Lek na odrastające zęby już wkrótce? To może być prawdziwy przełom w medycynie

Większość z nas pogodziła się z faktem, że natura daje nam tylko dwie szanse: zęby mleczne i stałe. Kiedy tracimy te drugie – przez próchnicę, chorobę czy wypadek – jedynym ratunkiem są sztuczne protezy lub tytanowe śruby wkręcane w kość szczęki. Ale co, jeśli w naszych dziąsłach drzemie uśpiony potencjał, by wyprodukować „trzeci garnitur” zębów?
Tajemnicze białko USAG-1: Hamulec, który trzeba zwolnić
Zespół naukowców pod kierownictwem dr. Katsu Takahashiego ze Szpitala Kitano w Osace dokonał odkrycia, które wstrząsnęło światem medycyny. Zidentyfikowali oni białko o nazwie USAG-1, które pełni w naszym organizmie rolę „strażnika” – blokuje rozwój dodatkowych zębów.
Z punktu widzenia nauki, każdy z nas posiada w dziąsłach tzw. zawiązki zębowe trzeciej generacji. Są one jednak nieaktywne. Japoński lek to specjalnie opracowane przeciwciało, które podawane dożylnie, „wyłącza” hamujące działanie białka USAG-1. Efekt? Sygnały wzrostu (szlaki BMP i Wnt) zostają odblokowane, a uśpione zawiązki zaczynają przekształcać się w pełnowartościowe, naturalne zęby.
Od myszy do ludzi – ruszył wyścig z czasem
Pierwsze testy laboratoryjne wprawiły badaczy w osłupienie. Po podaniu leku myszom i fretkom (które mają układ uzębienia zbliżony do ludzkiego), zwierzętom po prostu wyrosły nowe zęby. Co najważniejsze – nie odnotowano żadnych poważnych skutków ubocznych.
Teraz nadszedł czas na ostateczne starcie. We wrześniu 2024 roku w Szpitalu Uniwersyteckim w Kioto rozpoczęła się I faza badań klinicznych na ludziach. W testach bierze udział 30 zdrowych mężczyzn (w wieku 30–64 lata), u których brakuje przynajmniej jednego zęba trzonowego. Naukowcy sprawdzają przede wszystkim bezpieczeństwo terapii, ale oczy całego świata zwrócone są na to, czy w ich dziąsłach pojawią się nowe białe „perełki”.
Kiedy lek trafi do normalnego obiegu?
Harmonogram jest ambitny, ale konkretny:
2024–2026: Testy bezpieczeństwa na dorosłych mężczyznach.
2025+: Badania na dzieciach (2–7 lat) cierpiących na wrodzony brak zębów (anodontia).
2030: Planowane wprowadzenie leku na rynek i powszechna dostępność.
Rewolucja za cztery lata?
Choć prof. Angray Kang z Queen Mary University of London studzi emocje, nazywając ten proces „ultra-maratonem”, japoński startup Toregem Biopharma jest pełen optymizmu. Dr Takahashi przyznaje:
- Mamy nadzieję, że nadejdzie czas, kiedy lek na odrastanie zębów będzie trzecią opcją obok protez i implantów.
Dla milionów ludzi borykających się z kompleksami z powodu braku uśmiechu lub bólem związanym z leczeniem protetycznym, japońska pigułka (a właściwie zastrzyk) na „trzecie zęby” może być największym przełomem w historii medycyny od czasu odkrycia antybiotyków.
Czy za kilka lat zamiast po wizycie u chirurga szczękowego pójdziemy do apteki po „zestaw naprawczy” dla naszego uśmiechu? Wszystko wskazuje na to, że odpowiedź brzmi: TAK.
źr. wPolsce24 za popularmechanics.com, nature.com











