Zdrowie

„Mam to w d…, nie wiem co mi jest, ale czuję się wyleczony”. Mocny głos o stanie służby zdrowia w Polsce

opublikowano:
Robert Kwiatek opisał historię swojego "leczenia" na Facebooku. Włos się na głowie jeży, ale taka jest dziś rzeczywistość w polskiej służbie zdrowia
Robert Kwiatek opisał historię swojego "leczenia" na Facebooku. Włos się na głowie jeży, ale taka jest dziś rzeczywistość w polskiej służbie zdrowia (Fot. Facebook-Robert Kwiatek)
W sieci pojawił się poruszający wpis znanego gdańskiego fotografa Roberta Kwiatka, który opisuje swoje doświadczenia z polskim systemem ochrony zdrowia. Relacja, choć osobista, uderza w znacznie szerszy problem – dostęp do leczenia i długie kolejki do specjalistów.

„Wypluwając skrzepy krwi z gardła… trochę się wystraszyłem, więc do lekarza – nawet ja!” – tak zaczyna swoją relację znany gdański fotoreporter Robert Kwiatek. To, co opisuje dalej, trudno uznać za jednostkowy przypadek. To raczej brutalny obraz systemu, z którym zderzają się tysiące pacjentów.

Po wizycie u lekarza wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku – szybkie RTG, skierowania „na cito” do specjalistów. Problem pojawił się przy próbie ich realizacji.

„Mam do wyboru: 679 dni, 1440 i 1744 dni”

Gdy autor próbował zapisać się na badania w ramach NFZ, usłyszał konkretne terminy: „Mam więc do wyboru – czas oczekiwania 679 dni, 1440 i 1744 dni”. To nie wszystko. W jego relacji pojawia się także scena z przychodni: „Starszy pan odchodzi i mówi, że coś ma na za 2 lata… raczej nie odbędzie się ta wizyta, z przyczyn biologicznych”.

Autor przyznaje, że rozważał skorzystanie z prywatnej opieki zdrowotnej, gdzie czas oczekiwania jest znacznie krótszy. Ostatecznie jednak nie zdecydował się na to rozwiązanie, wskazując na poczucie niesprawiedliwości wobec innych pacjentów.: „Mógłbym sięgnąć po moje świadczenia… ale jakoś nie miałem sumienia”.

Jednocześnie nie kryje frustracji: „Mam to w d..., tak dokładnie tam”. I dodaje wprost: „Bo co mi po wizycie, gdy już będę zdrowy?”

Gorzka puenta

Najbardziej uderzające są ostatnie słowa: „Ja już czuję się wyleczony, choć ani moja Pani doktor ani ja nie wiemy na co choruję, bo… do specjalisty się nie dostałem, na ‘CITO’!”  

To nie tylko osobista historia. To diagnoza systemu, który w teorii ma działać szybko w nagłych przypadkach – a w praktyce każe pacjentom czekać latami.

źr. wPolsce24 za Facebook-Robert Kwiatek

Zdrowie

"Narodowy Fundusz Zdrowia jest bankrutem". Prezydent chce ratować sytuację pacjentów

opublikowano:
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz na konferencji prasowej po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezesem Naczelnej Izby Lekarskiej Łukaszem Jankowskim. Głowa Państwa zaproponowała zorganizowanie specjalnego "szczytu medycznego" i ustawię, która ma doraźnie pomóc pacjentom. Poinformował o tym rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Zdrowie

Dramat na Mazowszu. Karetka nie dojechała, 32-latka zmarła

opublikowano:
Śmierć 32-latki na Mazowszu. Dziennikarze telewizji wPolsce24 m. in. Agata Rowińska i Wojciech Biedroń w studio telewizyjnym zdjęcie płotu z banerem protestacyjnym
Śmierć 32-latki na Mazowszu (fot. wPolsce24)
Bandysie to mała miejscowość na Mazowszu w powiecie ostrołęckim. To właśnie tam dwa dni temu doszło do zatrzymania krążenia u 32-letniej kobiety. Na pomoc ruszyli strażacy, ponieważ karetka nie miała szans dojechać. Niestety, pacjentki nie udało się uratowąć
Zdrowie

Prezydent Karol Nawrocki dawno tak ostro nie mówił o Tusku. "Wziął polskich pacjentów za zakładników"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego (fot. wPolsce24)
- Jestem przekonany, że zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu, ale tak się niestety dzisiaj nie dzieje. Dzisiejsze spotkanie i tak też nie powinno być, ma charakter ratunkowy - powiedział Karol Nawrocki.
Zdrowie

Pierwsze dziecko przyszło na świat na SOR. Lekarze: nie jesteśmy gotowi na powikłania

opublikowano:
Leżajsk poród
W szpitalu w Leżajsku, po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego, odbył się pierwszy poród na SOR. - Kobiety nie powinny rodzić na SOR – mówi reporterowi telewizji wPolsce24 Jerzy Jama, dyrektor leżajskiej placówki medycznej.
Zdrowie

Wiemy, dlaczego szczepionka na grypę działa tak słabo. „Nasz układ odpornościowy nie rozpoznaje wariantu K”

opublikowano:
szczepionka nie działa
Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski potwierdził, że tegoroczna szczepionka przeciwko grypie działa dość słabo (Fot. Fratria)
Szczepionka, która ma chronić Polaków przed grypą nie zapewnia dobrej ochrony przed obecnym wariantem wirusa – potwierdza Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
Zdrowie

Zamykają nawet najlepsze porodówki. „Wybory kobiet nie mają dziś żadnego znaczenia”

opublikowano:
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych (Fot. Fratria)
To jedna z najbardziej gorzkich diagnoz dotyczących polskiej ochrony zdrowia. Znikają nie tylko słabe oddziały położnicze, ale także te najwyżej oceniane przez kobiety. Przyczyna nie leży w jakości opieki, lecz w demografii i finansach. – Przy obecnym systemie żaden szpital powiatowy bez wsparcia państwa nie utrzyma porodówki – mówi w rozmowie z PAP prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz.