Zdrowie

Przebadali popularne musy dla dzieci. W tym z Lidla aż siedem różnych substancji

opublikowano:
Konsument chce kupować zdrowe produkty, czyta składy, a w środku czai się coś, o czym nigdy się nie dowiemy..
Konsument chce kupować zdrowe produkty, czyta składy, a w środku czai się coś, o czym nigdy się nie dowiemy... (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Mają być wygodną i zdrową przekąską, szczególnie chętnie podawaną dzieciom. Tymczasem badanie popularnych musów owocowych przyniosło wyniki, które mogą zaniepokoić rodziców. W każdym z 10 przebadanych produktów wykryto pozostałości pestycydów. W jednym z musów dostępnych w Lidlu znaleziono aż siedem różnych substancji.

Badanie zleciła Fundacja Pro-Test, a laboratoryjną analizę przeprowadził Zakład Badania Bezpieczeństwa Żywności Instytutu Ogrodnictwa – PIB w Skierniewicach. Sprawdzono pozostałości aż 511 pestycydów. Wśród przebadanych produktów znalazły się musy dostępne m.in. w Lidlu, Biedronce i Auchan, a także popularne marki, takie jak Kubuś, Hortex, Dawtona czy Owolovo.

W każdym znaleziono pozostałości pestycydów

Wynik jest jednoznaczny: we wszystkich 10 badanych musach wykryto pozostałości pestycydów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie produkty przekraczały obowiązujące prawnie normy. Problem jest bardziej złożony.

Fundacja Pro-Test zwraca uwagę na lukę w przepisach. Musy składające się z kilku owoców są produktami złożonymi i nie mają przypisanych takich samych maksymalnych limitów pozostałości pestycydów jak poszczególne owoce, np. jabłka czy banany. Jednocześnie dla żywności przeznaczonej dla niemowląt i małych dzieci obowiązuje co do zasady znacznie bardziej rygorystyczne kryterium – 0,01 mg/kg dla pozostałości, z określonymi wyjątkami.

I właśnie tutaj pojawia się niepokojący element badania. Gdyby do wszystkich przebadanych musów zastosować wspomniane kryterium dotyczące żywności dla najmłodszych, 9 z 10 produktów nie spełniłoby tej normy. Wyjątkiem był Bob Snail Smoothie Banana Strawberry. Trzeba jednak podkreślić, że badane musy nie są formalnie klasyfikowane jako żywność dla niemowląt i małych dzieci.

Najwięcej substancji znaleziono w musie z Lidla

Szczególnie interesujący jest jeden z produktów dostępnych w Lidlu – Regionalne Polskie Szlaki Mus Owocowy z Regionu Grójeckiego, zawierający jabłko, borówkę amerykańską i truskawkę. W jego próbce wykryto aż siedem różnych pozostałości pestycydów: boskalid, fludioksonil, kaptan, pirymetanil, acetamipryd, chlorantraniliprol oraz flonikamid. Produkt otrzymał w teście ocenę 2,1 – mierną.

Na tym tle lepiej wypadły m.in. Bob Snail Smoothie Banana Strawberry oraz Dawtona Jabłka Truskawki, które otrzymały ocenę 3,5 – dobrą.

Mus Biedronki Vital Fresh Mus 100 proc. owoców jabłko-wiśnia-truskawka uzyskał 3,2, a Lidl Solevita Mus owocowy truskawka-jabłko-banan-marchew również 3,2.

Kubuś z sześcioma pozostałościami

Wyniki dotyczą również produktu, który szczególnie mocno kojarzy się z najmłodszymi konsumentami. W musie Kubuś jabłko-banan-truskawka-marchew wykryto sześć różnych pozostałości: boskalid, cyprodynil, kaptan, pirymetanil, acetamipryd i spirotetramat.

