Zdrowie

Wrzucił zdjęcie z wakacji przebywając na L4. ZUS tylko na to czekał

opublikowano:
ZUS chce uszczelnić system wypłat zasiłków chorobowych. Świadczenie coraz łatwiej stracić
ZUS chce uszczelnić system wypłat zasiłków chorobowych. Świadczenie coraz łatwiej stracić (Fot. Fratria)
Romantyczny wyjazd do Paryża relacjonowany na bieżąco w sieci. Fotografia z małpką na ramieniu z egzotycznego Zanzibaru. Prowadzenie własnej działalności w czasie chorobowego. To nie anegdoty, lecz realne przypadki, w których ZUS zakwestionował prawo do zasiłku.

W samym województwie lubuskim w 2025 roku zakwestionowano świadczenia chorobowe na ponad 1 mln zł. Przeprowadzono przeszło 11 tys. kontroli osób przebywających na L4, a w blisko 800 przypadkach świadczenia cofnięto.

Jak przekazała regionalna rzeczniczka ZUS w Lubuskiem Agata Muchowska, skala nadużyć wciąż jest zauważalna. Kontrole mają dwa główne filary. Pierwszy dotyczy sposobu wykorzystywania zwolnienia – czyli tego, co chory faktycznie robi w czasie L4. W regionie sprawdzono pod tym kątem 5 tys. osób. Prawie 500 musiało oddać zasiłek – łącznie 766 tys. zł.

Za co stracili zasiłek chorobowy?

Wśród zakwestionowanych przypadków znalazł się mężczyzna, który podczas zwolnienia lekarskiego wybrał się na romantyczny wyjazd do Paryża i publikował relacje w mediach społecznościowych. Inny ubezpieczony w trakcie L4 wyjechał na Zanzibar i pochwalił się zdjęciem z egzotycznych wakacji. Zasiłek stracił też lekarz, który w czasie własnej niezdolności do pracy wystawiał zwolnienia i recepty pacjentom. Był również pracownik przyłapany na prowadzeniu działalności o tym samym profilu co jego pracodawca.

Ciekawy – i dla wielu zapewne niepokojący – jest wątek donosów. Rzeczniczka podkreśliła, że pracownicy ZUS nie przeglądają portali społecznościowych w poszukiwaniu „haków”. Otrzymują jednak sygnały o nieprawidłowościach, nierzadko wraz ze zdjęciami i zrzutami ekranu. Takie materiały stają się podstawą do wszczęcia kontroli. Można więc wnioskować, że impulsem bywają zawiadomienia od osób z otoczenia ubezpieczonych.

ZUS przypomina, że zwolnienie lekarskie ma służyć powrotowi do zdrowia, a nie być dodatkowym urlopem. Co innego aktywność zalecona przez lekarza, co innego remont mieszkania czy egzotyczne podróże. Chory może przebywać poza domem – np. u rodziny – ale powinien w ciągu trzech dni poinformować o tym ZUS i pracodawcę.

Drugi filar kontroli to weryfikacja zasadności samego orzeczenia o niezdolności do pracy. System wyłapuje m.in. zwolnienia zbyt długie względem diagnozy albo wystawiane seryjnie przez różnych lekarzy. W 2025 r. lekarze orzecznicy w Gorzowie Wlkp. i Zielonej Górze wydali 6 tys. orzeczeń; w 300 przypadkach uznali, że pacjent odzyskał zdolność do pracy, skracając zwolnienia łącznie o 2 tys. dni.

ZUS ewidentnie dokręca śrubę

Od końca stycznia weszły w życie pierwsze przepisy nowelizacji, które rozszerzają uprawnienia kontrolerów i precyzują definicję aktywności zakazanej na L4. ZUS może już kontrolować także zwolnienia na opiekę nad członkiem rodziny oraz żądać dodatkowych wyjaśnień. Od 13 kwietnia zmieniają się zasady odbierania zasiłków – kluczowe będzie to, czy dana aktywność była niezgodna z celem zwolnienia i opóźniała powrót do zdrowia.

