Zdrowie

Skandaliczne słowa Arłukowicza do lekarza. Jak można wpaść na coś takiego?

opublikowano:
Bartosz Arłukowicz oderwany od rzeczywistosci
Bartosz Arłukowicz (fot. Fratria)
Sytuacja w polskiej ochronie zdrowia po raz kolejny budzi poważne obawy. Tym razem chodzi o oddział onkologii w Krotoszynie, gdzie – jak alarmują lekarze, o czym pisaliśmy na naszym portalu – od dwóch tygodni obowiązuje zakaz przyjmowania nowych pacjentów. Powód jest szokujący: leczenie chorych na nowotwory zwyczajnie się nie opłaca. Ale były minister zdrowia, a obecnie jeden ze specjalistów Tuska od służby zdrowia, woli kpić z sytuacji.

Człowiek, który przed laty zasłynął jako orędownik sprywatyzowania służby zdrowia, najwyraźniej dalej utrzymuje, że służba zdrowia powinna być dla wybranych. Dał temu wyraz w wymianie zdań na portalu X z rzecznikiem Naczelnej Izby Lekarskiej Jakubem Kosikowskim.

System, który nie działa

Kosikowski wprost wskazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie Krotoszyna. Oddziały onkologiczne w mniejszych ośrodkach są niedofinansowane, a ich funkcjonowanie staje się dla szpitali obciążeniem finansowym. Efekt? Ograniczanie przyjęć, a nawet widmo likwidacji.

To szczególnie niepokojące w kontekście rosnącej liczby zachorowań na nowotwory. Pacjenci z mniejszych miejscowości już dziś mają utrudniony dostęp do leczenia, a likwidacja kolejnych oddziałów tylko pogłębi ten kryzys.

Elity kontra rzeczywistość

W odpowiedzi na wpis lekarza, Arłukowicz postawił niewybredne pytanie: czy sam Kosikowski wysłałby bliską osobę na leczenie do powiatowego szpitala. Pomiąwszy już elementarny nietakt i brak ogłady Arłukowicz wykazał typowy przykład całkowitego braku wiedzy, typowego dla polityków oderwanych od rzeczywistości, jak funkcjonują zwykli obywatele. A przypomnijmy, ten człowiek odpowiadał kiedyś za służbę zdrowia. 

Kosikowski odpowiedział rzeczowo, tłumacząc, że nowoczesna onkologia opiera się na podziale kompetencji skomplikowane operacje i diagnostyka – wykonywane są w  wyspecjalizowanych centrach, leczenie uzupełniające (chemia, radioterapia) – jak najbliżej miejsca zamieszkania pacjenta.

To model zgodny z założeniami Krajowej Sieci Onkologicznej, która sama w sobie jest ułożona logicznie i obecny rząd jej, jak dotąd przecież nie kwestionował. 

Kolejny raz "Polska powiatowa" zostawiona sama sobie

Najbardziej uderzający w tej dyskusji jest jednak inny wątek. Kosikowski zwraca uwagę na realne problemy pacjentów: wielogodzinne dojazdy, brak transportu publicznego, ogromne obciążenie psychiczne.

To rzeczywistość, której często nie widać z perspektywy Warszawy czy dużych ośrodków klinicznych. Tymczasem dla wielu pacjentów leczenie „blisko domu” nie jest luksusem – jest koniecznością.

Chociaż problemy coraz częściej dotykają też większych miast. 

Jak ujawnia były wiceminister zdrowia i poseł PiS Janusz Cieszyński, nowe limity na badania, które zaproponował NFZ uderzają już w pacjentów w całym kraju. I mowa tu o badaniach, które są kluczowe dla profilaktyki i diagnostyki nowotworów takich jak kolanoskopia. 

- Na Mokotowie. Na kolonoskopię w 2025 miała średnio 49881 pkt miesięcznie. W 2026 ma kontrakt 31166 pkt/mc. Zabieramy 40% różnicy i strata to 15% + zapłata w 2027. To wszystko w roku profilaktyki Kurtyna - napisał na portalu x.com Cieszyński. 

Polityczne zaniedbania, system się sypie

Spór na X pokazuje coś więcej niż tylko różnicę zdań. Z jednej strony mamy polityków, w tym dawnych lekarzy, którzy kitel zamienili na garnitur i rządowe limuzyny, którzy chętnie zabierają głos w mediach społecznościowych. Z drugiej – lekarzy i pacjentów, którzy mierzą się z brutalną rzeczywistością niedofinansowanego systemu.

Efekt? Oddziały zamykają się po cichu, a pacjenci zostają bez dostępu do leczenia. Rachunek za zaniedbania polityków płacą jak zawsze najsłabsi – chorzy pacjenci. Bo dla Arłukowicza i jemu podobnych zawsze znajdzie się miejsce w szpitalu MSWiA. Dla Janka Nowaka z Krotoszyna, Kościerzyny czy Parczewa już niekoniecznie.