Według autorów badania dwie z tych substancji – kaptan i spirotetramat – przekraczały poziom odnoszony do żywności dla małych dzieci. W przypadku kaptanu przekroczenie miało być 26-krotne, gdyby produkt był przeznaczony dla dzieci do 3. roku życia. Kubuś otrzymał w całym teście ocenę 2,2, czyli mierną.

Cztery pozostałości wykryto natomiast w musie Hortex Leon i przyjaciele. Wśród nich znalazły się kaptan i spirotetramat. Produkt otrzymał ocenę 2,8.

Wykryto również substancje niezatwierdzone w UE

Autorzy badania zwrócili uwagę jeszcze na jeden element. W niektórych produktach znaleziono substancje, które obecnie nie są zatwierdzone w Unii Europejskiej do stosowania w środkach ochrony roślin. Chodzi m.in. o chlofentezynę wykrytą w produkcie Bob Snail, fenpropimorf w musie Hortex oraz spirotetramat w produktach Flips, Hortex i Kubuś.

Fundacja Pro-Test zaznacza jednak, że sama obecność takich pozostałości nie musi oznaczać, że producent używał zakazanych obecnie środków. Jednym z możliwych wyjaśnień jest wykorzystanie owoców pochodzących spoza UE albo pozostałości substancji znajdujących się w środowisku po wcześniejszym stosowaniu. Badacze wskazują również na możliwość wykorzystania owoców z wcześniejszych sezonów.

Jeden mus, kilka pestycydów. Co z efektem „koktajlu”?

Badanie zwraca uwagę na jeszcze inną kwestię. Nawet jeśli poszczególne substancje występują w ilościach mieszczących się w dopuszczalnych limitach, w jednej porcji produktu może znajdować się ich kilka. Fundacja Pro-Test określa to jako tzw. efekt koktajlu – możliwe wzajemne oddziaływanie różnych substancji chemicznych obecnych jednocześnie w jednym produkcie. Do tego dochodzi fakt, że pestycydy mogą trafiać do organizmu również wraz z innymi produktami spożywanymi w ciągu dnia.

Warto jednak zachować proporcje. Wyniki tego konkretnego badania nie oznaczają, że wszystkie przebadane musy są niebezpieczne dla zdrowia ani że przekraczają obowiązujące normy bezpieczeństwa żywności. Pokazują natomiast, że popularna przekąska, która na pierwszy rzut oka może wydawać się po prostu porcją owoców w wygodnej tubce, może zawierać pozostałości kilku różnych środków ochrony roślin. Dla rodziców to z pewnością sygnał, by dokładniej przyglądać się nie tylko kolorowym opakowaniom i hasłom sugerującym zdrowy charakter produktu, ale również temu, co rzeczywiście trafia do środka.

źr. wPolsce24 za wp.pl

Zdrowie

Uwaga w lasach i na łąkach! Trwa zrzut szczepionek dla lisów. Służby apelują: pod żadnym pozorem nie dotykaj przynęt!

opublikowano:
Szczepienia lisów w polskich lasach (
Szczepienia lisów w polskich lasach (fot. PZŁ)
Rozpoczęła się jesienna akcja doustnego szczepienia lisów wolno żyjących przeciwko wściekliźnie. W dziewięciu województwach leśnicy, weterynarze oraz myśliwi zwracają się ze szczególnym apelem do grzybiarzy, spacerowiczów i właścicieli czworonogów. Na ziemi można natknąć się na specjalne pakiety ze szczepionką. Choć są kluczowe w walce ze śmiertelną chorobą, ludzki dotyk może zniweczyć całą akcję, a bezpośredni kontakt z preparatem bywa niebezpieczny.
Zdrowie

Prezes NIL narzeka na nagonkę na lekarzy. Zapomniał, co mówił dwa miesiące temu?

