Gospodarka

Chcesz wziąć L4 na piątek? ZUS może się tym zainteresować

opublikowano:
thermometer-6554397_1280
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Wiele osób planuje wziąć fałszywe zwolnienie lekarskie, by mieć w tym tygodniu długi weekend. ZUS ostrzega, że idący w piątek na L4 muszą się liczyć z kontrolami.

Już jutro w kościele katolickim będzie obchodzona Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, zwana potocznie Bożym Ciałem. Święto to jest ustawowo dniem wolnym od pracy. Oznacza to, że osoby, które mają wolne w piątek, będą miały czterodniowy weekend.

Zwolnienie zamiast urlopu

W niektórych firmach piątek też będzie dniem wolnym od pracy, ale nie dotyczy to wszystkich. Najprostszym sposobem na długi weekend jest wzięcie w ten dzień urlopu, ale nie wszystkim uda się go dostać. Dla wielu takich osób kuszącą alternatywą jest wzięcie na ten dzień fałszywego zwolnienia chorobowego, tzw. L4.

To jednak nie jest dobry pomysł!

ZUS od lat korzysta z narzędzi teleinformatycznych, które analizują wystawiane L4. Krótkie zwolnienia, które występują regularnie w okresach świątecznych czy weekendowych, budzą jego podejrzliwość. To oznacza, że osoba, która w piątek uda się na zwolnienie lekarskie, musi liczyć się z wizytą kontrolerów.

Grożą poważne konsekwencje 

Skala zjawiska nie jest mała. Jak informuje portal Infor, w oparciu o dane z ZUS-u, tylko w pierwszym kwartale tego roku kontrolerzy uznali aż 8,06% skontrolowanych L4 za wystawione nieprawidłowo.

Osoba, która zostanie złapana na „lewym” L4, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. Taka osoba może stracić prawo do zasiłku chorobowego, a nawet zostać oskarżona o oszustwo, co – przynajmniej w teorii – grozi więzieniem. Konsekwencje wobec niej może wyciągnąć też pracodawca – korzystanie z nienależnego zwolnienia lekarskiego może być podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego.

Jak uniknąć tych konsekwencji?

Odpowiedź jest prosta: nie powinno się korzystać z nienależnych L4. ZUS przypomina, że osoba, która przebywa na zwolnieniu, musi stosować się do zaleceń lekarza i nie podejmować żadnej aktywności sprzecznej z procesem leczenia. W praktyce oznacza to, że chory powinien przebywać w miejscu zamieszkania lub miejscu wskazanym w zwolnieniu lekarskim. 

Jeśli musimy je opuścić aby np. udać się do lekarza czy do apteki, to warto na wszelki wypadek zachować dowody, że było to konieczne, które w razie kontroli przedstawimy inspektorom. Trzeba też pamiętać, że mogą oni zapukać do drzwi bez wcześniejszej zapowiedzi.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Gospodarka

Kolejny gigant ucieka z Polski! Setki ludzi na bruku, korporacja przenosi miejsca pracy do Indii

opublikowano:
Ludzie przed stołem
(fot. Pixabay)
Rządzi Tusk, więc tradycyjnie nad polskim rynkiem pracy zbierają się czarne chmury. Kolejna potężna, zagraniczna korporacja bez sentymentów zamyka swoje biura w naszym kraju, a intratne procesy biznesowe są wyprowadzane poza granice Europy. Zaledwie w ostatnich miesiącach z Polski uciekło wielu inwestorów, pozostawiając polskiego pracownika samemu sobie. Czy polska gospodarka staje się ofiarą własnych wysokich kosztów i polityki zagranicznych gigantów?
Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.
Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.