Co więcej, wszystko wskazuje na to, że za badania obrazowe będziemy musieli wykonywać sobie sami, prywatnie, bo NFZ zdecydował o drastycznym cięciu wydatków.

- Mimo naszego oporu rozporządzenie Prezesa @NFZ_GOV_PL weszło w życie. Od 1.04.2026 NFZ za pacjentów nadwykonania, czyli ponad plan zapłaci 50% kosztów za tomografie i reoznans, oraz 60% za kolono i gastroskopie - napisał rzecznik NIL Jakub Kosikowski. 

Co to oznacza, dla przeciętnego Polaka? Że albo szpital przesunie z czegoś innego, gdzie i tak brakuje, albo ograniczy liczbę badań albo... będzie kierował nas na przyszłe lata. Mówimy o badaniach takich jak TK, które zlecane jest często w przypadkach nagłych. Rozwiązaniem może być oczywiście pokrycie brakujących 40-50 proc. z własnej kieszeni. Ale czy w tym przypadku możemy jeszcze mówić o publicznej służbie zdrowia? 

źr. wPolsce24 

Zdrowie

Buty na zmianę do szkoły – praktyczny poradnik dla rodziców przed nowym rokiem szkolnym

opublikowano:
Chłopiec w butach szykuje się do szkoły
Chłopiec w butach szykuje się do szkoły (fot. Materiały Partnera)
Koniec lata nieubłaganie zbliża się wielkimi krokami, co oznacza dla ciebie rozpoczęcie procesu kompletowania pełnej szkolnej wyprawki. Z pewnością doskonale zdajesz sobie sprawę, że wybór odpowiedniego obuwia to absolutnie priorytetowy punkt na tej długiej liście potrzeb. Twoja pociecha spędzi w szkolnych murach wiele długich godzin każdego dnia, dlatego musisz bardzo dokładnie zadbać o jej maksymalny komfort. Właściwe zabezpieczenie delikatnych stóp ma ogromny wpływ na prawidłowy rozwój całego układu ruchu małego człowieka.
Zdrowie

Ważna zmiana dla pacjentów! Takich recept już nie zrealizujesz

opublikowano:
pexels-mehmetography-2153058108-37330388
(fot. ilustracyjna Pexels)
Od 13 września zmieniają się zasady wystawiania recept refundowanych. Te z błędami będą odrzucane.
Zdrowie

Potrzebna zmiana czy prawniczy bubel? Tłumaczymy, dlaczego ustawa „Lex Szarlatan” budzi tak ogromne emocje

opublikowano:
Widok przez szybę z napisem ‘SALA CHORYCH’ do sali szpitalnej, w której personel medyczny opiekuje się pacjentami w łóżkach
Szpitalna sala chorych (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta wywołała jedną z najgorętszych debat tego roku. Podczas gdy lekarze apelują o powstrzymanie groźnych naciągaczy, krytycy ostrzegają przed nadmierną władzą urzędników i cenzurą. Na czym polega spór o „Lex Szarlatan”?
Polityka

Już nie zna Kacprzyka? Arłukowicz: "Jestem rozczarowany prokuraturą"

opublikowano:
arlukowicz_kacprzyk
fot. fratria/x.com
Bartosz Arłukowicz, europoseł KO, w kolejnej swojej wypowiedzi medialnej odcina się od Dawida Kacprzyka. Na pytanie o ruchy ze strony prokuratury, nadzorowanej przez Waldemara Żurka, twierdzi z całym przekonaniem, że jest rozczarowany brakiem działań śledczych. Tymczasem politycy opozycji przypominają o związkach Arłukowicza z Kacprzykiem.
Zdrowie

Sen, czyli najtańszy lek

opublikowano:
Kobieta na podusi
(fot. magnific.com)
Sen zajmuje około jednej trzeciej naszego życia, a mimo to często traktujemy go jako czas, który można bez większych konsekwencji skrócić. Tymczasem nocny odpoczynek nie jest wyłącznie bierną przerwą w funkcjonowaniu organizmu.
Zdrowie

Dziura w budżecie NFZ sięga kilkunastu miliardów. Pod koniec roku szpitale zaczną wstrzymywać przyjęcia

opublikowano:
Narodowy Fundusz Zdrowia, 2015 rok
Narodowy Fundusz Zdrowia, 2015 rok
Miała być magiczna różdżka i lekarze na telefon, a fakty są takie, że ochrona zdrowia zmierza prosto w stronę finansowej zapaści, a obietnice o poprawie jakości świadczeń zderzają się z twardą rzeczywistością finansów publicznych. W budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia brakuje już około 14 miliardów złotych na pokrycie tzw. nadwykonań, czyli świadczeń zrealizowanych przez placówki ponad zakontraktowany limit. Eksperci ostrzegają: pod koniec roku pacjenci odbiją się od drzwi szpitali, a kolejki do specjalistów wydłużą się w dramatycznym tempie.