opublikowano:
W NIL twierdzą, że lekarze w większości zarabiają bardzo słabo. Trudno będzie przekonać jednak do tej opinii Polaków
W NIL twierdzą, że lekarze w większości zarabiają bardzo słabo. Trudno będzie przekonać jednak do tej opinii Polaków (Fot. Fratria)
Dr Łukasz Jankowski znów alarmuje. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w porannej rozmowie w RMF FM mówił o przeciążeniu lekarzy, ich niedoborze i problemach systemu ochrony zdrowia. Jednocześnie przekonywał, że środowisko lekarskie pada ofiarą „nagonki” na zarobki, a aż 95 proc. lekarzy ma czuć się niesprawiedliwie traktowanych. Trudno jednak nie przypomnieć w tym miejscu słów samego Jankowskiego sprzed dwóch lat. Wówczas mówił rzecz pozornie paradoksalną: lekarzy jest za mało, ale Polska kształci już za dużo lekarzy.
Zdrowie

Polacy masowo robią tatuaże. Myślisz, że tusz zostaje w skórze? Naukowcy odkryli, dokąd wędruje aż 90% barwnika. Dermatolodzy biją na alarm

opublikowano:
Tatuaż na nodze wykonywany w Gdańsku
Tatuaż na nodze (fot. shutterstock)
Wystarczy krótki spacer ulicami Warszawy, Wrocławia, Trójmiasta czy Krakowa – zwłaszcza w cieplejsze dni – by zauważyć wyraźną zmianę kulturową. Tatuaże przestały być domeną subkultur, marynarzy czy środowisk więziennych. Dziś noszą je studenci, menedżerowie korporacji, lekarze, nauczyciele i sportowcy. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych tatuaż ma już 30–40% dorosłych przed 40. rokiem życia.
Zdrowie

Nowa lista leków, których może zabraknąć! Sprawdź, czy to, co przyjmujesz, jest na liście

opublikowano:
Lista leków, których może już w najbliższych dniach zabraknąć w aptekach liczy aż 294 pozycje!
Lista leków, których może już w najbliższych dniach zabraknąć w aptekach liczy aż 294 pozycje! (Fot. Fratria)
Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę leków zagrożonych brakiem dostępności. Oficjalnie nazywa się ona „listą antywywozową” – brzmi technicznie i urzędowo. W praktyce chodzi o coś znacznie ważniejszego: o leki, których w polskich aptekach może po prostu zabraknąć!
Zdrowie

Powrót do mrocznych czasów? Za Odrą chcą leczyć depresję… prądem. Upiorny renesans elektrowstrząsów

opublikowano:
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy (fot. obraz wygenerowany przez AI)
Gdy słyszymy o terapii elektrowstrząsowej, większości z nas przed oczami stają kadry z kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem” albo ponure echa dawnej, nierzadko bezdusznej medycyny ubiegłego stulecia. Wydawało się, że brutalne eksperymenty na ludzkiej psychice na stałe odesłano do lamusa historii medycznych aberracji. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie – na łamach wpływowego „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – powraca temat leczenia ciężkich stanów depresyjnych za pomocą prądu.
Zdrowie

Miał być pakiet zdrowotny na pierwsze posiedzenie Sejmu. Co zamiast tego urządził Tusk, wszyscy widzieli

opublikowano:
Niestety, na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach nie udało się zająć najważniejszymi dla Polaków sprawami. Ważniejsze było rozpętanie politycznej wojny na podstawie zeznań przestępcy
Niestety, na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach nie udało się zająć najważniejszymi dla Polaków sprawami. Ważniejsze było rozpętanie politycznej wojny na podstawie zeznań przestępcy (Fot. PAP/Albert Zawada)
Miał być gotowy na pierwsze posiedzenie Sejmu po wakacyjnej przerwie. Miały być szybkie zmiany po głośnej aferze związanej ze Szpitalem Południowym, w tym przepisy ograniczające wynagrodzenia lekarzy. Tymczasem pakiet ustaw zdrowotnych wciąż nie trafił pod obrady parlamentu. Sejm zajmie się nim najwcześniej w październiku. Na pierwszym posiedzeniu ważniejszy był cyrk urządzony przez Donalda Tuska wokół afery Zondacrypto.