerzej jako jad kiełbasiany. Spożycie zanieczyszczonej żywności może prowadzić do poważnej choroby stanowiącej bezpośrednie zagrożenie życia.
Zdrowie

AI ratuje życie w Londynie, a w Polsce… za 200 tys. zł robi za pseudonaukowca. Dwie twarze sztucznej inteligencji

opublikowano:
Chirurg wykonujący operację guza przysadki mózgowej z pomocą sztucznej inteligencji analizującej obraz endoskopowy w czasie rzeczywistym
Sztuczna inteligencja wspiera neurochirurgów podczas operacji guza przysadki mózgowej. Technologia analizuje obraz endoskopowy w czasie rzeczywistym, pomagając chronić nerwy wzrokowe i zmniejszyć ryzyko powikłań (graf. AI)
Podczas gdy brytyjscy chirurdzy właśnie przeprowadzili pionierską operację mózgu z użyciem AI ratującą 48-letniemu mężczyźnie wzrok, w Polsce sztuczna inteligencja zrobiła karierę w zupełnie innej dziedzinie – za 200 tys. zł napisała raport, po którym Barbara Mróz-Gorgoń musiała podać się do dymisji. Różnica? W Londynie AI omija nerwy wzrokowe, w Warszawie – najwyraźniej – omijała logikę i fakty.
Zdrowie

Koszmarna noc w Lublinie. Pacjent z zawałem dobijał się do szpitala. Nikt mu nie otworzył

opublikowano:
Szpital był zamknięty na głucho, gdy liczyła się każda sekunda
Dramatyczna noc w szpitalu (fot. Fratria)
Ta historia brzmi jak z koszmaru: kilka dni temu z mężem przechodzącym zawał serca kobieta bezskutecznie dobijała się do izby przyjęć dużego szpitala w Lublinie. W środku powinni być lekarz i dwie pielęgniarki dyżurujący całą dobę. Tymczasem nikt im nie otworzył. Chorego karetka zabrała do innej placówki. Przeżył.
Zdrowie

„Myśleli, że dodano do nich coś uzależniającego”. Niewiarygodna historia smaku chipsów, za którym szaleją miliony

opublikowano:
Chipsy cebulkowo-śmietankowe
Chipsy cebulkowo-śmietankowe (fot. shutterstock)
Gdy po raz pierwszy trafiły na sklepowe półki, zniknęły w tak ekspresowym tempie, że fabryka nie nadążała z produkcją, a przyprawy wyprzedały się do zera. Sukces był tak oszałamiający, że wśród klientów zaczęła krążyć plotka o „tajnym, uzależniającym składniku”. Chodzi o absolutnego króla przekąsek – smak Sourcream & Onion (śmietanka z cebulką).
Zdrowie

„Ozempic” z paczkomatu. Czarny rynek leków na odchudzanie rośnie w Polsce

opublikowano:
strzykawak i filoki leku - ilustracja artykulu o leku ozempic
Luka w prawie i chęć szybkiej utraty wagi – doskonałe warunki dla przestępców (fot. pixabay)
Moda na szybkie odchudzanie napędza nie tylko legalny rynek leków, ale również niebezpieczny proceder. W internecie aż roi się od ofert sprzedaży substancji aktywnej Ozempicu bez recepty, z wysyłką kurierem, a nawet do paczkomatu. Problem dotarł już do Polski, choć wcześniej zbierał żniwo w Stanach Zjednoczonych i Australii. Skala oszustwa rośnie, a luka w prawie sprawia, że ściganie sprawców przypomina grę w ciuciubabkę.