W planach są też dalsze zmiany, m.in. możliwość zdalnych badań orzeczników i bardziej elastyczne podejście do osób pracujących w kilku miejscach.

Jedno jest pewne: publikowanie w sieci zdjęć z wakacji czy dodatkowej pracy podczas L4 może mieć finansowe konsekwencje. A sygnał do kontroli wcale nie musi wyjść od urzędnika – czasem wystarczy jeden zrzut ekranu wysłany do ZUS.

źr. wPolsce24 za PAP

Zdrowie

Tu zbadasz jaskrę za darmo i bez skierowania. Warto, bo "cichy złodziej wzroku" atakuje ludzi w każdym wieku

opublikowano:
jaskra
Jaskrę należy badać w każdym wieku (Fot. screenYT/wPolsce24)
Na jaskrę choruje około miliona Polaków. Wbrew obiegowej opinii ten „cichy złodziej wzroku” może zaatakować także osoby młode. Dlatego bardzo ważne są badania profilaktyczne. W nadchodzącym tygodniu można zbadać się za darmo w całej Polsce. Sprawdź, gdzie przyjmie Cię okulista.
Zdrowie

Jacek Karnowski zdradza patent na tanie i zdrowe śniadanie

opublikowano:
jacekkarn2
Jacek Karnowski radzi, co jeść (fot. wPolsce24)
Nie samą polityką żyje nasza antena. Dzisiaj jednym z gości "Poranka" był redaktor naczelny telewizji wPosce24 Jacek Karnowski. Oprócz omówienia najważniejszych tematów, Karnowski zdradził też brytyjski sposób na tanie i zdrowie śniadanie.
Zdrowie

Lekarz o zaskakujących skutkach zmiany czasu: Rośnie liczba zawałów

opublikowano:
dr Mularczyk ok
W nocy z soboty na niedzielę (z 29 na 30 marca) zmienimy czas z zimowego na letni. Wskazówki zegarów przesuniemy z godz. 2.00 na 3.00, pośpimy więc godzinę krócej. To, jaki wpływ zmiany czasu mają na nasz organizm, tłumaczy w programie Budzimy się dr Michał Mularczyk, internista, kardiolog.
Zdrowie

System już się nie domyka. Pieniędzy brakuje nawet na pensje

opublikowano:
AW_Szpital_08102019_07
fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Szpitale powiatowe już są w fatalnej kondycji finansowej, a wszystko wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach będzie jeszcze gorzej. Nie dość, że nie mają z czego płacić kontrahentom, to zagrożone są nawet pensje dla pracowników. Obniżenie składki zdrowotnej raczej im nie pomoże.
Zdrowie

Z dnia na dzień zniknął oddział szpitalny dla poparzonych dzieci. Rodzice w rozpaczy: „Nie mamy dokąd iść!”

opublikowano:
Zamknięcie oddziału rekonstrukcyjnego w Krakowie. Szpital zapewnia, że wszystko działa „bez zmian”
Szpital Uniwersytecki w Krakowie-Prokocimiu (Fot. wPolsce24)
Rodzice małych pacjentów są w szoku. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu z dnia na dzień przestał działać oddział chirurgii rekonstrukcyjnej i leczenia oparzeń – jeden z nielicznych w Polsce, który zajmował się najtrudniejszymi przypadkami dzieci po urazach i rozległych poparzeniach.
Zdrowie

I tak to właśnie wygląda: "NFZ się zamknął i właściciele prywatnych klinik mają złoty czas"

opublikowano:
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej w telewizji wPolsce24
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Sytuacja w służbie zdrowia jest coraz trudniejsza. Coraz więcej szpitali odmawia przyjmowania pacjentów, bo zwyczajnie nie ma już środków na leczenie. A do końca roku jeszcze daleko. Niestety z kwitkiem odprawiani są m. in. pacjenci onkologiczni, co stanowi realne zagrożenie dla ich życia. Na ten temat mówiła na antenie telewizji wPolsce24 Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej.